Akcja protestacyjna w Kijowie

Totalne świństwo! Ukraina rozstaje się ze swoją słoniną

© Sputnik . Alexey Vovk
Opinie
Krótki link
371094

Stowarzyszenie Hodowców Świń Ukrainy stwierdziło, że od początku roku wielkość eksportu wieprzowiny spadła 25-krotnie. Zmniejszyła się też produkcja, chociaż nie tak znacznie. Natomiast import rośnie: na ladach ukraińskich sklepów jest teraz słonina z Niemiec, Polski, a nawet Holandii. Sytuację analizuje publicysta Sputnika Oleg Obuchow.

„Wydawać by się mogło, że ukraińska słoninka nie skończy się nigdy. Nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że kiedykolwiek mogłaby zniknąć. Jednak nic nie jest wieczne" — pisze autor. — Farmerzy wzruszają ramionami, rząd milczy, a narodowa duma po cichu znika ze sklepów, czy też raczej jest stopniowo wypierana przez słoninę zagraniczną — z Polski, Niemiec, Holandii.

«Zawdzięczamy to stowarzyszeniu z Unią Europejską» — sugerują hodowcy trzody chlewnej. Z chwilą udostępnienia przez Ukrainę swego rynku Europejczykom rozpoczął się masowy import. Ponadto okazało się, że import ten jest tańszy od własnej produkcji. Nawet spadek wartości hrywny nie zmienił sytuacji, gdyż wspierane dotacjami europejskie gospodarstwa potrafiły zastosować taki dumping, że wszystkie wysiłki ukraińskich farmerów spełzły na niczym. Ludzie bowiem, co jest oczywiste, kupują tańszą żywność.

Stowarzyszenie Hodowców Trzody Chlewnej Ukrainy stwierdza, że od początku roku wielkości eksportu wieprzowiny spadły z 26 tysięcy ton do zaledwie tysiąca z kawałkiem.

Eksperci, wyjaśniając tę dość dziwną sytuację ze słoniną, sugerują, że węgiel i prąd kosztują obecnie na Ukrainie drożej niż w krajach unijnych.

Jest to wyrok śmierci wydany miejscowym rolnikom.

Sytuacja, w której Europejczycy płacą za elektryczność mniej niż Ukraińcy, przekreśla perspektywy rozwoju rolnictwa. Ponadto Kijów postanowił niemal na trzy lata wyeliminować z udziału w aukcjach krajowych dostawców węgla. Wywinduje to ceny na prąd w jeszcze większej mierze i pozbawi ukraińskich farmerów nawet hipotetycznej zdolności do rywalizacji z europejskimi producentami płodów rolnych.

Co więcej, kredyty są drogie, nawozy — importowane — też, gdyż krajowe praktycznie nie są już produkowane. Zatem perspektywy nie tylko dla hodowców świń, lecz również dla producentów innych płodów rolnych są raczej ponure.

Jedynym powodem do dumy dla Kijowa może być obecnie eksport zboża, który w ciągu ostatniego dziesięciolecia zwiększył się prawie 3,5-krotnie.

Reszta płodów idzie na śmietnik jako niepotrzebna. A podziękować za to wszystko, jak sugerują eksperci, należy Unii Europejskiej, a także Kijowowi, który występuje nie w obronie interesów swego kraju, lecz zachcianek Brukseli i Waszyngtonu" — konkluduje Oleg Obuchow. 

Zobacz również:

Ukraina nie działa
Czy Rosja zerwie stosunki dyplomatyczne z Ukrainą?
Waszczykowski: Rosja ... państwem leżącym za Ukrainą
Putin nie zaatakuje Ukrainy w odwecie za dywersję na Krymie
Władze Krymu wezwały do wykluczenia Ukrainy z ONZ i OBWE
Próba ataku terrorystycznego na Krymie: Ukraina odpowiada
FSB zapobiegła atakom terrorystycznym ze strony wywiadu MO Ukrainy na Krymie
Tagi:
wieprzowina, import, gospodarka, słonina, Unia Europejska, Kijów, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz