01:57 13 Grudzień 2019
Na oficjalnej stronie projektu NATO Anakonda-16 w Polsce pojawił się komunikat prasowy o tragicznym wypadku, w wyniku którego zmarł cywil.

Od kiedy NATO jest paktem "obronnym, defensywnym"?

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Autor
14721
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta rozgłośni Sputnik Leonida Sigana z wiceadmirałem w stanie spoczynku Markiem Toczkiem.

—  „Jesteśmy przekonani, że szczyt NATO w Warszawie ustabilizuje sytuację zarówno na Wschodzie, jak i na Południu" — to powiedział kilka godzin temu na briefingu, na tydzień przed szczytem minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz. Czy Pan w to wierzy?

Mi-26
© Sputnik . Alexander Vilf
Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© AFP 2019 / Thierry Charlier
— Pan Macierewicz nie jest postacią z mojej bajki.

W związku z tym do jego wypowiedzi odnoszę się z dużym dystansem. Jak to się mówi, daj Boże, żeby ten szczyt, który się odbędzie w Warszawie, takie stanowisko wypracował.

Chociaż szczerze powiedziawszy, nie wiem, czym to się skończy.

Podejrzewam, że będzie to tylko gadanina na tematy ogólne, co słyszymy już od dłuższego czasu. Natomiast państwa zachodnie mają jednoznaczną własną ocenę sytuacji i dlatego ja bym niczego wielkiego się nie spodziewał.

—  Według pana ministra „NATO jest sojuszem obronnym, defensywnym". Czy Pan podziela ten pogląd?

— Czy NATO jest sojuszem obronnym? To jest dyskusyjna formuła.

Zakład karny w Nowosybirsku
© Sputnik . Aleksander Kriażew
Państwa, które odgrywają kluczową rolę w NATO — co prawda nie otwarcie pod szyldem tego paktu militarnego — angażują się w sprawy, które trudno nazwać misjami pokojowymi, zmierzającymi powstrzymać rozwój wydarzeń o charakterze niepokojowym. Wszystko można ubrać w różne słowa.

Natomiast, to, co widzimy, to, co donoszą niezależne źródła i media, o tym, co się dzieje tu i tam, koliduje ze słowami. Między słowem a faktami są duże rozbieżności.

—  „Polska była w NATO, i wreszcie NATO będzie w Polsce"- czy te słowa Macierewicza bardzo Pana ucieszyły?

— Powiem tak, kiedyś na początku lat 90-tych z pewną satysfakcją przyjąłem wyjście wojsk radzieckich z Polski. To był jednoznaczny sygnał odzyskiwania suwerenności. Sytuacja, jaka wówczas była w Europie, szczególnie tutaj w Europie Środkowej, była jak najbardziej adekwatna do tego, aby taki kierunek działań po rozpadzie Układu Warszawskiego nastąpił.

Osobiście uważam, że zmiana tego statusu, czyli przyjęcie obcych wojsk na terytorium Polski i stworzenie im warunków do stałego pobytu, jest przede wszystkim destabilizacja naszej polityki, bo stajemy się niesuwerenni.

Tym bardziej, że wcześniejsze dokumenty i ustawy, jakie zostały podjęte, dają duże prerogatywy tym żołnierzom. Praktycznie państwo polskie ma niewiele do powiedzenia nawet w kwestii oceny tego, co dzieje się na terenie, gdzie działają. Nie jest to dobre rozwiązanie, mówiąc bardzo oględnie, bo tu się cisną inne słowa.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czujesz to, Macierewicz?
Macierewicz: Rosja największym zagrożeniem dla świata
Wasza polityka wschodnia
Rusofobiczne wybryki Macierewicza i Waszczykowskiego
Macierewiczowi - dziękować, dziękować, dziękować!
Waszczykowski: Najwięcej obaw budzi Rosja
Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
Tagi:
Układ Warszawski, bazy NATO, Europa, NATO, Antoni Macierewicz, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz