15:22 12 Grudzień 2019
Akcja przeciwko wprowadzeniu TTIP - Hanover, kwiecień 2016

USA będą musiały pogodzić się z tym, że Unia Europejska nie jest tak słaba, jak zakładano

© AFP 2019 / Sebastian Gollnow / dpa
Opinie
Krótki link
5651
Subskrybuj nas na

Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską w sprawie TTIP faktycznie zakończyły się fiaskiem. Uznaje to również kierownictwo Niemiec. Władze Niemiec poinformowały, że nie udało się uzgodnić tekstu żadnego z 27 rozdziałów porozumienia.

Wicekanclerz RFN, minister gospodarki i energetyki Sigmar Gabriel podkreślił brak postępu w negocjacjach i zaznaczył, że Europejczycy nie powinni podporządkowywać się żądaniom Amerykanów.

Waszyngton i Bruksela prowadzą negocjacje w sprawie TTIP od lipca 2013 roku. Przeciwnicy tego porozumienia uważają, że odzwierciedla ono interesy tylko i wyłącznie spółek ponadnarodowych, które walczą o zmniejszenie skali kontroli i złagodzenie środków regulacji w Europie.

Starszy pracownik naukowy Centrum Badań Europejskich moskiewskiego Instytutu Gospodarki światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Władimir Olenczenko w audycji radia Sputnik zwrócił uwagę na to, że Stany Zjednoczone zamierzały zawrzeć to porozumienie przed upływem kadencji prezydenckiej Baracka Obamy. Przy tym nieprzypadkowo tak się śpieszyli.

Demonstracja w Hanowerze przeciwko TTIP
© REUTERS / Kai Pfaffenbach
„Powiedziałbym, że chodzi o taki swoisty hazard polityczny ze strony Amerykanów, którym zależy na promocji swej linii. W tej sytuacji było to dla nich podwójnie ważne. Chodzi o to, że w swoim czasie w Unii Europejskiej zaakceptowano koncepcję, która wyrównywała pozycję Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Unia Europejska próbowała nawet zająć miejsce pierwszej gospodarki na świecie, odsuwając Amerykanów na dalszy plan. Amerykanie reagowali na to, tworząc trudności dla unijnej gospodarki, opracowywali technologie nazywane w biznesie «transakcjami fuzji i przejęcia». Wydaje mi się, że Stanom Zjednoczonym chodziło o połączenie swej gospodarki z gospodarką Unii Europejskiej, przy tym ich gospodarka miała dalej pełnić rolę lidera, a gospodarka Unii zeszłaby na poziom pomocniczy" — powiedział Władimir Olenczenko.

Zdaniem politologa Amerykanie nie byli gotowi na ustępstwa wobec Europejczyków, którzy wykazali przecież takie zdecydowanie. Ekspert zakłada, że przed upływem roku strony raczej nie wznowią tych negocjacji:

„Ustępstwa w ogóle nie zgadzają się z duchem polityki amerykańskiej. Dla nich ważne jest stłumienie partnera. Chociaż możliwości znalezienia kompromisu istniały, gdyż pole do manewru jest zawsze. Jednakże Stany Zjednoczone uznają tylko presję i dominację. Jedyna rzecz, którą biorą pod uwagę — to presja, siła i zdecydowanie w odpowiedzi. To zmusza ich do wycofania się. W tej sytuacji Amerykanie muszą uznać, że Unia Europejska okazała się nie aż tak słaba, jak zakładali. Myślę, że niemiecki wicekanclerz Sigmar Gabriel wysyła pod adresem Stanów Zjednoczonych sygnał w imieniu Unii Europejskiej, o tym, że negocjacje są zawieszone, i że przed wyborami prezydenta w Stanach Zjednoczonych nie należy wywierać nacisków na Unię Europejską w tej sprawie" — powiedział na zakończenie Władimir Olenczenko. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kreml: Rosja i USA wciąż się rozmijają w kwestii Syrii
Początek tego roku szkolnego w Ukrainie może być... zaskakujący
Cyniczne wyznania Jurija Szuchewycza
Chiny odrzuciły ukraińskie plony
Hollande ubolewa w związku z sankcjami wobec Rosji
Tagi:
gospodarka, TTIP, Sigmar Gabriel, Barack Obama, UE, Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz