01:55 20 Styczeń 2020
Opinie
Krótki link
0 353
Subskrybuj nas na

Światowa Agencja Antydopingowa, która twierdzi, że Ministerstwo Sportu Rosji i Centrum Szkolenia Sportowego wspierały program dopingowy w sporcie rosyjskim, powinna udowodnić tak poważne zarzuty przed sądem – powiedział deputowany Dumy Państwowej, były bokser Nikołaj Wałujew w wywiadzie dla portalu Life.

— Należy zatrudnić prawników. Przedstawione zarzuty są na tyle poważne, że wymagają dowodów. Zapowiada się wielka sprawa, w której potrzebni są świadkowie, figuranci itp. – powiedział Wałujew.

Zdaniem byłego boksera po tych oskarżeniach zostanie podjęta próba pozbawienia Rosji prawa do organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej w 2018 roku.

— Następnym krokiem będzie wyciągnięcie historii z Blatterem, mistrzostwami świata w piłce nożnej. Będzie się to odbywać stopniowo. Będzie kwestionowane prawo Rosji do organizacji mundialu, boleśnie uderzyć w Federację Rosyjską moralnie i gospodarczo – podkreślił polityk.

Rosja sama powinna wnieść sprawę do sądu na podstawie raportu niezależnej komisji Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) – powiedział szef komisji kultury fizycznej, sportu i  młodzieży Dumy Państwowej Dmitrij Swiszczew.

— Koniecznie trzeba skierować sprawę do sądu i bronić naszych interesów do końca. Należy też wykorzystać dyplomację sportową, kontaktować się ze wszystkimi instancjami i federacjami – oświadczył Swiszczew.

Rosja jest ciągle demonizowana, tendencyjne oskarżenia pod jej adresem są głupotą – wyraził przekonanie trzykrotny mistrz olimpijski w zapasach Aleksander Karielin.

— Wszystko to bzdury. Wiecie o tym. Jeszcze FSB miało się tym zajmować. Wiadomo, że nasz kraj cały czas demonizują w trudnej historii postradzieckiej i funkcjonują radzieckie stereotypy, że KGB kontroluje wszystko. Ale tak nie jest. Dlatego to, co teraz robi (Rodczenkow), to dopuszczenia i bałagan, które rozniósł w moskiewskim laboratorium antydopingowym. Dziś zwala (jej) na barki ministerstwa i ogólnie państwa – powiedział Karielin w wywiadzie dla R-Sport.

Z kolei deputowana do Dumy Państwowej Swietłana Żurowa uważa, że oskarżeń pod adresem rosyjskiego ministra sportu Witalija Mutki nie można zostawić bez odpowiedzi. – Nie usłyszałam nic takiego w raporcie McLarena. Dla nich najważniejsze było to, by jak najbardziej wszystko rozdmuchać. Nie wiem, czy Mutko ma podstawy prawne, by skierować sprawę do sądu przeciwko Rodczenkowowi za znieważenia, ale nie można czegoś takiego pozostawiać bez odpowiedzi. To bardzo poważne oskarżenia pod adresem ministra sportu. Nie można tego tak zostawić. Muszą być przedstawione dowody – powiedziała R-Sport Żurowa.

Amerykańska gazeta „The New York Times” w maju opublikowała wywiad z byłym szefem moskiewskiego laboratorium antydopingowego Grigorijem Rodczenkowem. Rosjanin oświadczył, że co najmniej 15 sportowców z Rosji, którzy zdobyli medale na zimowej olimpiadzie w Soczi, należało do „programu dopingowego”, mającego zapewnić przewagę gospodarzom w klasyfikacji generalnej.

Później WADA oświadczyła, że przeprowadzi własne śledztwo w tej sprawie. Rezultaty pracy komisji, którą kierował Richard McLaren, ogłoszono wczoraj w Toronto. Wynika z nich, że Ministerstwo Sportu przy współpracy z FSB i Centrum Szkolenia Sportowego rosyjskich reprezentacji oraz laboratoria w Moskwie i Soczi wspierały program dopingowy wśród sportowców z Rosji. WADA twierdzi, że machinacje dotknęły wszystkich rodzajów sportu.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Radek i seks. Amerykański
Pierwszy na świecie hotel pod gołym niebem przyjmuje gości
Niemcy: Napaść z toporem w ręku
Tagi:
doping, igrzyska olimpijskie, WADA, Richard McLaren, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz