Opinie
Krótki link
Autor
5184
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z redaktorem naczelnym portalu z zakresu energetyki „Wysokie Napięcie" panem Rafałem Zasuniem.

 — Spółka odpowiedzialna za budowę i eksploatację gazociągu Nord Stream 2 nie będzie mogła powstać. Zastrzeżenia miał, bowiem, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał. Czym kierował się Urząd, pokazując czerwone światło dla tej transakcji?

— Urząd występował jako organ opiniujący z punktu widzenia wpływu na konkurencję. To jedna rzecz. Po drugie, dysponujemy tylko komunikatem. Nie dysponujemy całym, wyczerpującym tekstem decyzji, ale z tego, co opublikował Urząd wynika, że zadecydowało badanie ankietowe wśród uczestników polskiego rynku gazu. I UOKiK twierdzi, że większość podmiotów, przedsiębiorców obecnych na polskim rynku miało zastrzeżenia twierdząc, że to wprost doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji.

Żeby ocenić jakość tej decyzji, trzeba byłoby się zapoznać z jej całością. Charakterystyczne jest to, że wniosek do Urzędu został wycofany. Jest otwarte pytanie, czy ta decyzja UOKiK coś zmienia, czy Nord Stream2 będzie mógł powstać bez tej decyzji.

 - No właśnie, uczestnicy transakcji, czyli Gazprom i jego partnerzy z Niemiec, Francji, Szwajcarii i Holandii wycofali wniosek. Ale czy to znaczy, że ta spółka zrezygnowała z zaplanowanego projektu, czyli finansowania, budowy i eksploatacji gazociągu Nord Stream 2?

— Oczywiście, że nie. Nie sądzę, żeby zrezygnowali. Prawdopodobnie rozpocznie się poszukiwanie innych możliwości prawnych tak, aby to konsorcjum mogło obejść zastrzeżenia UOKiK-u. Te zastrzeżenia nie są jeszcze formalną decyzją, która uniemożliwiłaby powstanie spółki. Nie wiem, jak to możliwe. Trzeba byłoby uważnie prześledzić przepisy unijne i polskie.

 — Przecież jest szansa, że Unia Europejska poprze ten projekt, a w razie jego realizacji znowu straci na tym Polska, i to może być znowu swego rodzaju test na europejską solidarność.

— UE jako całość na pewno nie poprze tego projektu, bo nie ma takich kompetencji. Może go poprzeć Komisja Europejska, ale żeby tak się stało, muszą być spełnione wszystkie warunki prawne związane z trzecim pakietem energetycznym. O tym mówi stanowczo nie tylko Polska, również inne kraje. To, czy Nord Stream 2 powstanie, jest

uzależnione od przestrzegania przez konsorcjum zasad rynkowych określonych w tym pakiecie. Nie jest żadną tajemnicą, że przestrzeganie tych zasad spowoduje, że projekt będzie mało opłacalny, dużo mniej konkurencyjny.

I powstaje pytanie, czy uczestnicy projektu zdołają wymóc na KE wprowadzenie szeregu wyjątków dla tego projektu tak, jak to było z Nord Stream 1, co uczyni go bardziej opłacalnym. Czy będzie zgoda Komisji Europejskiej na takie wyjątki? To pytanie pozostaje otwartym.

Losy powstania Nord Stream 2 nie są przesądzone dlatego, że ma on tyle samo zwolenników, co przeciwników. To było widać w czasie dyskusji w Parlamencie Europejskim. Będzie to zależało między innymi też od tego, jak będzie rozwijał się unijny projekt Unii Energetycznej, którego zręby, ramy prawne przedstawi Komisja Europejska w grudniu.

Wiele zależy też od tego, jaka będzie rola gazu w ciągu najbliższych lat, bo jesteśmy w trakcie transformacji energetycznej i czy kraje unijne będą potrzebowały większej ilości gazu, jest też przedmiotem wielkiej dyskusji. Krótko mówiąc, karty leżą na stole, wszystko jest w grze i różnie sytuacja może się rozwinąć.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Gazociąg z pominięciem Ukrainy
Bułgaria i Rosja mogą reaktywować projekt Gazociągu Południowego
W USA zapowiadają załamanie ukraińskiej gospodarki z powodu Gazociągu Północnego 2
Rosja i Turcja omawiają budowę dwóch nitek gazociągu „Turecki Strumień”
Co stoi za polskim protestem przeciwko Gazociągowi Północnemu 2?
Tagi:
Nord Stream-2, Gazociąg Północny - 2, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz