12:39 22 Październik 2020
Opinie
Krótki link
19560
Subskrybuj nas na

Po atakach terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych z 11 września 2001 roku pojawiła się możliwość ustanowienia całkowicie nowego ładu światowego na fundamencie powszechnego bezpieczeństwa, ale ze względu na stanowisko Waszyngtonu przegapiono tę unikalną szansę – powiedział były minister spraw zagranicznych Rosji Igor Iwanow.

11 września 2001 roku Al-Kaida przeprowadziła serię ataków terrorystycznych na terytorium Stanów Zjednoczonych za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich. Łącznie zginęło wówczas prawie trzy tys. osób.

— 11 września dawał możliwość pójścia w nowym kierunku. Rzeczywiście byliśmy gotowi to zrobić, Putin był gotów na nowe relacje i z NATO, i  z Zachodem – powiedział Iwanow w wywiadzie dla RIA Novosti.

Były minister spraw zagranicznych, a obecnie szef Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych przypomniał, że wówczas między Moskwą a Waszyngtonem zauważalnie aktywizowano współpracę na linii służb specjalnych. Zaczęła ona istotnie odbiegać od formalnych relacji.

— Dowodem na to, że w stosunkach między Moskwą a Waszyngtonem zaczęły tworzyć się nowe relacje, była pierwsza wizyta prezydenta (USA Georga) Busha w Moskwie w maju 2002 roku. W jej trakcie prezydenci podpisali deklarację, która określała nasze stosunki jako strategiczne partnerstwo. Dawało to pewną nadzieję na to, że te trudne kwestie, które pozostawały, można będzie rozwiązać w nowej atmosferze – wspomina Iwanow.

Ponadto – jak powiedział rosyjski dyplomata – Putin był w zasadzie pierwszym zagranicznym gościem, którego Bush zaprosił na rodzinne ranczo w Teksasie. – Obserwując tę ogólną atmosferę, myślałem sobie, że pewnie zimna wojna odchodzi do lamusa i że, choć między naszymi krajami nadal pozostają kwestie sporne, będzie można je rozwiązać w atmosferze wielkiego zaufania, zrozumienia i z uwzględnieniem wzajemnych interesów – dodał Iwanow.

Jednak późniejsze wydarzenia pokazały, że tak nie jest. Przede wszystkim Stany Zjednoczone wypowiedziały traktat ABM i rozpoczęły operację w Iraku.

— Niestety, amerykańska wojna w Iraku faktycznie położyła kres wysiłkom na rzecz poprawy rosyjsko-amerykańskich stosunków, zmniejszenia ogólnego napięcia na świecie. Rozpadła się międzynarodowa koalicja, zaostrzyły się stosunku międzynarodowe, podważono autorytet ONZ – wyliczył Iwanow.

— Moskwa – mogę mówić za siebie, ale prawdopodobnie nie tylko ja miałem takie wrażenie – była rozczarowana. Bo robiliśmy wiele, by otworzyć nowy rozdział w naszych stosunkach. Taki jednostronny krok Waszyngtonu, bez uwzględnienia interesów Rosji a nawet amerykańskich sojuszników, zniszczył nasze nadzieje na ewentualne nowe relacje – dodał.

Po tych działaniach Waszyngtonu służby specjalne obu krajów zawiesiły współpracę.

— Moim zdaniem, w taki sposób przegapiono unikalną po II wojnie światowej szansę na budowanie nowego ładu światowego na rzecz powszechnego, niepodzielnego bezpieczeństwa – ocenił były szef MSZ Rosji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

USA: zmarła bohaterka zdjęcia symbolizującego koniec II wojny światowej
Na Krymie będą się odbywać ćwiczenia wojskowe, mimo protestów Kijowa
Soros na Łotwie niemile widziany?
Tagi:
11 września 2001, terroryzm, Igor Iwanow, George Bush, Władimir Putin, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz