22:10 28 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
10136
Subskrybuj nas na

Pomimo pewnego podobieństwa między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem, dla Rosji będzie korzystniej, jeśli wybory w USA wygra Hillary Clinton – pisze prawnuczka Nikity Chruszczowa w artykule dla CNN.

Autorka materiału, którego zarys opublikował rosyjski zasób Inotv, podkreśla, że wszelkie spory z Trumpem mogą urosnąć do rangi kryzysu kubańskiego. Z kolei Clinton jest bardziej rozsądna i może wysłuchać apelu Rosji o traktowanie jej na równych prawach.

Władimir Putin zamierza pozostać u władzy do 2024 roku, dlatego przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych będzie miał z nim do czynienia – uważa prawnuczka radzieckiego sekretarza generalnego Nina Chruszczow. W artykule dla CNN zwraca ona uwagę na to, że rosyjski przywódca obiecał, że będzie współpracować z każdym amerykańskim prezydentem, dodając, że USA powinny traktować Rosję jak równorzędnego partnera, a nie z pozycji siły i wyjątkowości.

Spośród dwóch obecnych kandydatów w wyścigu do Białego Domu Hillary Clinton z dużym prawdopodobieństwem szybciej wysłucha tego apelu niż Donald Trump. Trump, jak i Władimir Putin, działa wyłącznie według własnego uznania i nie słuch dyspozycji innych.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że stosunki Putina z Trumpem będą rozwijać się analogicznie jak z byłym prezydentem Włoch Silvio Berlusconi, bo stworzyli oni obraz „twardziela”, manipulując opinią publiczną, łamiąc normy przyzwoitości itp.

Ponadto wielu uważa, że obietnice Trumpa dotyczące zbudowania muru na granicy z Meksykiem, zmuszenia Chin do zarzucenia manipulacji finansowych i stania się przez Amerykę „nieprzewidywalną i konsekwentną” zamienią USA w pośmiewisko. W każdym razie pojawienie się Trumpa u władzy zostanie ocenione przez Rosją jako zwycięstwo.

Tym nie mniej Nina Chruszczow proponuje czytelnikom, by rozważyli wszystko nieco bardziej uważnie. Jej zdaniem Trump „szybko pokaże rosyjskiemu prezydentowi jego miejsce”. – Odmowa przez Putina uznania wyższości USA szybko doprowadzi do konfliktu z główną cechą Trumpa – uświadomieniem sobie siebie jako lidera wolnego świata – pisze prawnuczka Chruszczowa. Autorka artykułu twierdzi, że ani Putin, ani Trump nie są przyzwyczajeni do wycofywania się, dlatego nawet najmniejsza kłótnia może przekształcić ich „silną męską przyjaźń” w kryzys kubański.

Z kolei Hillary Clinton jest pragmatyczna i zrównoważona. Ponadto jest zaznajomiona z rosyjskim stylem dyplomacji. Dlatego pomimo tego, że jedynie 10% Rosjan chce widzieć ją w Białym Domu, dla Rosji jej zwycięstwo byłoby korzystniejsze. Clinton uświadamia sobie konieczność współpracy z Moskwą w kwestii syryjskiej i odnośnie innych problemów związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa.

Autorka podkreśla, że Władimir Putin miał dobry stosunek do Billa Clintona, z którym przeszedł na „ty”. Moskwa uważa, że Hillary koniec końców będzie nadal trzymać się głównych tendencji w polityce zagranicznej swego męża, a były prezydent USA zdoła wesprzeć ją nieoficjalnie w przywróceniu Putina do „grona zachodnich przyjaciół”.

W rzeczywistości Bill Clinton raczej nie będzie mógł pomóc swojej małżonce w normalizacji stosunków z Rosją. Jednak amerykańska administracja nie może czekać aż Putin zniknie z polityki. Potrzebuje sprawdzonej metody nagród i kar, która była obecna nawet w czasach zimnej wojny.

Stany Zjednoczone mogą wykorzystać pragnienie Rosji, by zostać uznanym światowym mocarstwem, aby przywrócić ją do grona praworządnej społeczności międzynarodowej. Dlatego USA powinny być gotowe do pewnych ustępstw. – Udział Rosji w walce z Państwem Islamskim i jej powrót do grona członków praworządnej społeczności międzynarodowej są tego warte – ocenia Nina Chruszczow.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosyjscy snajperzy rozpoczęły szkolenia w górach
Sejm RP przeciw wotum nieufności dla szefa MON Antoniego Macierewicza
Chiny zaczęły znosić ograniczenia na import rosyjskich produktów
Tagi:
Bill Clinton, Hillary Clinton, Władimir Putin, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz