Widgets Magazine
22:28 16 Wrzesień 2019
Pomnik żołnierzom Armii Czerwonej w Warszawie

17 września 1939 roku: Czy można było zmienić bieg historii?

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Autor
1119719
Subskrybuj nas na

17 września to pamiętna data w historii ХХ wieku. Wydarzenia, do których doszło tego dnia w 1939 roku w Europie, do tej pory są w różny sposób oceniane przez naukowców z różnych państw.

W poszukiwaniu prawdy kontynuowane są spory o tym, czy można było uniknąć II wś. Kto skorzystał na użyciu rosnącego potencjału wojennego hitlerowskich Niemiec i w jakich celach? Dlaczego nie udało się stworzyć silnej koalicji antyhitlerowskiej? Wśród historyków nie ma zgody odnośnie odpowiedzi na te pytania. 

„Jeśli pytania są mocno upolitycznione, to naukowcom trudno jest o osiągnięcie wspólnej opinii na temat interpretacji niektórych faktów historycznych” – uważa docent Katedry Historii Południowych i Zachodnich Słowian MGU Jurij Borisionok. To znany specjalista w zakresie stosunków polsko-rosyjskich, autor książki „Michaił Bakunin i «intryga polska»”. Poprosiliśmy go o przedstawienie swojego punktu widzenia na ten trudny temat. 

— Na czym Pana zdaniem polegają różnice zdań naukowców?

—  Sedno sprzeczności tkwi w  interpretacji wydarzeń, a tych interpretacji jest już kilka. Po tym, jak na mapie świata pojawiły się nowe niepodległe państwa – Ukraina, Białoruś – pojawiło się jeszcze więcej interpretacji. Ale w polskiej i rosyjskiej historiografii interpretacje bywają dokładnie przeciwstawne. W wydanej w 2012 roku w Instytucie Slawistyki Rosyjskiej Akademii Nauk monografii zbiorowej „Polska w XX wieku”, gdzie kwestia 1939 roku jest rozpatrzona bardzo dokładnie, przedstawia się różne punkty widzenia, które istnieją w rosyjskiej historiografii i we współczesnej polskiej nauce historycznej. 

Jurij Borisionok zauważył, że w procesie odtajniania dokumentów archiwalnych po 1939 roku nie odkryto żadnego „archiwalnego cuda”, który zmusiłby historyków do zmiany stanowiska. Ważne jednak jest, aby interpretacje umieszczać w nurcie historycznym, oraz żeby można było wyciągać wnioski i przyznawać się do błędów. 

Dodajmy, że Rosja to zrobiła. O tym powiedział Władimir Putin występując w Gdańsku na ceremonii poświęconej 70. rocznicy wybuchu II wś. Duma Federacji Rosyjskiej potępiła pakt Ribbentrop-Mołotow o nieagresji między Niemcami a Związkiem Radzieckim z dnia 23 sierpnia 1939 roku włącznie z tajnym protokołem, który odegrał znaną wszystkim rolę w tych wydarzeniach. „Mamy prawo oczekiwać, że również w innych państwach, które zawarły umowy z nazistami, zostanie to uczynione” – dodał Putin.  

Zdaniem Jurija Borisionka, wydarzenia 17 września to rezultat ataku Niemiec na Polskę 1 września, który stał się początkiem II wś. Punkt widzenia polskiej historiografii jest dziś inny, dlatego, że główny akcent kładzie się na porozumieniu między Hitlerem i Stalinem. Przy czym w ostatnich latach niektórzy historycy właśnie Stalina uważają za motor tej historycznej kolizji, kiedy Polska praktycznie zniknęła z mapy świata. 

 Co w końcu było przyczyną podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow? Czy można postawić znak równości pomiędzy układem monachijskim i paktem Ribbentrop-Mołotow?

—  Bez wątpienia między radziecko-niemieckimi porozumieniami i sytuacją wokół Czechosłowacji jesienią 1938 roku jest bezpośredni związek, dlatego, że każdy z dużych graczy politycznych, nie wyłączając Związku Radzieckiego, dążył do osiągnięcia własnych celów politycznych.

Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© AFP 2019 / Thierry Charlier
Jak wiadomo, Polska z własnej inicjatywy wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji.

Po tym zaczęły zbierać się ciemne chmury nad Polską ze strony Niemiec. Niemcy wysunęły żądania terytorialne wobec Polski odnośnie Gdańska i korytarza lądowego do Prus Wschodnich. Jednak, jak podkreślają historycy, przeciwwaga tych żądań została znaleziona tam, gdzie nie warto było jej szukać, a mianowicie w gwarancjach Francji i Wielkiej Brytanii. Polska w danym wypadku stała się kolejną kartą przetargową po Czechosłowacji.  

Jak wiadomo, w 1939 roku prowadzono przeciągające się negocjacje między Moskwą, Paryżem i Londynem. Podpisaniu porozumień z Anglią i Francją przeszkadzała ostra polityka polskich władz.

Nawet 23 sierpnia, w dzień podpisania radziecko-niemieckich porozumień została jeszcze niewielka szansa na powstrzymanie uruchomionej machiny wojennej Niemiec: francuska dyplomacja zwróciła się do ministra spraw zagranicznych Polski Józefa Beka, aby choć formalnie uznał możliwość tego, że Armia Czerwona, wraz z Anglią i Francją, może pojawić się na polskim terytorium. Bek odpowiedział dość wymijająco. Toteż Stalin, spośród tych dwóch wariantów, które mogły opóźnić wybuch wojny i zabezpieczyć Związek Radziecki przed wielkim konfliktem wojskowym wybrał w rezultacie niemiecką propozycję, która jeszcze na początku sierpnia nie wydawała się oczywista. 

Zdaniem rosyjskiego historyka, kroki polskiej dyplomacji w danym wypadku były niekonsekwentne i wystawiły na uderzenie polską państwowość. 

 Dlaczego jednak polscy i rosyjscy historycy nie mogą dojść do porozumienia? 

—  Te kwestie są bardzo upolitycznione, dlatego, że są związane z interpretacją II wś i porozumień powojennych. Zresztą, konsensusu pomiędzy historiografiami nie powinno być. Interpretacji jest kilka.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przed pałacem prezydenckim w 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Warszawa, 10 kwietnia 2016
© AFP 2019 / Wojtek Radwanski
Mi-26
© Sputnik . Alexander Vilf
Są interpretacje bliskie radzieckiemu rozumieniu wydarzeń jako wyzwolicielskiego pochodu Armii Czerwonej. Tu można wspomnieć przedstawiciela polskiej historiografii Eugeniusza Duraczyńskiego. W 2015 roku jego książka została przetłumaczona na język rosyjski. To była wielka praca, książka o Stalinie, w której podkreślał on chłodny pragmatyzm kremlowskiego wodza.

Stalin doskonale wiedział, że Niemcy niezależnie od porozumień między Ribbentropem i Mołotowem napadłyby na Polskę. Stalin doskonale wiedział z informacji wywiadu, że Anglia i Francja formalnie wypowiadając wojnę Niemcom, żadnych zdecydowanych działań w obronie Polski prowadzić nie będą.

Kiedy niemieckie wojska przesunęły się już dość daleko, kiedy polski rząd i wojskowi dowódcy opuścili Warszawę, Stalin uznał, że to dobry moment, aby przyłączyć Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś. Z kolei wielu przedstawicieli polskiej nauki historycznej nie uwzględnia ewentualnej perspektywy, która w pełni mogła być zrealizowana jeszcze w 1938 roku. Przecież Stalin nie wykluczał tego, że zawrze porozumienia sojusznicze z Polską, kierując się sytuacją, jaka rozwijać się będzie w Europie.

Ale polskie kręgi polityczne nie skorzystały z tej możliwości z powodu szeregu przyczyn, w tym również ideologicznych. 

Zobacz również:

Putin: Rosja zamknęła najtrudniejszy rozdział swojej historii
Janusz Korwin-Mikke w Moskwie: „ABW szkodzi sobie"
Historyczne nieporozumienia między Polską i Ukrainą
Niesłychane draństwo ABW
Google przywrócił Krymowi prawdę historyczną
Rewizyta Stalina u Depardieu
Tagi:
historia, II Wojna Światowa, Armia Czerwona, Jurij Borisionok, Władimir Putin, Czechosłowacja, Monachium, Gdańsk, ZSRR, Europa, Wielka Brytania, Białoruś, Niemcy, Rosja, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz