13:12 22 Sierpień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 29°C
Na żywo
    Brexit

    Zwycięstwo Putina: Rosja i Brexit

    © flickr.com/ Descrier
    Opinie
    Krótki link
    51013410

    Niedawno były ambasador Stanów Zjednoczonych w Rosji Michael McFaul oświadczył, że odpowiedzialność za Brexit ponosi Władimir Putin. Abstrahując od absurdalności tego stwierdzenia, warto się przy nim zatrzymać i zastanowić się, a co tak naprawdę znaczy dla Rosji wyjście Wielkiej Brytanii z UE?

    „Wszystkiemu winien jest Putin" — do tego stwierdzenia powtarzanego od ponad dwóch lat przez zachodnich dziennikarzy i ekspertów zdążyliśmy już przywyknąć. Rosjanie odnoszą się do tej frazy z humorem i ironią, zapełniając sieci społecznościowe zabawnymi anegdotami. Największą wesołość wzbudza chyba ta, w której prezydentowi Rosji donoszą, że rzecznika Departamentu Stanu USA Jen Psaki zaszła w ciążę, na co Putin odpowiada, „Ciekawe, czy tym razem tylko ja jestem winny, czy też cała Rosja".

    Choć Rosjanie z uśmiechem na ustach przyjmują kolejne tego typu oświadczenia, to jednak wzdrygnęli się, słysząc jak były ambasador USA w Rosji Michael McFaul przypisał Władimirowi Putinowi winę za wyjście Wielkiej Brytanii z UE.

    Oświadczenie McFaula o „zwycięstwie Putina" jest też dobrym impulsem do rozważań, a co tak naprawdę znaczy dla Rosji wyjście Wielkiej Brytanii ze wspólnoty europejskiej. To pytanie zadali sobie eksperci z Międzynarodowego Klubu Wałdaj.

    Pierwszym bodajże wnioskiem, jaki nasunął się Rosji było to, że Unia Europejska przechodzi kryzys normatywnej wyższości. Przez ostatnie dziesięciolecie politolodzy zajmujący się UE dyskutowali o niej w kategoriach „normatywnej siły". Zgodnie z daną teorią, UE jest wzorem do naśladowania bowiem tworzy najbardziej skuteczny i odpowiedzialny w sensie moralnym system polityczny, wypracowując jednocześnie globalne wartości polityczne.

    Koncepcja „normatywnej siły" przestała być ponadto zwyczajną teorią polityczną, znajdując swoje zastosowanie w dokumentach, które legły u podstaw UE. Na przykład w Traktacie lizbońskim mowa o tym, że UE prowadzi „politykę opartą na wartościach", co oznacza, że w momencie wejścia w życie tego dokumentu, unijna polityka przestała być ideologicznie neutralna i nastawiona na realizację narodowych/europejskich interesów. Zamiast tego UE została zobowiązana do wyrzeczenia się neutralności i nieingerencji w wewnętrzne sprawy inny krajów oraz do prowadzenia polityki, w ramach której ingerencja w sprawy innych krajów motywowana potrzebą krzewienia unijnych wartości nie znała żadnych granic.

    I Brexit zadał cios tej właśnie normatywnej wyższości UE nad całym światem, bo przecież nikt nie zrywałby z najlepszym pod słońcem normatywnym modelem.

    Oczywiście wątpliwości co do normatywnej wyższości UE zaczęły dochodzić do głosu już wcześniej, co wyrażało się we wzroście popularności partii politycznych sceptycznie nastawionych wobec Unii Europejskiej, czy też w ostrej antybrukselskiej retoryce nowych progresywnych ruchów obywatelskich szczególnie wyraźnych w krajach Europy Południowej, takich jak Syriza w Grecji, Indignados i Podemos w Hiszpanii, czy też „Ruch Pięciu Gwiazd" we Włoszech. Wcześniej jednak europejskie media określały ten rosnący w siłę protest czymś marginalnym, skrajnym i „prorosyjskim" (no jakże bez tego). Jednak Brexit wyprowadził ten protest na jakościowo nowy poziom. Faktycznie obserwujemy dzisiaj narodziny nowego mainstreamu w Europie — antyunijnego i antybrukselskiego.

    Co oznacza to dla Rosji? Spójrzmy na sytuację z punktu widzenia jej interesów narodowych. Unia Europejsku okresu post-lizbońskiego okazała się być skrajnie ostrym i nieprzejednanym krytykiem, a w końcu też przeciwnikiem Rosji. I mowa nie tylko o rywalizacji geopolitycznej czy też wojskowo-politycznej, która określa relacje Rosji i USA, czy w ostatnich miesiącach Rosji i Turcji. Post-lizbońska strategia UE okazała się być nie do pogodzenia ze współczesną polityką zagraniczną Rosji skierowaną na bezgraniczną obronę interesów narodowych. Teraz, kiedy Brexit zerwało maskę z normatywistycznej ikony UE, możemy liczyć na to, że europejska wspólnota z większą odpowiedzialnością poprowadzi swoją politykę, a także że z większym respektem odniesie się do ONZ-owskiej zasady nieingerencji w wewnętrzne sprawy innych krajów. Jeśli tak się stanie, to czy będzie to odpowiadać interesom Rosji? Oczywiście, że tak. I za to Rosja dziękuje Brexitowi.

    Drugim aspektem Brexitu ważnym dla Rosji jest to, że brytyjskie głosowanie może uruchomić reakcję łańcuchową w szeregu krajów członkowskich UE. Sondaże pokazują, że za wyjściem Czech ze wspólnoty europejskiej zagłosowałaby ponad połowa wyborców. Bardzo duży odsetek takich osób jest na Słowacji, na Węgrzech, w Bułgarii. A zatem można już mówić o znaczącej i wielce ciekawej tendencji. Brytyjczycy ze swoją mentalnością wyspiarką od dawna wydzielali się na tle UE i dlatego ich wyjście ze wspólnoty jest podbudowane okrzepłą tam tendencją. Bardziej znaczące jest szerzenie się takich nastrojów w Europie Środkowej i Wschodniej. Przecież zaledwie 10 lat temu kraje te garnęły się do UE, demonstrując najwyższy poziom eurooptymizmu. I w przeciągu zaledwie dziesięciu lat UE zdążyła ich zupełnie rozczarować. Powiedzmy otwarcie — to właśnie zadaje najsilniejszy cios normatywnej wyższości UE.

    Dziś widzimy jak normatywna klęska Unii Europejskiej przekształca politykę zagraniczną wielu krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Przez ostatnie dwadzieścia lat kraje te odnosiły się do Rosji krytycznie. Dlaczego? Odpowiedź znajdujemy w historii. Dziś jednak widzimy jak na tle normatywnego upadku UE, polityka wielu krajów Europy Środkowej i Wschodniej wylewa się z głównego nurtu. I widzimy jak odradza się ich dialog z Rosją. Czy odpowiada to interesom Rosji? Oczywiście, że tak. I za to Rosja raz jeszcze dziękuje Brexitowi.

    Zobacz również:

    Der Spiegel nazwał Europę pośmiewiskiem światowej gospodarki
    Brexit: kręgi na wodzie lub Brema precz z Dolnej Saksonii
    Brytyjska gazeta „przyłączyła” Białoruś do UE
    Tagi:
    Brexit, Unia Europejska, Michael McFaul, Władimir Putin, Wielka Brytania, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz