Widgets Magazine
13:28 17 Sierpień 2019
Terminal celny Sirius na polsko-rosyjskiej granicy

Polskie władze nie zdają sobie sprawy z krzywdy, jaką wyrządziły zwykłym obywatelom...

© Sputnik . Igor Zarembo
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
61163

Dalsza część rozmowy korespondenta rozgłośni Sputnik Leonida Sigana z politykiem, profesorem, doktorem habilitowanym Tadeuszem Iwińskim.

— Miał Pan mandat posła na Sejm z woli wyborców Warmii i Mazur, dziś tam jest duże zamieszanie z powodu wstrzymania przez polskie władze małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. Powód — troska o bezpieczeństwo, bez względu na to, że decydenci strzelili sobie w stopę, ignorując zdanie samorządów i miejscowej ludności. Co Pan na to?

— Ja krytycznie oceniam tę decyzję zamrożenia, a de facto zablokowania małego ruchu granicznego z Rosją. Można było jeszcze zrozumieć zawieszenie tego ruchu, również zresztą w relacjach z Ukrainą, od lipca — w związku z dwiema ważnymi „imprezami" w Polsce, czyli szczytem NATO oraz ŚDM połączonymi z wizytą papieża Franciszka — ze względów bezpieczeństwa, ataki terrorystyczne itd. Tyle że „odmrożono" ten mały ruch graniczny z Ukrainą, z Białorusią nadal on nie funkcjonuje, nie przywrócono go natomiast z Rosją. To jest 210 km granicy Polski z Rosją, granica Warmii i Mazur z obwodem kaliningradzkim, przy czym ten mały ruch graniczny odnosi się też do kilku powiatów, bodajże do ośmiu, Pomorza, poza 11 powiatami warmińsko-mazurskimi. I wciąż, chociaż na szczęście bezrobocie w Polsce spada, bo jest w tej chwili na poziomie poniżej 9%, dlatego że tyle osób z Polski wyjechało do pracy w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Norwegii, to nadal największe bezrobocie jest na Warmii i Mazurach, i w takich powiatach jak np. bartoszycki dochodzi nawet do 30% — Bartoszyce, Braniewo. Ten ruch był bardzo korzystny, zarówno dla Polaków, którzy wyjeżdżali do Rosji, kupowali benzynę, alkohol, ale i dla Rosjan, i powstało bardzo dużo przedsiębiorstw i sklepów, które żyły z przyjazdów Rosjan.

Argument władz, że to ze względów bezpieczeństwa, wydaje się nieścisły, bo minister spraw wewnętrznych i inni przedstawiciele rządu mówią, że do czasu, kiedy nie zmieni się polityka Rosji, ruch nie zostanie przywrócony. To są poważne straty ekonomiczne, uważam również, że polityczne, ponieważ mały ruch graniczny, który istnieje de facto od 4 lat, bardzo się sprawdzał, i władze samorządowe, ale i posłowie, składają interpelacje i domagają się, żeby go przywrócić.

Ja sam też wypowiadam się publicznie, że to była w tych naszych relacjach z Federacją Rosyjską taka najbardziej jasna strona, niezależna od napięć politycznych na różnym tle, w tym ideologicznym, sprawy rozmieszczenia na terytorium Polski jednostek NATO, a i również gróźb rosyjskich na temat rozmieszczenia Iskanderów w obwodzie kaliningradzkim.

Mały ruch graniczny był wielkim plusem dla zwykłych ludzi, dla obywateli, przedsiębiorstw, w jakiejś mierze stymulowało to również dialog młodzieży, organizacji społecznych, a w tej chwili mamy mało tych przejść, to są trzy przejścia drogowe, jedno kolejowe, to jest ewidentnie błędna decyzja, która nie służy procesom porozumienia i pojednania, bo cała sztuka polityki polega na tym, żeby najlepiej w ogóle nie mieć wrogów, a jeżeli już, to nie wśród sąsiadów czy bliskich partnerów, a najlepiej gdzieś daleko, cytując zdanie słynnego prezydenta Finlandii Urho Kekkonena.               

Zobacz również:

Polska głęboka pogarda wobec Rosjan - półludzi
ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
MSZ o decyzji Polski ws. małego ruchu granicznego: słowa odbiegają od czynów
Rusofobia daje radość z życia
MSW Litwy o przyjmowaniu uchodźców: Dla nas najważniejsze jest nasze własne bezpieczeństwo
Dochód z rusofobii - ile USA zarobiły na eksporcie broni?
Tagi:
bezrobocie, mały ruch graniczny, Światowe Dni Młodzieży, szczyt NATO, Tadeusz Iwiński, Leonid Sigan, obwód kaliningradzki, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz