05:15 21 Luty 2020
Opinie
Krótki link
4164
Subskrybuj nas na

Walka z terrorystami działającymi w pojedynkę, z którymi ostatnio mają do czynienia Izrael oraz kraje Europy Zachodniej, wymaga od służb specjalnych innego podejścia niż w przypadku zorganizowanych grup terrorystycznych. Według byłego szefa izraelskiej agencji NATIV Jakova Kedmi duże znaczenie ma w tym przypadku zaostrzenie kontroli w internecie.

Według ekspertów spontaniczność i samowystarczalność terrorystów, którzy nie są bezpośrednio związani z żadną zorganizowaną grupą radykałów, bardzo utrudnia ich wyśledzenie i tym samym przeciwdziałanie ich atakom.

W rozmowie z agencją RIA Novosti Jakov Kedmi powiedział:

Coraz częściej daje o sobie znać ten rodzaj terroryzmu, w którym człowiek, nasiąknąwszy radykalną ideologią, nie nawiązuje kontaktu z organizacjami, jak to miało miejsce wcześniej, nie przechodzi szkolenia w ich szeregach… Media, internet pozwalają zrobić to wszystko anonimowo. Dosyć łatwo można zdobyć, kupić broń, materiały wybuchowe lub wykorzystać to, co jest pod ręką — nóż, topór, samochód.

Atak z siekierą w kolei regionalej na odcinku Treuchtlingen - Würzburg
© AFP 2019 / Karl-Josef Hildenbrand
- Walka z nimi (terrorystami działającymi w pojedynkę) wymaga bardziej efektywnej kontroli nad wszelkimi środkami masowego przekazu i ich użytkownikami…Praca z internetem, jednym z podstawowych środków komunikacji oraz źródłem indoktrynacji i przygotowania terrorystów, powinna być przeniesiona na zupełnie inny poziom z punktu widzenia prawa, technologii, analizy szybkiego reagowania ze strony służb specjalnych i policji — radzi Europejczykom Jakov Kedmi.

Wiele z setek arabskich ataków, które rozpoczęły się w Izraelu jesienią ubiegłego roku i pochłonęły prawie 40 ofiar, uznano za działania „samotnych wilków", choć odpowiedzialność za nie przypisuje się także palestyńskim władzom, grupom i kontrolowanym przez nie mediom, którym zarzuca się podsycanie radykalnych nastrojów, szczególnie wśród młodych ludzi.

— Ten problem nie został rozwiązany, chociaż efektywność terrorystów spadła. Zachowujemy, zwiększamy kontrolę nad wszystkimi środkami przekazu informacji, propagandy lub szkolenia potencjalnych terrorystów i to przynosi rezultaty" — mówi Kedmi.

Według Jakova Kedmi Europejczykom nie będzie łatwo powtórzyć izraelskie sukcesy w walce z terrorystami ze względu na szereg zasadniczych różnic między sytuacją w Izraelu i w Europie.

— Podstawowa różnica polega na tym, że tu ataków terrorystycznych dokonywali lub próbowali dokonać nie obywatele Izraela, nie Arabowie Izraelczycy. Taki przypadek był jeden, może dwa. Tutaj byli to Arabowie z (palestyńskiego) terytorium kontrolowanego przez izraelską armię — powiedział rozmówca agencji.

— W celu walki z nimi po prostu zwiększono kontrolę w miejscach, gdzie te osoby mogą przenikać na nasze terytorium, miało to miejsce także na pogranicznym terytorium Jerozolimy… Jednocześnie zaczęły się działania mające na celu zablokowanie źródeł propagandy na tych terytoriach. Uczestniczyły w tym zarówno nasze, jak i palestyńskie służby bezpieczeństwa. Wszystko to doprowadziło do tego, że sytuacja jako tako się ustabilizowała i te zjawiska prawie ustąpiły — kontynuuje Kedmi.

Ankieta

W jaki sposób kraje europejskie mogą zabezpieczyć się przed atakami terrorystycznymi?
  • Trzeba zrezygnować z polityki „otwartych drzwi” dla nowych uchodźców
    10.5% (117)
  • Zamknąć granice i odesłać z powrotem tych, którzy już przyjechali
    53.2% (589)
  • Zwiększyć intensywność walki z PI
    5.9% (66)
  • Zwiększyć środki bezpieczeństwa w miejscach publicznych
    0.5% (6)
  • Dokonać gruntownych zmian w zasadach polityki wielokulturowości i tolerancji
    29.9% (332)
Głosowało: 2
W Europie terroryści są bardziej zintegrowani ze społeczeństwem, które atakują, a walczące z nimi służby są, według Kedmi, słabiej do tej walki przygotowane w porównaniu ze służbami izraelskimi:

— W Europie sytuacja jest zupełnie inna. Po pierwsze, terroryści znajdują się na terytorium atakowanych przez nich krajów, część z nich — to osoby urodzone w tych krajach lub ich obywatele. Po drugie, nie ma systemu bezpieczeństwa narodowego, doktryny zorganizowanej walki całego państwa z terroryzmem

Były szef agencji NATIV jest przekonany, że dla zmiany obecnej sytuacji Europejczycy powinni objąć kontrolą zarówno grupy mieszkańców, z których wywodzą się terroryści, jak i źródła propagandy, które na nich wpływają.

— Ale w tym celu państwa powinny być zorganizowane zupełnie inaczej, także z punktu widzenia prawa… Trzeba znacznie zwiększyć koordynację i współpracę między wszystkimi strukturami państwowymi. Także — zwiększyć poziom profesjonalizmu policjantów i pracowników służb bezpieczeństwa w przeciwdziałaniu atakom terrorystycznym tam, gdzie potencjalnie mogą mieć miejsce, a także w zakresie reagowania na nie — radzi Kedmi.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Terroryzm oplecie swoimi mackami całą Europę
Ekspert Klubu Wałdajskiego: Do Europy dotarł terroryzm nowego typu
Kolejne fakty ws. zamachowca z Nicei
Hollande przysiągł Francji wygraną w wojnie z terroryzmem
Procesja na Ukrainie na celowniku terrorystów?
Spójrzmy prawdzie w oczy: za zamachami stoją terroryści, a nie szaleni samotnicy
Tagi:
zamach, internet, terroryzm, Izrael, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz