23:54 08 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
0 501
Subskrybuj nas na

"Premier Izraela Binjamin Netanjahu „spędził ostatni rok, porządkując i rozwijając relacje z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. A to z powodu interwencji Moskwy w konflikt syryjski i z racji rosnących wpływów Putina na Bliskim Wschodzie" - pisze American Thinker.

Rosja de facto wypełniła próżnię, która powstała w rezultacie upadku autorytetu Stanów Zjednoczonych w regionie" - pisze amerykańska gazeta w artykule zatytułowanym „Rosja — nowy arbiter na Bliskim Wschodzie".

Wystąpienie Binjamina Netanjahu w Nowym Jorku, dokąd izraelski premier udał się w celu wzięcia udziału w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ jest kolejnym potwierdzeniem rosnących wpływów Moskwy w bliskowschodniej polityce — uważa izraelski publicysta i działacz społeczny Avigdor Eskin.

„Netanjahu bardzo ciepło wypowiedział się na temat Rosji, jej kierownictwa, bardzo wysoko ocenił współpracę z Rosją. Dla nikogo przecież nie jest tajemnicą, że autorytet Rosji na Bliskim Wschodzie wzrósł w nieprawdopodobnym stopniu. Dostrzegł to już specjalny wysłannik USA, jeden z byłych pracowników Departamentu Stanu Dennis Ross, który powiedział niedawno, że nie tylko liderzy Izraela, ale też bliskowschodni liderzy w ogóle wolą latać do Moskwy niż do Waszyngtonu" — przypomniał Avigdor Eskin.

Zdaniem izraelskiego publicysty, amerykańskie próby objęcia kontrolą wszystkich procesów politycznych na Bliskim Wschodzie miały destrukcyjne skutki dla regionu. Dotyczy to też, jego zdaniem, prób rozwiązania konfliktu palestyńsko-izraelskiego poprzez promocję koncepcji „dwóch państw dla dwóch narodów".

„Obama przyszedł z tą koncepcją do Białego Domu. To było jedno z jego głównych zadań — ustanowienie, na bazie tej koncepcji, nowego rozejmu między Izraelem i Palestyną. Obama chciał zapewnić sobie poparcie „Braci Muzułmanów", dlatego poparł „arabską wiosnę", która przerodziła się w gorące syryjskie i gorące libijskie „lato", kiedy to krew polała się strumieniami… O koncepcji „dwóch państw" Barack Obama mówił, nie wykazując przy tym żadnej elastyczności i nie rozumiejąc, że wiele się zmieniło, że nie można dreptać w miejscu, że rozwiązanie problemu wymaga czegoś kreatywnego i świeżego" — uważa Avigdor Eskin.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jak USA z powodu swoich błędów uzbrajają terrorystów
Palestyna liczy na spotkanie z premierem Izraela w Moskwie
Izrael będzie dostarczał gaz do Europy przez Turcję
Tagi:
Arabska Wiosna Ludów, wojna w Syrii, American Thinker, Zgromadzenie Ogólne ONZ, ONZ, Barack Obama, Binjamin Netanjahu, Dennis Ross, Syria, Libia, Stany Zjednoczone, Palestyna, Izrael, Bliski Wschód, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz