03:30 23 Luty 2017
Na żywo
    Kołchoz Prawda

    Wstyd przed Moskalami

    © Sputnik. Oleg Iwanow
    Opinie
    Krótki link
    Aniela Bilewicz
    472630856

    Cicho i bardzo merytorycznie przeszła w Warszawie Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Rola i Znaczenie Federacji Rosyjskiej we współczesnej Europie". Była najpoważniejszą tego typu imprezą od wielu lat. Choć uczestników gościł Uniwersytet Warszawski, na próżno szukać o niej wzmianki w polskich mediach.

    Każdy Polak zna się na Rosji i każdy ma o niej własne zdanie. Ale tak szczerze: wymienicie choć jednego współczesnego pisarza rosyjskiego? A muzyka — poza Ałłą Pugaczową? To może z reżyserami, poza Nikitą Michałkowem pójdzie lepiej? Ale każdy znawca Rosji bez problemu wymieni ze 2 — 3 nazwy rosyjskich wódek. No właśnie: niewiele wiemy o państwie przewyższającym nas czterokrotnie liczbą mieszkańców.

    Polska. Borne Sulinowo.
    © Zdjęcie: Aniela Bilewicz
    Trzynastu profesorów w radzie programowej. Z polskiej strony, m.in.: prof. Longin Pastusiak — były marszałek Senatu RP, profesorowie Stanisław Bieleń, Konstanty Wojtaszczyk i Józef Tymanowski z UW, prof. Paweł Bożyk z Akademii Biznesu i Finansów, prof. Adam Koseski — rektor Akademii Humanistycznej w Pułtusku czy prof. Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) — Bogusław Jagusiak.

    Rosjanie nie pozostali „dłużni": prof. Jewgienij Gontmacher z Rosyjskiej Akademii Nauk, prorektor najbardziej znanej na świecie uczelni dyplomatycznej — MGIMO (Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych) i prof. tej uczelni Artiom Malgin, prof. Michał Iljin z Wyższej Szkoły Ekonomii w Moskwie, prof.  Ilia Tarasow z Uniwersytetu im. Kanta w Kaliningradzie, prof. Jewgienij Kodin — rektor Uniwersytetu w Smoleńsku, prof. Marina Borovskaja — rektor Uniwersytetu w Rostowie.

    Władze Federacji Rosyjskiej reprezentował ambasador pełnomocny i nadzwyczajny — Siergiej Adriejew. Jego odpowiednikiem ze strony polskich władz państwowych był urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych w stopniu radcy…  

    Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Siergiej Andriejew
    © Zdjęcie: Służba prasowa Ambasady Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej
    Godną reprezentację wysłał polski parlament — posła Roberta Winnickiego, absolwenta Liceum Ogólnokształcącego i lidera Ruchu Narodowego. Witał go i przedstawiał wytrawny polski dyplomata, były charge d'affaires ambasady polskiej w Moskwie — dr Jerzy Smoliński.

    Rozpoczynając konferencję, J. Smoliński (przy okazji Prezes wpływowego Stowarzyszenia Współpracy Polska — Rosja) zauważył, że dyskutując o roli Rosji we współczesnej Europie należy jasno powiedzieć, że w praktyce nie da się rozwiązać żadnego konfliktu na świecie bez udziału Rosji.

    Uczestnicy wszystkich paneli dyskusyjnych byli zgodni, że faktycznym narzędziem zbliżenia narodów jest dialog toczony między ludźmi — od naukowców po najprostszych rolników, których gospodarstwa oddalone są często od siebie zaledwie o kilka kilometrów (Obwód Kaliningradzki).

    Zgodni byli, że winien się on toczyć poza klasą polityczną.

    Zabrzmiało to dobitnie m.in. w wystąpieniu prof. prof. Andrieja Korenevskiego (Uniwersytet w Rostowie), który zwrócił uwagę na brak podobnych do tej konferencji forów umożliwiających dyskusję intelektualistów obu państw. Z jego wykładem korespondowało wystąpienie prof. Ilji Tarasowa (Uniwersytet w Kaliningradzie), który mówił o wadze i perspektywach rozwoju współpracy akademickiej między Polską i Rosją.

    Bardzo osobiste, a momentami wręcz emocjonalne, było wystąpienie dr Anny Karpenko, koordynatora zainicjowanego przez Rosjan festiwalu „Sąsiedzi". Ideą cyklu imprez pod tym właśnie tytułem, jest nawiązanie znajomości, przyjaźni i współpracy, między ludźmi będącymi swoimi bezpośrednimi sąsiadami, mieszkającymi na pograniczu Polski, Litwy i Rosji (Obwód Kaliningradzki). Smutno zabrzmiała informacja, że przyjaźnie, kontakty i współpraca „zamarły" nie ze względów „ludzkich", a politycznych, po zawieszeniu przez Polskę tzw. małego ruchu granicznego z Rosją.

    Zdefiniowano też rolę jaką odgrywa większość polskich mediów w nieobiektywnym przedstawianiu Rosji. Zdaniem uczestników konferencji tworzą „produkt" na który istnieje polityczne zapotrzebowanie kreując obraz złej, nieprzewidywalnej Rosji. Dobitnie zabrzmiało to w wystąpieniu Polki — Ewy Noceń (absolwentka MGIMO i doktorantka Uniwersytetu w Sankt Petersburgu). Wskazała ona, że największe media państwowe (Polska Agencja Prasowa, Polskie Radio, TVP) reprezentują interesy właściciela — rządu Polski, który ogranicza się do koniunkturalnego interesu politycznego. Holding telewizji TVN jest grupą amerykańską, a większość prasy w Polsce (ok. 80 proc.) należy do kapitału zagranicznego (w przeważającej części niemieckiego i skandynawskiego).

    Referat jej uzupełnił Prezes Europejskiego Instytutu Nauki i Biznesu, były dyplomata, dr Andrzej Paradowski. Zwrócił on uwagę na fakt, że na publikacje mediów z tej grupy, tj. zagranicznych, patrzeć należy z dystansem. Nazbyt często reprezentują interesy narodowe właściciela, nie zaś polskie.

    Niezwykle ciepło przyjęto wystąpienie lidera Ruchu Narodowego, posła na Sejm RP — Roberta Winnickiego.

    Zwrócił on uwagę, że jako kraj jesteśmy „zdefiniowani' jako wróg Rosji, przez co stajemy się bardzo przewidywalni. Korzystają z tego wszyscy, którzy to wiedzą: USA, Niemcy, a nawet Chiny. Prowadzi to — zdaniem posła — do faktycznego uprzedmiotowienia naszego kraju na arenie międzynarodowej. Zauważył również, że bzdurą jest przekonanie, że stosunki polsko — rosyjskie mogą być regulowane przez UE i NATO. Prowadzi to do sytuacji, że cała Polska staje się „tarcza atomową". Jesteśmy — mówił lider Ruchu Narodowego — na kursie kolizyjnym między Berlinem i Moskwą, a gwarancji bezpieczeństwa udzielają nam Anglosasi…

    Wśród gości zabrakło m.in. przedstawicieli Centrum Dialogu Polska — Rosja i Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) — państwowych jak najbardziej instytucji.

    Cóż, oni nie muszą niczego i nikogo słuchać — jak wszyscy Polacy wiedzą już o Rosji wszystko…

    Aniela Bilewicz, polska publicystka

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rusofobia daje radość z życia
    Hybrydowy generał ABW
    Nowe tajne dokumenty w sprawie Leonida Swiridowa
    Rusofobiczne wybryki Macierewicza i Waszczykowskiego
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    Między Waszczykowskim i Fellinim
    Polska głęboka pogarda wobec Rosjan - półludzi
    Tragifarsa w wydaniu ABW
    Środkowy palec dla ministra Waszczykowskiego
    Tagi:
    Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM), PAP, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, MSZ RP, EU, Polskie Radio, TVP, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, TVN 24, NATO, Jerzy Smoliński, Robert Winnicki, Siergiej Andriejew, Kaliningrad, Rostów nad Donem, Obwód Kaliningradzki, Petersburg, Chiny, Litwa, Niemcy, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    • avatar
      Słowianin
      Oskarżać możemy sie w dwie strony.kto nie słucha w polsce zagraniczych mediów typu tvn polsat jak i media narodowe tvp wie co robi usrael na świcie i po ktorej stonie jesteśmy.pierszy cios jak było prędzej dostaniemy my polacy i nikt na nie pomoże
    • Trastamara11
      To zrozumiałe , że "parlament" polski , słowo raczej w tym wypadku na wyrost , raczej nie przystające , składający się w większości z neandertalczyków z pod znaku krucyfiksu i swastyki , nie mógł wysłać innego osobnika , który by ten spęd użytkowników koryt sejmowych i senackich reprezentował , jak nieroba , nieuka i faszystę polskiego w jednym , ksywa Winnicki. Moim zdaniem taka międzynarodowa konferencja naukowa , nawet gdyby składała się tylko z przedstawicieli polskich i rosyjskich , w ogóle nie powinna być organizowana w Polsce. Nawet wokół tak , wydawałoby się neutralnego politycznie wydarzenia jakim jest międzynarodowa konferencja naukowa widoczny był polski nietakt , zażenowanie , prowokacyjne sygnały , po prostu polskie chamstwo. Już same uczestnictwo w takim wydarzeniu Winnickiego czy pseudo doktora Smolińskiego , rusofoba , będącego prezesem Stowarzyszenia Współpracy Polska - Rosja , to jedna wielka kpina.
    • avatar
      pinkny
      Z sąsiadem powinno się w żyć zgodzie. Są dobre i złe chwile. Nie ma co patrzeć w przeszłość czas leci. Powiem jedno stare przysłowie, które się bardzo dobrze sprawdza, że zgoda buduje a niezgoda rujnuje. a gadanie polityków jest nic nie warte. To są zdrajcy narodu polskiego. Bo nie reprezentują narodu polskiego.
    • zawadar64
      Jesteśmy przedmiotem, a nie podmiotem miedzynarodowej polityki a USA cynicznie zabawia się naszym narodem.
    • avatar
      Albert Wolanskiw odpowiedzi na pinkny(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      pinkny, Stosunki dobrosasiedzkie obowiazuja oprocz Ukrainy.
    • avatar
      wieslawkaw odpowiedzi na Trastamara11(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      Trastamara11, nie pisz że to polskie chamstwo. To jest chamstwo polskojęzyczne i to chamstwo rozprzestrzeniło się po Polsce i mamy tego efekty. Niestety ciągle go najwięcej wśród polityków polskojęzycznych, którzy opanowali kraj przed 25 laty. Wtedy poseł, nawet zwykły robotnik zobowiązany był zachować kulturę (przynajmniej na pokaz przed kamerami i innymi obywatelami). Ale kultura zniknęła wraz z PRLem, a do głosu doszły męty, dlatego tak to wygląda.
    • avatar
      wieslawkaw odpowiedzi na pinkny(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      pinkny, Inne przysłowie mówi że "przyjaciół należy szukać blisko a wrogów daleko". Niestety, nie wytłumaczysz tego komuś z ubytkiem umysłu. Właśnie USA tak postępuje i u siebie ma spokój. Polskie władze już od przedwojny a właściwie od zawsze mają odwrotnie, ale to wina tego że nie wybieramy Polaków tylko polskojęzycznych.
    • olszewski-jacek
      "Korenevskiego"? Proponuję stosować właściwą polska, a nie anglojęzyczną transkrypcję nazwisk rosyjskich. Natomiast przy tej wyjątkowo nadarzającej okazji pragnę przesłać najserdeczniejsze pozdrowienia dla bratniego Narodu Rosyjskiego. Всего хорошего Друзья!!!
    • avatar
      Canassatego
      Pani Anielo, tak, byłoby dobrze gdyby Polacy usłyszeli „Ulatuj na skrzydłach wiatru” Morozowej lub „Sława Rosji” Arkony, czy wiele innych znakomitych rosyjskich utworów. W takich utworach ujawnia się nasza wspólna słowiańska kultura. Ale nie jest dobrze.
    Pokaż nowe komentarze (0)