21:22 20 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    Gmach Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej

    Kolejna tajemnicza śmierć byłego pułkownika KGB

    © AFP 2017/ Alexey Sazonov
    Opinie
    Krótki link
    2918400

    Według niepotwierdzonych jeszcze danych, w USA zmarł były pułkownik rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Aleksander Potiejew, zaocznie skazany na ojczyźnie za zdradę narodową.

    O śmierci byłego pracownika rosyjskiego wywiadu poinformowała w czwartek agencja Interfaks, powołując się na sprawdzone źródła. Źródła te dokonały jednakże różnej oceny będących w ich dyspozycji danych: jedno poddało, że „według pewnej informacji Potiejew zmarł w Stanach Zjednoczonych" i teraz te dane są sprawdzane. Inne źródło domniemywa, że w taki sposób służby specjalne mogą dezinformować rosyjski wywiad, aby ten zapomniał o byłym pułkowniku rosyjskiej służby wywiadu.

    Gwoli przypomnienia: w czerwcu 2011 roku Wojenny Sąd Okręgowy w Moskwie uznał Potiejewa za winnego zdrady i dezercji i skazał na 25 lat więzienia, odbierając mu nagrody państwowe i stopień pułkownika. W rezultacie jego działalności została ujawniona grupa rosyjskich agentów. Nim Potiejew wydał w ręce amerykańskich władz rosyjskich agentów, przewiózł do USA swoich bliskich, a potem sam wyjechał, na kilka dni przed wizytą w Waszyngtonie ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Historia z demaskacją szpiegów skończyła się na wymianie dziesięciu pracowników rosyjskiej służby wywiadowczej na czterech agentów, których Rosja oskarżyła o pracę na rzecz USA. W rosyjskiej siatce agenturalnej największą sławę zyskała Anna Czapman, dziś pracująca jako dziennikarka i prowadząca.

    Służba Wywiadu Zagranicznego odmówiła komentarza w sprawie śmierci Potiejewa.

    Tymczasem były szef FSB, deputowany do Dumy Państwowej Nikołaj Kowaliew przedstawia swoje wersje odnośnie doniesień o śmierci Potiejewa i jej przyczyn. Jedna z nich dotyczy stanu zdrowia byłego pułkownika i permanentnego stresu, w jakim się znajdował. Jego zdaniem należy poczekać na oficjalne potwierdzenie faktu zgonu. „Koniecznie musi zostać przeprowadzona sekcja zwłok, a dopiero potem nazwana przyczyna śmierci. Tutaj Amerykanie nie będą mogli milczeć. Ja skłaniam się ku temu, że śmierć Potiejewa była wywołana permanentnym stresem i zaostrzeniem wszystkich chorób. W rezultacie doszło do zgonu" — powiedział Kowaliow w rozmowie z Ria Novosti.

    Kowaliow nie wykluczył, że Potiejew walczył z chorobami, o których wiedział tylko on sam. „W danym przypadku trzeba zajrzeć do jego karty lekarskiej. Amerykanie mogli to wykorzystać. W nadziei na poprawę swojego stanu zdrowia za oceanem, Potiejew mógł postąpić tak jak postąpił" — zauważył były szef FSB.

    Kowaliow przypuszcza też, że niebawem pojawią się „konspiratorskie wersje" o tym, że Potiejewa dosięgnęła „długa ręka służb specjalnych". Dziś w ogóle bardzo modne stało się upatrywanie wszędzie i we wszystkim ręki Rosji".

    Kowaliow nie wyklucza też wersji, zgodnie z którą USA uruchomiły tzw. „program ochrony świadka", inscenizując śmierć Potiejewa. „I w ramach tego programu… mogły przeprowadzić operację plastyczną, sfabrykować paszport na inne nazwisko, i pozwolić mu [Potiejewowi — red.] jakoś usunąć się z pola informacyjnego" — powiedział Kowaliow.

    Zapytany o to, do jakiej wersji on się skłania, były szef FSB odpowiedział: „Nie znam przypadku, w który po otrzymaniu informacji o śmierci człowieka, pojawiłby się gdzieś cały i zdrowy".

    „Jeśliby uruchomiono program ochrony świadka, to USA poinformowałyby raczej, że Potiejew zaginął, i wówczas nie trzeba by było przedstawiać zwłok, dokonywać ich sekcji i podawać do wiadomości publicznej medycznej przyczyny zgonu. Można by było spokojnie wydać paszport, a nie chować go gdzieś na krańcu świata albo przeprowadzać operację plastyczną" — powiedział Kowaliow.

    Na insynuacje w sprawie śmierci Potiejewa zareagowały oficjalne osoby w państwie. Jak przekazał rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, Kreml nie uważa, by doniesienia o śmierci byłego pracownika wywiadu Aleksandra Potiejewa mogły sprowokować kampanię informacyjną przeciwko Rosji. Pieskow powiedział też dziennikarzom, że Putin nie dopytywał o potwierdzenie doniesień o śmierci byłego pułkownika Służby Wywiadu Zagranicznego. „To nie jest sprawa prezydenta i to nie jest sprawa Kremla" — podkreślił Pieskow.

    Zobacz również:

    Między zimną wojną a zimnym pokojem, czyli jak Zachód zdradził Rosję
    USA odtajniły dokumenty dotyczące tajnych więzień CIA i przesłuchań więźniów
    NYT: broń CIA przekazana rebeliantom w Syrii trafia na czarny rynek
    Tagi:
    wywiad, agent, FSB Rosji, Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR), Dmitrij Pieskow, Stany Zjednoczone, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz