16:57 07 Kwiecień 2020
Opinie
Krótki link
4390
Subskrybuj nas na

Mija dokładnie rok od chwili, gdy rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne rozpoczęły naloty na pozycje terrorystów w Syrii. W tym czasie bojownicy z organizacji terrorystycznych ISIS i Dżabhat an-Nusra ponieśli znaczne straty. Z ich rąk odbito ponad 600 miejscowości.

Do koordynowania walk z PI w Bagdadzie powstało centrum informacyjne, w którego pracach, oprócz Rosji i krajów koalicji, uczestniczy Iran. Do jego zadań należy gromadzenie, przetwarzania, uogólnienie i analiza danych o sytuacji w regionie oraz rozpowszechnienie i operatywne przekazywanie informacji sztabom generalnym zaangażowanych krajów. Tysiące irańskich ochotników walczy w Syrii z bojownikami nielegalnej organizacji Państwo Islamskie. Rosyjscy wojskowi korzystają z irańskiego lotniska Hamadan do przeprowadzania ataków z powietrza na obiekty ugrupowań terrorystycznych.

Szef irańskiej dyplomacji Mohammad Dżawad Zarif wielokrotnie mówił, że jego kraj nie rywalizuje z Rosją w walce z terroryzmem w Syrii, bo – jak podkreślił – obu państwom przyświecają podobne cele. Według jego słów, działania ISIS stanowią „poważne i realne” zagrożenie zarówno dla Rosji, jak i dla Iranu.

W wywiadzie dla Sputnik Persian irański politolog i publicysta Ghodrat Ahmadiyan opowiedział o udziale Rosji i Iranu  w wycofywaniu się bojowników Państwa Islamskiego z ich pozycji, zaznaczył rozbieżności w szeregach zachodniej koalicji i podkreślił znaczenie strategicznej walki z terroryzmem.

— Komentatorzy polityczni, obserwatorzy, omawiając sytuację na frontach walki z Państwem Islamskim, w ostatnich miesiącach dochodzą do jednego wniosku: słabnie pozycja bojowników, a proces utraty przez nich wpływów, nawet na kontrolowanych przez nich obszarach, trwa. Daesh wycofuje się, a Rosja, Iran i wojska rządowe w Syrii robią wszystko, by przywrócić równowagę polityczną, co w wyniku końcowym pozwoli na zniszczenie Państwa Islamskiego – powiedział Irańczyk.

Choć politolog zgadza się z tym, że jeśli przeanalizujemy ten problem nie tylko z punktu widzenia wojskowego, ale i politycznego, sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana.

— Zwalczenie terroryzmu w Syrii i Iraku wymaga współpracy politycznej, owocnego dialogu publicznego. Brak zgody i jednolitego stanowiska w szeregach zachodniej koalicji na razie prowadzi do tego, że poszczególne kraje wchodzące w jej skład nabierają indywidualne punkty rankingowe, przedstawiając sytuację na froncie w wygodny dla siebie sposób. Korzystają z tego też terroryści –wyjaśnił politolog.

Jego zdaniem, dopóki nie zostanie osiągnięta równowaga, Daesh pozostanie narzędziem zabezpieczający interesy poszczególnych państw.

— Tutaj ważna jest czytelność i przejrzystość interesów wszystkich graczy. W przeciwnym razie nie pozbędziemy się terroryzmu ze strategicznego punktu widzenia. Daesh można zniszczyć fizycznie już w dającej się przewidzieć przyszłości. Ale jeśli nie ma politycznego konsensusu, pleśń terroryzmu znowu nieuchronnie pojawi się na syryjskiej i irackiej ziemi w przyszłości. Poszukiwanie politycznej równowagi w walce z Daesh powinno być na tym etapie priorytetem – podkreślił Ghodrat Ahmadiyan.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

”Baliśmy się o swoje dzieci, a teraz mamy nadzieję”
Dzień gniewu: rosyjska ambasada w Waszyngtonie wzmacnia środki bezpieczeństwa
Iran nadal będzie wspierać Rosję
Tagi:
Rosyjska operacja w Syrii, terroryzm, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz