12:27 18 Kwiecień 2019
Polska obchodzi Święto niepodległości

Wakacje z Wyklętymi. Zamiast Pokemonów

© AP Photo / Alik Keplicz
Opinie
Krótki link
Pola Powierza
31228

„Mego dziadka piłą rżnęli" - mogą powiedzieć bohaterowie „Wesela" Wyspiańskiego, ale nie tylko. Mali potomkowie gospodarzy pomordowanych przez bohaterskich Żołnierzy Wyklętych w sierpniu pojadą na historyczne obozy edukacyjne zorganizowane przez Ministerstwo Rolnictwa.

Dowiedzą się tam, że „Ogień" i spółka to patrioci zasłużeni dla polskiej sprawy. I zamiast Pokemonów będą łapać „wyklęte" odznaki.

272 tys. zł — dokładnie tyle minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel wyłoży na realizację zadania „Śladami Żołnierzy Wyklętych — wyjazdy naukowe ukierunkowane na zdobywanie i poszerzanie wiedzy o polskim podziemiu niepodległościowym w latach 1945-1963". Gdyby rzecz miała miejsce w kwietniu, można by jeszcze całą sprawę podsumować jako primaaprilisowy żart. To jednak dzieje się naprawdę. Polscy uczniowie pochodzący z terenów wiejskich pojadą w sumie na trzy obozy edukacyjne: 1-6 sierpnia (Podlasie), 8-13 sierpnia (Mazowsze) i 15-20 sierpnia (Małopolska). Każdy z nich potrwa 5 dni, a weźmie w nim udział co najmniej 150 dzieci.

Będą zwiedzać miejsca „działalności" leśnych „bohaterów" uwzględnione na specjalnej liście, którą przygotowało Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajownawcze. Lista zawiera 220 obiektów. „Wykonanie zadania będzie połączone z organizacją warsztatów/seminariów/wykładów tematycznych oraz zostanie zakończone testem wiedzy, w którym trzy pierwsze miejsca (w każdej z grup) zostaną nagrodzone upominkami. W ramach zadania należy przygotować materiały na temat Żołnierzy Wyklętych w formie prezentacji (wersja papierowa bądź na nośnikach danych), które będą rozdystrybuowane do szkół rolniczych nadzorowanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz do szkół, do których uczęszczają uczestnicy wyjazdów naukowych" — głosi ministerialna oferta w Biuletynie Informacji Publicznej.

Dzieciak, który będzie chciał się wykazać i zdobyć wyklętą odznakę, będzie musiał zaliczyć co najmniej 15 miejsc z listy (małe ułatwienie: jedno miejsce na Kresach liczy się jako trzy obiekty polskie). Najbardziej intrygujący pozostaje jednak test z wiedzy i ewentualna nagroda rzeczowa dla potencjalnego zwycięzcy.

Radosław Sikorski
© AFP 2018 / Attila Kisbenedek
Trudno sobie wyobrazić, żeby dzieciak miał dostać na przykład album z dokładnymi opisami, jak „Niezłomni" zabijali wiejskie nauczycielki, batożyli chłopów korzystających z reformy rolnej, czy rozstrzeliwali rodziny, które odmówiły oddania bandytom swojego dobytku. Biorąc pod uwagę takt i poziom historycznej świadomości urzędującego ministra rolnictwa z PiS, jest to więcej niż możliwe. Krzysztof Jurgiel być może nie zdaje sobie sprawy z tego, że 80 procent z 5 tysięcy cywili, których zamordowali Żołnierze Wyklęci — to właśnie chłopstwo, które nacjonalizacji ziemi czekało jak wybawienia. Z pewnością jednak, mimo indolencji obecnej klasy rządzącej, doskonale pamiętają to miejscowi. Będzie niezły cyrk, kiedy grupa dzieciaków zetknie się z kimś, kto „działalność" Wyklętych pamięta, bo odczuł ją na własnej skórze lub zna z opowiadań sąsiadów czy rodziny.

O samym organizatorze, który ministerialny konkurs wygrał, niewiele da się powiedzieć — to Fundacja Unika Menso z Gdyni. Została założona 3 marca 2016 roku, czyli na kwartał przed zakończeniem konkursu. Pikanterii sprawie dodaje jednak fakt, że na czele fundacji stoi aktywistka Ruchu Kukiz'15, który to ruch w ostatnich wyborach uprzejmy był wprowadzić do polskiego Sejmu Ruch Narodowy — ultraprawicowe, faszyzujące ugrupowanie, skrajnie ksenofobiczne.

„Temat zadania został wybrany z uwagi na to, że w ostatnich latach historia Żołnierzy Wyklętych stała się przedmiotem zainteresowania społecznego, także wśród młodzieży. Celem zadania jest zapoznanie uczniów z obszarów wiejskich z zapomnianą przeszłością o tych, którzy walczyli o niepodległą Polskę po II wojnie światowej, jak również upowszechnienie wiedzy historycznej istotnej dla tożsamości narodowej, regionalnej oraz kształtowania postaw obywatelskich i patriotycznych" — twierdzi biuro prasowe ministerstwa. Ale to pic na wodę. Tajemnicą poliszynela jest, że projekt powstał na zlecenie Prezesa Kaczyńskiego. Ministerstwo od pszenicy, trzody i jabłek na eksport samo z siebie nie wpadłoby na pomysł wywalenia prawie 300 tys. zł na imprezę, która de facto wcale nie przyczynia się do promocji resortu.

Na magicznej liście PTTK większość obiektów związana jest z działalnością Józefa Kurasia „Ognia" — ma on imponujące zasługi w mordowaniu cywili: Polacy, Słowacy, Żydzi — do wyboru, do koloru. Co dziesiąta pozycja z listy poświęcona jest majorowi „Łupaszcze" — mordercy z kolei Polaków i Litwinów. Major „Bruzda" dowodzący oddziałem AK-WiN ma tylko 5 „swoich" miejsc. A szkoda, ponieważ przeprowadził na Podlasiu 14 różnych akcji, w których cywile ginęli garściami. Ciekawe, czy w materiałach edukacyjnych przewidziano rozdział o tym, co krzyczą małe dzieci tuż przed rozstrzelaniem — „Wyklęci" wiedzieli to na pewno, w końcu zabili ich 187 sztuk. To już w zasadzie rutyna.

To były prezydent Bronisław Komorowski rozpoczął w Polsce „wyklęte" szaleństwo, czyniąc 1 marca oficjalnym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Prawica przechwyciła od centrum i zawłaszczyła postaci rzekomych patriotów, którzy nie mogli przeboleć, że to nie Polacy siłą swoich pieśni i partyzantów uzbrojonych w kije wygrali II wojnę światową. Od tego czasu festiwal „wyklętości" się nie kończy, a nacjonalistyczna młodzież uważa symbol wilka za swój emblemat i nosi go z dumą.

Słowo „wyklęci" brzmi dla nich jak z serialu albo gry komputerowej. Nie rozumieją wagi tego słowa, które zdezawuowało się wraz z nadejściem popkultury. Nie wiedzą, że ich idole zostali uznani za zbrodniarzy i wykluczeni ze swojego własnego kręgu przez kolegów z okopów. Lista ich niewinnych ofiar jest długa i dobrze udokumentowana.

Teraz wnukom tych ofiar Polska będzie wciskać kit, że wyzwolili ich praworządni superbohaterowie w pelerynach.

Pola Powierza, polska publicystka, Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

List otwarty do BBN: Aresztujcie nas teraz!
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
NATO-wskie bzykanie: szczytowanie po warszawsku
Niesłychane draństwo ABW
Szef BBN: Polityka Rosji w obecnym kształcie stanowi dla Polski zagrożenie
Tagi:
Żołnierze Wyklęci, II wojna światowa, Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, Kukiz'15, MInisterstwo Rolnictwa, Prawo i Sprawiedliwość, Krzysztof Jurgiel, Jarosław Kaczyński, Bronisław Komorowski, Małopolska, Mazowsze, Podlasie, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz