08:11 18 Grudzień 2017
Warszawa-1°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Polska. Postkomunistyczny skansen. Borno Sulinowo

    Polska: Wiecznie na grobach

    © Zdjęcie: Agnieszka Barbara Bednarz
    Opinie
    Krótki link
    Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    111687

    Polityczna nekrofilia i patologiczne kreowanie tożsamości na strachu stały się wyznacznikiem obecnej władzy RP. Wszystkiemu winna jest Rosja i Rosjanie. Za II wojnę światową i Katyń, za „wyklętych" odpowiadają stalinowscy, za Smoleńsk - putinowscy. Bo w tej narracji Stalin i Putin to praktycznie jedno, czasem z dodatkiem carycy Katarzyny II.

    Narodowy smętek na okrągło, od rana do wieczora. W polityce, mediach, nawet w kinie. W Polsce trwa obecnie nieustanny danse macabre, taniec na grobach z przeszłości i teraźniejszości. Zabitych w Katyniu, leśnych band walczących po wojnie z władzami PRL i ofiar smoleńskiej katastrofy.

    Na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem
    © Sputnik. Ilja Pitalew
    Katyń, Smoleńsk i „wyklęci" to najczęściej używane słowa w narracji politycznej obecnej władzy. Zawsze podane w kontekście głębokiej rusofobii, z przeinaczaniem faktów.

    Często przerysowane, na granicy koszmarnej groteski, budzącej dosyć powszechny niesmak i odruch wymiotny.

    Msze w kościołach, bo Rosja szykuje się do wojny z Polską, i szkolny przymus pójścia do kina na „Smoleńsk". Uroczyste pochówki „wyklętych" i żenujące awantury bojówkarzy „narodowców". Apele smoleńskie, gdzie się da, nawet w czasie obchodów związanych z Powstaniem Warszawskim, i ustawowa „wojna pomnikowa" pod egidą IPN w ramach „dekomunizacji" jako wyraz wyzwalania się Polski spod hegemonii Rosji.

    I nie jest istotnym, że ponad pół miliona radzieckich żołnierzy jest pochowanych na polskiej ziemi, że dzięki nim i uporowi Stalina Polska ma ziemie na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej, ze Szczecinem i Wrocławiem, że Hitler nie wymordował kolejnych milionów polskich „podludzi" ku chwale rasy aryjskiej.

    Że dzięki hegemonii ZSRR nad blokiem państw Europy Wschodniej Polska odbudowała kraj ze zniszczeń wojennych, a ludziom w olbrzymiej masie dała elementarne wykształcenie i olbrzymi awans społeczny. Że Polska w Układzie Warszawskim to gwarancja bezpieczeństwa i pokoju, czego, w żadnej mierze, nie zapewnia jej obecnie NATO.

    Upodobanie do fetowania publicznie żałoby i fałszywego smutku stało się dla rządzącej PiS, od czasu pogrzebów ofiar katastrofy smoleńskiej, trwałą wizytówką polityczną, z symboliczną „miesięcznicą" na czele. 

    Wszystkiemu winna jest Rosja i Rosjanie. Za II wojnę światową i Katyń, za „wyklętych" odpowiadają stalinowscy, radzieccy Rosjanie, a za Smoleńsk — putinowscy. Bo w tej narracji Stalin i Putin to praktycznie jedno, czasem z dodatkiem carycy Katarzyny II. Dla PO i PIS podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow to IV rozbiór Polski, kontynuacja dzieła znienawidzonej carycy.

    Kąpiel koni, Kubań Rosja
    © Sputnik. Walerij Szustow
    Polityczna nekrofilia i patologiczne kreowanie tożsamości na strachu stały się wyznacznikiem obecnej władzy.

    Strach ma dwoisty charakter.

    Jako właściwość naszej natury jest główną gwarancją wobec zagrożeń, niezbędnym odruchem pozwalającym tymczasowo wyrwać się śmierci. Bez strachu nie przetrwa żaden gatunek, ale „jeśli strach przekracza dawkę możliwą do zniesienia, staje się patologiczny", jak tłumaczył znakomity francuski historyk, prof. Jean Delumeau, swoim studentom z Collége de France. Patologia dotyczy nie tylko strachu, ale także jego kreatorów.

    Zjawisko to jest doskonale znane od wieków europejskiej kulturze, chociaż wciąż stanowi temat tabu.

    Epidemie dżumy, klęski żywiołowe, wojny, zagrożenia np. tureckie, w Polsce rozbiory, wielka schizma, to wszystko trzy, pięć czy siedem wieków temu doprowadziło do utraty poczucia bezpieczeństwa i wyzwalało reakcje obronne. Stąd też bunty ludowe, powstania narodowe w Polsce, polowanie na czarownice, inkwizycja, stąd też taki, a nie inny kształt kultury europejskiej.

    XX w. z wojnami światowymi, nazizmem, Holokaustem i użyciem przez USA przeciwko ludności cywilnej broni atomowej (Japonia) i chemicznej masowego rażenia („czynnik pomarańczowy" w Wietnamie), XXI w. z nieobliczalnymi skutkami agresji USA w krajach islamskich —  podobnie jak przed wiekami prowadzą do podobnych reakcji. M.in. stało się to podłożem dżihadu i terroryzmu islamskiego, buntów mniejszości narodowych na tle rasowym, polowań na współczesne „czarownice" i inkwizycji w różnych postaciach.

    W Polsce na bazie wyimaginowanego i wykreowanego przez Zachód w partykularnych celach zagrożenia ze strony „czarownicy" Rosji narasta sterowana przez elity polityczne i media im sprzyjające psychoza strachu, gdzie emocje biorą górę nad rozumem.

    Mateusz Piskorski
    © East News/ Anna Abako
    Dla utrzymania destruktywnego strachu w społeczeństwie PiS, a wcześniej poprzednie, sformowane z elit postsolidarnościowej opozycji władze, cynicznie i partykularnie wykorzystują rekwizyty wyciągnięte z wora historii i manipulują nimi jak chcą. Stąd inkwizycje-lustracje i IPN w roli wielkiego inkwizytora, stąd szukanie przez ABW rosyjskich szpiegów i agentów wpływu, aresztowania i wydalania, stąd takie, a nie inne kreowane wzorce kulturowe.

    Mamy zatem: kultywowanie żałoby narodowej i danse macabre na grobach, apele smoleńskie, uroczyste pochówki „wyklętych", „wojnę pomnikową". Jest schizoidalne wmawianie ludziom, że Rosja z jednej strony jest glinianym kolosem na chwiejących się nogach gospodarki, kruszonej przez Zachód sankcjami, a drugiej strony nieobliczalnym agresorem, wyposażonym w najnowocześniejszą broń, z doskonale wyszkolonym wojskiem.

    Zagrożenia ze strony Rosji nie ma i nie było. Jak mawia mój moskiewski kolega, red. Leonid Swiridow, z którym równolegle (on we Władywostoku, ja w Szczecinie) obserwowaliśmy II Wschodnie Forum Ekonomiczne: „Z kremlowskiego gabinetu Putina Warszawy nie widać, z Władywostoku nie widać nawet Europy, sankcji wobec Rosji też nie widać". Rosjanie żyją w absolutnie innym świecie niż nam się w Polsce czy w Europie, no może poza Niemcami — wydaje.

    Można odnieść wrażenie, że politycy i sprzyjające im media, i to od lewej strony areny politycznej, po skrajną prawicę — nie znają Rosji, nie rozumieją jej w ogóle.

    Niedawno w Kaliningradzie odbyła się premiera dwuczęściowego rosyjskiego filmu dokumentalnego „Kryptomnezja", który powstał na kanwie wizyty kaliningradczyków wiosną tego roku w Polsce. W ramach rajdu samochodowego „Drogami pamięci" odwiedzili oni miejsca martyrologii żołnierzy radzieckich, dewastowane w naszym kraju cmentarze i pomniki wdzięczności. Pomysłodawcą i producentem jest Andriej Omielczienko, sekretarz komitetu ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego Izby Obywatelskiej Obwodu Kaliningradzkiego.

    Walonki z symbolami Rosji
    © Sputnik. Aleksej Daniczew
    To bardzo pouczający film i każdy, kogo interesują polsko-rosyjskie relacje, powinien go obejrzeć. Może choć po części zrozumie, czym jest Rosja i jaki jest stosunek Rosjan do europejskiej i polskiej rzeczywistości, do historii XX wieku, pokazany z szerokiej perspektywy i w odniesieniu nie tylko do Polski, ale też odradzającego się nacjonalizmu i reinkarnacji doktryn faszystowskich w Europie.

    Psychologia i psychiatra jednoznacznie stwierdzają, że realizm w postrzeganiu rzeczywistości i w myśleniu jest elementarnym kryterium zdrowia psychicznego. Tego kryterium w zachowaniu obecnych elit rządzących Polską — absolutnie nie widać.

    Prezydent RP Andrzej Duda, z okazji ponownego pochówku mjr. Władysława Kobe, żołnierza „wyklętego" z WiN, który prowadził działania dywersyjne w Polsce do września 1947r., za co został osądzony i skazany na śmierć, tak m.in. napisał: "Walczył we wrześniu 1939 r., zmagał się z przeważającymi siłami Armii Czerwonej i narzuconą Polsce władzą komunistyczną. Walczył o niepodległość i honor naszej ojczyzny".

    Honor Polski, wg prezydenta Dudy, polega obecnie na wynoszeniu na ołtarze tych, którzy walczyli z pogromcami hitlerowskiej hordy, zamiast z niemieckim najeźdźcą. Gdzie tu sens i jakaś logika, elementarna znajomość historii?

    Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rusofobia MADE IN POLAND. Część I
    Europa daje dupy
    Waszczykowski: Najwięcej obaw budzi Rosja
    Rusofobia z grubej rury
    Między Waszczykowskim i Fellinim
    Rusofobiczne wybryki Macierewicza i Waszczykowskiego
    Waszczykowski: Rosja ... państwem leżącym za Ukrainą
    Warszawa: Klincz rusofobii
    Wojna informacyjna zamieszana na rusofobii
    Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
    Tagi:
    Żołnierze Wyklęci, skandal szpiegowski, szpieg, Powstanie Warszawskie, Instytut Pamięci Narodowej, ABW, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Armia Czerwona, NATO, Unia Europejska, Katarzyna II, Stalin, Andrzej Duda, Władimir Putin, Odra, PRL, Kaliningrad, Europa Wschodnia, Władywostok, Szczecin, Katyń, Wrocław, Smoleńsk, Europa, Turcja, Francja, USA, Rosja, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz