00:40 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze podczas Dragoon Ride na Litwie

    Wimmer: Amerykańskie bazy wojskowe już od dawna nie służą bezpieczeństwu Europy

    © Sputnik. Oksana Jadan
    Opinie
    Krótki link
    271578661

    O tym, dlaczego 25 lat od zakończenia zimnej wojny w Europie nadal znajdują się amerykańskie bazy, Sputnik rozmawia z byłym sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Niemiec i byłym wiceprezydentem OBWE Willy’em Wimmerem.

    Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Siergiej Andriejew
    © Zdjęcie: Służba prasowa Ambasady Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej
    Willy Wimmer, były sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Niemiec oraz były wiceprezydent OBWE, twierdzi, że Rammstein i inne amerykańskie bazy już dawno nie służą bezpieczeństwu Europy, a są przyczółkiem do agresji NATO.

    Podstawą prawną obecności amerykańskich baz na niemieckim terytorium jest NATO. Jednak, jak zaznacza Wimmer, po zjednoczeniu Niemiec w świetle braku zagrożenia ze wschodu sama potrzeba istnienia NATO stoi pod znakiem zapytania. Ponadto, gdy te umowy były podpisywane, sojusz znajdował się tysiąc kilometrów od granic Rosji.

    Od tego czasu NATO utraciło wymiar sojuszu obronnego – celowo i bez zgody parlamentów krajów członkowskich – tak, że ta organizacja, bazując na nowej doktrynie wojennej z 1999 roku, przekształciła się w maszynę agresji. I teraz NATO w tej zmienionej postaci znajduje się w pobliżu rosyjskich granic. W tych nowych warunkach amerykańskie bazy w Niemczech nie są uzasadnione zarówno z punktu widzenia prawa międzynarodowego, jak i krajowego, podkreśla Wimmer.

    W przeciwieństwie do Anglików, z którymi został podpisany dokument w sprawie wyprowadzenia wojsk do 2020 roku, Amerykanie nie ogłosili dobrowolnego wycofania swoich żołnierzy. Zamiast tego bezpośrednio przed zjednoczeniem Niemiec oświadczyli – a rząd federalny uznał za pewnik – że rozpatrują swoją obecność w tym kraju nie w kontekście funkcji obronnej NATO, a w ramach roszczenia sobie prawa do globalnego przywództwa. Czyli nie mamy do czynienia z siłami zbrojnymi, które na podstawie zawartej umowy bronią nas, a z potencjałem internacjonalnej agresji USA, twierdzi Wimmer.

    I dodaje, że w rzeczywistości są to bazy sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, ale uzasadniają swoje prawo do przebywania na terytorium Niemiec jedynie w ramach NATO jako sojuszu obronnego, który w tej formie istniał do 1999 roku, czyli do sprzecznej z prawem międzynarodowym wojny w Jugosławii.

    Według Wimmera rząd federalny jest poinformowany o tym, że mordercze misje dronów na całym świecie są przeprowadzane m.in. z bazy Rammstein, ale ukrywa to przed rodakami.

    W przeciwieństwie do Rosji, która – jak podkreśla Wimmer – działa pewnie i suwerenie, ale tylko w odniesieniu do własnego terytorium, USA, które uważają Niemcy za swojego sojusznika, zachowują się agresywnie już od 25 lat.

    Wimmer uważa, że obecnie misje wojskowe USA w skali globalnej przeżywają  trudne czasy, w związku z czym podgrzewają w Europie eskalację z Rosją.

    Jak powiedział, z porozumienia o zjednoczeniu Niemiec wynika, że obecność obcych wojsk na terytorium kraju może być przekreślona po upływie dwóch lat. I jeśli aktualna eskalacja ma doprowadzić do konfliktu zbrojnego z Rosją, to, przynajmniej biorąc pod uwagę własne interesy, należy skorzystać z tego okresu, podsumował były sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Niemiec.

    Zobacz również:

    W Nowym Jorku zdemontowano pomnik Lenina
    USA ukarały rosyjski bank po weryfikacji zasad funkcjonowania giełdy
    Rynek walutowy zamarł w oczekiwaniu na decyzję Rezerwy Federalnej
    Tagi:
    NATO, Willy Wimmer, Niemcy, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz