03:01 14 Listopad 2019
Kreml moskiewski i Plac Czerwony

Rusofobia - nieuleczalna choroba?

© Sputnik . Alexander Vilf
Opinie
Krótki link
13772
Subskrybuj nas na

Liderzy polityczni, a wraz z nimi media, stale przypominają, że Rosjanie są „źli". Zachód jest pogrążony w negatywnych przesądach na temat Rosji. O tym też opowiada książka „Russofobia, mille anni di diffidenza" („Rusofobia. Tysiącletnia przepaść" - tłum. red.) szwajcarskiego profesora Guy Mettana.

Książka wyszła już z druku w Szwajcarii, Rosji i we Włoszech. Obecnie trwają przygotowania do amerykańskiego wydania, które ma pojawić się jeszcze w tym roku, a w 2017 roku planowane są wydania w języku serbskim, chińskim i, niewykluczone, że szwedzkim.

W swoim wywiadzie dla włoskiej wersji Sputnika szwajcarski historyk i przewodniczący Izby Handlowej Rosyjsko-Szwajcarskiej Guy Mettan podkreśla rzecz paradoksalną, a mianowicie, że rusofobia jest starsza niż sama Rosja. Jego zdaniem, bierze ona swój początek w politycznej i religijnej konfrontacji między cesarstwem zachodniorzymskim założonym w 800 r. n.e. przez Karola Wielkiego i cesarstwem wschodniorzymskim ze stolicą w Konstantynopolu, czyli między Kościołem Katolickim i Prawosławnym.

Wówczas istniały dwa zasadnicze przesądy. Zgodnie z pierwszym narody wschodnie to barbarzyńcy, rządzeni przez despotów i tyranów, charakteryzujących się ekspansjonizmem, dążeniem do aneksji, agresją i marzących tylko o podboju niewinnego i szlachetnego Zachodu! Te same stereotypy znajdujemy dziś w antyrosyjsko nastawionych mediach.

Zdaniem historyków i samego Guy Mettana, współczesny etap rusofobii zaczął się we Francji, pod koniec XVIII wieku. Wówczas to tajny gabinet Ludwika XV sfabrykował „Testament Piotra Wielkiego", w którym car przykazuje swoim spadkobiercom podbić Europę. Napoleon opublikował ten testament w 1812 roku, żeby usprawiedliwić swoją inwazję na Rosję. Anglicy przetłumaczyli dokument i wykorzystali go w wojnie krymskiej 1853 roku. Owy „testament" został uznany za fałszywkę dopiero pod koniec XIX wieku, po dziesięcioleciach rusofobii Francuzów i Anglików.

Odnosi się to także do współczesności. Takich samych manipulacji w celu oskarżenia Rosji Amerykanie użyli na Ukrainie w lutym 2014 roku. Fakt przygotowania i sfinansowania puczu, który pomógł w obaleniu ukraińskiego prawowitego rządu przyznała na forum Kongresu Victoria Nuland.

Prezydent USA Barack Obama
© REUTERS / Kevin Lamarque
Historyk podkreśla, że dla zachodnich mediów Rosja nadal przedstawia sobą zagrożenie. I wciąż króluje ten sam uproszczony schemat: Zachód ucieleśnia sobą siły Dobra, uniwersalne wartości, prawa człowieka, demokrację, wolność (w szczególności gospodarczą), a Rosja uosabia autokrację, nacjonalizm i negację wolności osobistej. Takie czarno-białe podejście jest bezwstydnie narzucane opinii publicznej, bowiem w oparciu o nie trwa nowa militaryzacja Europy i umacnianie NATO, które od dwudziestu lat nie przestaje rozszerzać się na wschodnie terytoria. Dziś nastał czas na Czarnogórę. Nie mówiąc już o takich wasalach NATO jak Ukraina, Szwecja, Gruzja i nawet neutralna Szwajcaria uczestnicząca w szkoleniach Sojuszu „Partnerstwo w imię Pokoju".

Guy Mettan otwarcie oświadczył, że dziennikarze głównych zachodnich mediów zachowują się nie jak profesjonaliści, lecz jak reżyserzy, którzy dokonali podziału ról na „dobre" zachodnie kraje i „złą" Rosję. Właśnie taka manipulacja świadomością stanowi dzisiaj główną treść przestrzeni medialnej.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Książka „Bandera i Ja" w polskiej szkole
Skąd taka nienawiść do Polaków w Wielkiej Brytanii?
Zachodni analitycy stworzyli „podręcznik” do wojny informacyjnej z Rosją
Tagi:
stereotyp, rusofobia, media, książka, Kościół Prawosławny, kościół katolicki, Guy Mettan, Napoleon, Szwajcaria, Francja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz