11:21 29 Luty 2020
Opinie
Krótki link
21550
Subskrybuj nas na

Delegacja Sojuszu Północnoatlantyckiego do spraw Planowania Obronnego przybyła na Ukrainę. Kieruje nią przedstawiciel Międzynarodowego Sekretariatu NATO David Brown.

Jak donoszą ukraińskie media, podczas przeprowadzonego spotkania z wiceministrem obrony Ukrainy Igorem Dołgowem omawiano przebieg procesu reformowania ukraińskiej armii oraz zapewnienie wsparcia sił zbrojnych Ukrainy ze strony sojuszu.

W końcu 2014 roku deputowani do Rady Najwyższej wprowadzili zmiany do konstytucji Ukrainy, rezygnując z pozablokowego statusu swego państwa. Nowa doktryna wojskowa Ukrainy przewiduje kurs na integrację z NATO:  kraj przed 2020 rokiem ma zapewnić całkowitą synchronizację sił zbrojnych Ukrainy z siłami krajów członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Tym niemniej w najbliższej przyszłości przynależność Ukrainy do NATO raczej nie jest możliwa. Taką opinię w audycji radia Sputnik przedstawił politolog do spraw wojskowości, kierownik katedry politologii i socjologii Rosyjskiego Uniwersytetu Gospodarczego imienia Plechanowa Andriej Koszkin.

„Obecnie NATO nie jest zainteresowane jakimikolwiek poważniejszymi zmianami. Przecież, z jednej strony, mają oni sprzyjać wykonywaniu porozumień mińskich, bo Europa na to nalega. Z innej zaś — NATO nie życzy sobie ani rezygnacji z podporządkowania sobie Ukrainy, ani też nie chce przyjmować jej do swych szeregów — jest to bowiem zbyt kosztownym przedsięwzięciem. Wobec tego nie chce wydawać na to środków, ale chce mieć w tym kraju pewną siłę pomocniczą, aby antyrosyjska histeria w Ukrainie wciąż była podsycana.

NATO nie jest partnerem strategicznym Rosji, jednakże nie chcą oni żadnej otwartej konfrontacji z nami. Taka koncepcja zmusza ich do poszukiwania krajów, podobnych do Ukrainy, które byłyby inicjatorami, że tak powiem, nagonki na Rosję" — powiedział Andriej Koszkin.

Zdaniem politologa nie dojdzie do żadnego przełomowego zwrotu w dwustronnej współpracy NATO z Ukrainą. Jednakże ten poziom współdziałania, jaki utrzymuje się obecnie, w wersji ukraińskiej zyskuje charakter nader niebezpieczny.

„NATO, moim zdaniem, na razie ogranicza się do reformowania. Na przykład wspólnie z Radą oficjalne struktury NATO przygotowały ustawę, w ramach której powstają siły przeznaczone do operacji specjalnych. Właśnie takie grupy dywersyjno-terrorystyczne, jakie zatrzymano na Krymie, należą do tej kategorii. W NATO, wypada dodać, bardzo uważnie obserwuje się nie tylko Donbas, lecz również Półwysep Krymski. Co się tyczy budowy baz natowskich, to Kijów po prostu staje w związku z tym na głowie, zwracając się ustawicznie do Brukseli i Waszyngtonu o rozmieszczenie jakichś obiektów u siebie. Jednakże Zachód się na to na razie nie zgadza" — powiedział na zakończenie Andriej Koszkin.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Błaszczak: Warszawa nie zamierza przyjmować uchodźców z Czeczenii
Większość brazylijskich senatorów opowiedziało się za rozpoczęciem impeachmentu Rousseff
Aktywiści "Kurska" odremontowali pomnik radzieckich czołgistów
Ewakuacja na lotnisku we Frankfurcie nad Menem
Reformy WADA domaga się 17 państw
Tagi:
porozumienia mińskie, bazy NATO, NATO, USA, Donbas, Krym, UE, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz