22:56 19 Luty 2020
Opinie
Krótki link
0 272
Subskrybuj nas na

Bataliony NATO w Polsce i krajach bałtyckich nie przeciwstawią się rosyjskiej agresji, bo do tego trzeba kilku brygad – twierdzi Joseph Enroth, redaktor naczelny czasopisma „Defense et Securite internationale”, które specjalizuje się w tematyce wojskowej.

Siedziba NATO w Brukseli
© AP Photo / Virginia Mayo
Szczyt NATO w Warszawie zdecydował o wzmocnieniu obecności na wschodniej flance. Sojusz zamierza już w 2017 roku rozmieścić w krajach bałtyckich i w Polsce cztery wielonarodowe bataliony. Wyznaczono również państwa, które zajmą się ich tworzeniem: Kanada — na Łotwie, Niemcy — na Litwie, Wielka Brytania — w Estonii, a USA — w Polsce.

— Zainscenizowano rosyjską agresję na kraje bałtyckie. Okazało się, że 22 bataliony bałtyckie zostały rozbite przez 17 rosyjskich batalionów. Cztery bataliony NATO nie zmienią sytuacji. Do tego potrzeba kilku brygad – podkreślił Enroth.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Waszyngton: Europa powinna pogodzić się z trudnościami spowodowanymi przez sankcje
MSZ Polski: w NATO rośnie przekonanie, że Ukraina powinna należeć do sojuszu
Były żołnierz piechoty strzelał do policjantów w Dallas
Tagi:
szczyt, NATO, kraje bałtyckie, Rosja, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz