Widgets Magazine
20:32 21 Październik 2019
Katedra Notre-Dame w Paryżu

Kiedy Katedra Notre-Dame zamieni się w meczet...

© AFP 2019 / Patrick Kovarik
Opinie
Krótki link
4421
Subskrybuj nas na

2048 rok. Paryż stolicą nowego państwa, Eurabii - największego na planecie kraju muzułmańskiego. Chrześcijanie chowają się w katakumbach, a paryska Katedra Notre-Dame zamienia się w meczet.

Taki obraz świata, w związku z rosnącą islamizacją, prorokuje Europie Jelena Czudinowa. Jej książka „Meczet Notre-Dame. Rok 2048" ukazała się dziesięć lat temu, ale dopiero teraz, w kontekście zamachów w Paryżu, Brukseli i Nicei przebija się naprawdę na światło dzienne. Oskarżana z początku o ksenofobię, nietolerancję i islamofobię, Jelena Czudinowa zdążyła już uzyskać miano prorokini, bowiem znacznie wcześniej niż Michel Houellebecq przewidziała rozwój wypadków w Europie, w szczególności w Republice Francuskiej. A jednak poglądy Czudinowej budzą kontrowersje.

Flaga Turcji
© REUTERS / Stoyan Nenov
Czudinowa umiejscawia akcję w roku 2048, nawiązując do powieści Georga Orwella „1948". Pisarka tłumaczy swoją analogię tym, że XX wiek był okresem walki z „potworem" komunizmu, natomiast świat w XXI wieku będzie musiał się zmierzyć z islamskim fundamentalizmem.

Akcja powieści-antyutopii dzieje się we Francji opanowanej przez wahabitów srogo karzących wszystkich, którzy nie respektują ich surowych zasad. W opisach Czudinowej Paryż 2048 roku jest stolicą Eurabii, największego na planecie muzułmańskiego kraju. Paryż 2048 roku mówi i pisze po arabsku, a także żyje według zasad islamu. Chrześcijanie wpędzeni zostają do getta, z którego są tylko dwa wyjścia: bądź umrzeć bądź przyjąć islam. Nieliczny ruch oporu nie może wygrać z nowymi panami świata i chrześcijanie znów schodzą do katakumb… A pewnego pięknego dnia islamskie władze postanawiają całkowicie zlikwidować getto…

Nicea
© AFP 2019 / Valery HACHE
Szerzący się islam Czudinowa proponuje zwalczać nie orężem, lecz działalnością misyjną.

W powieści Czudinowej obecny jest serbski wątek. Jednym z głównych bohaterów książki jest Serb Słobodan z Kosowa i Metochii, który nie może wybaczyć Europie, że ta pomagała w likwidacji jego ojczyzny. Zdaniem Czudinowej, około 2048 roku Belgrad stanie się stolicą „Wielkiej Albanii", a nieliczni Serbowie, którzy się w niej ostaną, jakieś 300 tysięcy, osiądą w Rosji, w której założą maleńki Belgrad.

Powieść Jeleny Czudinowej zdążył podnieść falę oburzenia za naruszenie wszystkich reguł poprawności politycznej. Autorka długo czekała na publikację książki we francuskim przekładzie, choć tłumaczenie było już zamówione.

Jak powiedziała Czudinowa, nakreślone przez nią mroczne obrazy Europy 2048 roku, poddane hiperbolizacji i doprowadzone do granicy groteski, mają na celu zwrócenie uwagi na problem, przestrzec przed tragicznym rozwojem wypadków. Miejmy nadzieję, że w 2048 roku nikt nie będzie mógł powiedzieć, że „proroctwo" Czudinowej się wypełniło.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja wymościła sobie wygodne miejsce na rynku mięsa halal
Daesh atakuje siekierą
Trump oskarża Hillary Clinton o powstanie PI
Tagi:
antyutopia, książka, Katedra Notre-Dame, Jelena Czudinowa, Paryż, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz