Widgets Magazine
14:33 23 Październik 2019
Janusz Korwin-Mikke

Korwin-Mikke w Moskwie: „Clintonowa jest osobą tak żądną sławy, że chce zniszczyć Rosję"

© Zdjęcie: Adrian Grycuk
Opinie
Krótki link
Autor
14812
Subskrybuj nas na

Znany polski europoseł i lider Partii KORWIN Janusz Korwin-Mikke przebywa teraz w Rosji. Popularny polski polityk uprzejmie zgodził się dać ekskluzywny wywiad dla Agencji Sputnik: z Januszem Korwin-Mikke w centrum Moskwy w hotelu „Puszkin" spotkał się nasz komentator Leonid Swiridow.

— Panie pośle, wrócimy do tematów polsko-rosyjskich. Jedna z ostatnich decyzji rządu polskiego — to niewznawianie małego ruchu granicznego między obwodem kaliningradzkim i Polską. Po co, dlaczego, jaki jest w tym sens?

— Na siłę to nie ma żadnego sensu, na siłę chcą rozdrażniać stosunki między Mazurami i Warmią a okręgiem kaliningradzkim, nie ma żadnych problemów spornych, nie ma żadnych napięć granicznych.

Robimy problemy tam, gdzie ich nie ma.

PiS to nie jest partia prounijna, ona jest proamerykańska.

Wiem, jakie kręgi popierają, zbliżone do konserwatystów. Dostają takie zachęty ze Stanów Zjednoczonych i tu chodzi o to, żeby wciągnąć Amerykę do wojny z Rosją.

Właśnie czytałem opublikowany przez hakerów materiał, gdzie jakiś generał  próbował wciągnąć jego ekscelencję  Baraka Huseina Obamę w wojnę z Rosją, takie kręgi tam są. Kręgi militarne, kręgi zbrojeniowe, neokonserwatyści, którzy chcą zniszczyć Iran przy okazji itd. No i ten przemysł zbrojeniowy.

To jest w sumie potężne lobby przemysłowe, inne niż Sandersa. Jest to inne lobby, które popiera zrobienie wojny teraz. Ukraina jest pretekstem.

— Ile jeszcze potrwa ten konflikt polityczny pomiędzy Polską a Rosją?

Kąpiel koni, Kubań Rosja
© Sputnik . Walerij Szustow
— Szczerze mówiąc, miałem nadzieję, że jego ekscelencja Wiktor Orban naleje trochę oleju do głowy prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Ale Jarek jest odporny, ma tę nienawiść do Rosji wyssaną z mlekiem matki i koniec. On jest piłsudczykiem, a piłsudczycy nienawidzą Rosji.

Ja tłumaczę Polakom, że zsyłka to nie była katorga, a tak naprawdę ludzie dostawali wypłatę, mieszkali sobie, mieli na utrzymanie. Oni mi po prostu nie wierzą, są przekonani, że zsyłka wyglądała tak, że ludzie siedzieli z uwiązaną kulą do nogi.

Ludzie mają wpojoną tę propagandę piłsudczykowską.

Właśnie ci ludzie, którzy robili powstanie styczniowe, potem warszawskie, ci piłsudczycy, taka lewica polska, polska inteligencja, która nienawidzi Rosji.

Podobnie jak lewica europejska nienawidzi Rosji od dawna, z krótkim okresem na Związek Radziecki, w którym lewica nagle pokochała Rosję.

— A wracając do pytania — ile to jeszcze potrwa? 10,20, 30 lat?

— Trudno mi powiedzieć.

To się oczywiście może skończyć katastrofą w najbliższych miesiącach czy latach.

Pani Clintonowa jest osobą tak żądną sławy, że może chcieć przejść do historii jako ta, która zniszczyła Rosję, wygrała.

Jest taka książka de Tocquevilla o demokracji w Ameryce, każdy amerykański polityk ją czytał. I tam, w ostatnim chyba rozdziale, jest taka uwaga, że któregoś dnia Rosja i Ameryka staną do wojny o pierwszeństwo w świecie, i teraz jest na to świetny moment. Potem może być za późno.

Chcą wojny po prostu, poszczególne kręgi, bo nie cała Ameryka oczywiście. A te kręgi w Ameryce są potężne i mają przełożenie na Polskę.

Są w PiSie takie osoby, które mówią: „No tak, może tam zniszczą trochę Ameryki, może przy okazji zginie 1/3 Polski, ale wszystkich Rosjan wybijemy do normy. Zburzymy to ogniem atomowym i spokój".

Tak że tacy ludzie są, którzy po prostu nienawidzą Rosjan i to jest genetyczne.

Roman Dmowski kiedyś mówił, że są tacy Polacy, którzy bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę, i to jest kliniczny przykład.

Ja nie zajmuję się kochaniem Rosji, ja kocham Polskę, tylko nie znoszę, jak ktoś robi głupoty, pisze głupoty o historii, bo fałszywa historia jest matką fałszywej polityki.

Dlatego nie można opierać polityki na nienawiści do Rosji, trzeba odbierać ją taką, jaka jest, a nie tak, jak ktoś sobie wyobraża.

Oczywiście mamy sprzeczne interesy z Rosją, ale mamy też i wspólne, natomiast ci ludzie nie wyobrażają sobie współpracy z Rosją.

— Pracuje pan w Brukseli. Jak pan ocenia pana Donalda Tuska, szefa Rady Europejskiej — jego pracę?

— Jak Tusk był w Polsce, to mówiono, że to jest leń, który nic nie lubi robić, a teraz to samo robi w Brukseli, czyli robi mało.

Agnieszka Wołk-Łaniewska
© Zdjęcie : Igor Motowiłow
Donald Tusk
© AP Photo / Alik Keplicz
Zresztą szczerze mówiąc, co on tam właściwie mógłby zrobić? Proszę pamiętać, że UE nie ma ani jednego żołnierza, w związku z tym waga polityczna tego „państwa" jest niewielka. To jest taka sytuacja, jakby USA nie miały armii, tylko poszczególne armie miały Wisconsin, Texas czy Californię. A wtedy ludzie w o wiele mniejszym stopniu słuchaliby Waszyngtonu.

Mało kto słucha Unii Europejskiej, tym bardziej że gospodarka Unii leży w strzępach, i tam zresztą popełniają głupotę za głupotą.

— To znaczy że pan jednak nie lubi Tuska?

— Uważam Donalda Tuska za zdrajcę. Ten człowiek doszedł do władzy, mówiąc, że jest liberałem, a teraz mówi, że nie jest liberałem, tylko socjaldemokratą.

No więc proszę wybaczyć, liberałów to my lubimy, ale socjaldemokratów już nie.

— Panie pośle, bardzo dziękuję za rozmowę.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rusofobia MADE IN POLAND. Część II
Rusofobiczne wybryki Macierewicza i Waszczykowskiego
Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow opuścił Polskę
Waszczykowski: Nie interesuje mnie opinia KE
Nowe tajne dokumenty w sprawie Leonida Swiridowa
Środkowy palec dla ministra Waszczykowskiego
Tagi:
wojna, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Rada Europejska, Roman Dmowski, Hillary Clinton, Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Viktor Orban, Barack Obama, Kaliningrad, Bruksela, ZSRR, Obwód Kaliningradzki, USA, Rosja, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz