19:20 19 Listopad 2019
Statua Wolności, USA

Opinia: Trump nie zrobi rewolucji, ale może zmienić politykę USA wobec Ukrainy i Rosji

© flickr.com / John Drake
Opinie
Krótki link
3291
Subskrybuj nas na

Jak może zmienić się amerykańska polityka zagraniczna wobec Ukrainy i Rosji, jeśli w nadchodzących wyborach prezydenckich zwycięży kandydat Republikanów Donald Trump? Sputnik zapytał o opinię politologa Borysa Mieżujewa.

Najpierw Mieżujew podał kilka faktów. W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wysłał do kandydatów z obu partii w wyścigu do Białego Domu zaproszenie na spotkanie. Demokratka Hillary Clinton przyjęła je. Jak poinformowano na stronie ukraińskiego prezydenta, Poroszenko i Clinton omówili sytuację w Donbasie i sankcje wobec Rosji.

Natomiast spotkanie  z republikańskim kandydatem Donaldem Trumpem nie odbyło się. Według telewizji CNN Petro Poroszenko oświadczył w czwartek, że szansa na spotkanie z Trumpem została zaprzepaszczona z powodu problemów organizacyjnych, a nie dlatego, że Amerykanin dał kosza Kijowowi.

Jednak wcześniej senator Demokrata Christopher Coons powiedział, że Poroszenko szukał możliwości, by spotkać się z Trumpem podczas swojej wizyty w Nowym Jorku, ale „odmówiono mu”. Z kolei gazeta „Foreign Policy” podała, że republikański kandydat zignorował zaproszenie ukraińskiego prezydenta do rozmów na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Z informacji gazety wynika, że sztab Trumpa „nawet nie pofatygował się, by odpowiedzieć Kijowowi na zaproszenie”.

Szef rady redakcyjnej portalu Konserwatyzm Polityczny politolog Borys Mieżujew sugeruje, że nowy prezydent USA, jeśli wygra wybory kandydat Republikanów Donald Trump, zmieni amerykańską politykę zagraniczną, m.in. w stosunku do Ukrainy i Rosji.

— Nie sądzę, że będzie to światowa rewolucja, jak niektórzy mają nadzieję, ale dwie rzeczy Trump może zrobić. Po pierwsze – znormalizować politykę USA w Syrii. Po drugie – spróbować rozwiązać kwestię ukraińską i znormalizować stosunki z Rosją. Moim zdaniem może się na to rzeczywiście zdecydować. Mówi, że z Rosją można się dogadać ws. Ukrainy czy Syrii, ale będzie trzeba poświęcić rzekomo pewne istotne dla USA interesy. Oczywiście spotka się z ogromną krytyką. Będzie ona ogłuszająca. W pewnych kwestiach będzie musiał wykazać się nieustępliwością. Nie może ciągle mówić, że kocha pokój i jest taki dobry, oraz że jest amerykańskim izolacjonistą. Nie należy go uważać za takiego. Będzie bezwzględny i w kwestii walki z ISIS, i wywierania presji na Iran. Niewykluczone, że również w stosunkach z Chinami – zaznaczył politolog.

Jednak – jego zdaniem – wobec Rosji Trump może zdecydować się na pewne gesty pojednania.

— Złagodzenie sankcji, stanowcza odmowa dostaw broni armii ukraińskiej, porozumienie ws. neutralnego statusu Ukrainy, formalne przestrzeganie jej integralności bez Krymu. To w zamian za jakieś działania ze strony Rosji. Nie jestem przekonany, czy Rosja powinna rzucić się w ramiona Trumpa. Jego interesy – moim zdaniem — nie zawsze będą się pokrywać z interesami naszego kraju, ale, mimo wszystko, chce mieć z nami coś wspólnego. To jest bardzo ważne – podkreślił Borys Mieżujew.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czarny Protest. PiS i Kukizy - razem
FT: Holandia nie będzie ratyfikować porozumienia między UE a Ukrainą
Korea Północna grozi zniszczeniem amerykańskiej bazy
Tagi:
wybory prezydenckie, Donald Trump, Hillary Clinton, Petro Poroszenko, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz