13:57 24 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
2431
Subskrybuj nas na

5 października doradca rosyjskiego prezydenta Władysław Surkow i asystentka sekretarza stanu USA ds. europejskich i euroazjatyckich Victoria Nuland spotkali się w Moskwie.

Jak poinformowało RIA Novosti źródło na Kremlu, uzgodniono nasilenie presji na Kijów w celu przyśpieszenia realizacji porozumień mińskich i bezpośredniego dialogu z Donbasem – pisze Zachar Winogradow w artykule dla RIA Novosti.

Choć rezultaty tego spotkania raczej można uznać za standardowe, to dopatrzymy się też pewnego pozytywnego akcentu. Stało się oczywiste, że zmienił się stosunek ustępującej administracji Baracka Obamy do obecnych ukraińskich władz. Godne uwagi jest to, iż Nuland przyjechała do Moskwy, by porozmawiać o Ukrainie, Donbasie i porozumieniach mińskich niemal dokładnie miesiąc do wyborów prezydenckich. Najprawdopodobniej jest to ostatnia jej wizyta w Rosji w tym charakterze. Nowy prezydent zasiądzie w Gabinecie Owalnym Białego Domu dopiero w lutym przyszłego roku, ale Obama już podsumowuje 8 lat swoich rządów.

Teraz staje się widoczne, że polityka ukraińska USA doprowadziła do ostrego pogorszenia stosunków z Rosją. Że życie w takim świecie staje się coraz bardziej niebezpieczne, a ognisk konfliktów zbrojnych jest znacznie więcej. Dlatego wizyta Nuland w rosyjskiej stolicy ma mimo wszystko w dużej mierze standardowy charakter. Zmienić coś w sytuacji na terytorium Ukrainy, jak i na świecie, w ciągu tych kilku tygodni rządów Obamy USA nie są w stanie. Przyjazd asystentki sekretarza stanu kontynuuje, w ogólnym zarysie, nową dla USA linię polityczną w odniesieniu do Ukrainy i jej władz. Zdaniem politologa Aleksieja Czesnakowa, który zna przebieg spotkania Surkowa i Nuland, asystentka sekretarza stanu zgodziła się z tym, że „Ukraina przedstawiła propozycje dotyczące realizacji punktów politycznych uregulowania, które nie są zgodne z porozumieniami mińskimi”.

Wcześniej jednym głosem Stany Zjednoczone i ukraiński prezydent o wszystko oskarżali Rosję. Aktualnie, opuszczając arenę polityczną, administracja prezydenta Obamy radyklanie zmieniła swoje stanowisko. Teraz odpowiedzialność za przestoje w realizacji umów z Mińska zrzuciła na Poroszenkę. Jest to ważny aspekt zmian zachodzących w polityce ukraińskiej USA. Właśnie wizyta Nuland w Moskwie dała świadectwo tego nowego kursu.

W każdym razie teraz nowy amerykański prezydent będzie mógł wybrać strategię. Na równi z bezwarunkowym poparciem dla ekipy Poroszenki, które prezentowały Stany Zjednoczone przez dwa i pół roku, jest możliwa też opcja krytycznego nastawienia. Właśnie ona była widoczna w ostatnich tygodniach – na wrześniowej sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ i podczas wizyty Nuland w rosyjskiej stolicy.

Egzamin na prawo noszenia krapowego beretu
© Sputnik . Andrei Aleksandrov
Źródło jednej z ukraińskich gazet w administracji prezydenta Ukrainy powiedziało, że w trakcie ostatniego spotkania Petra Poroszenki z wiceprezydentem USA Joe Bidenem, szef państwa ukraińskiego „musiał tłumaczyć się Joe Bidenowi, dlatego jego kraj nie może realizować porozumień mińskich w trybie jednostronnym – bez udziału Rosji, i nie może wyjść poza ramy” obecnej polityki.

Według słów wysokiej rangi urzędnika w administracji prezydenta Ukrainy, Poroszenko zasłaniał się względami wewnętrznymi i ewentualną niestabilnością w kraju. Rząd obawa się niekontrolowanych żywiołowych buntów uzbrojonych radykałów, dlatego będzie kontynuować, na przekór wszystkiemu, wojnę na wschodzie Ukrainy, pisze Zachar Winogradow. Z tego powodu szczególnego sensu i konsekwencji dla Ukrainy, przynajmniej jeśli chodzi o wdrażanie porozumień mińskich, wizyta Nuland w Moskwie nie przyniesie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kolejny rosyjski Su-27 naruszył granicę Finlandii?
Operacja USA w Afganistanie doprowadziła do wzmocnienia talibów
Nowa rozrywka dla dorosłych w stolicy Syberii
Tagi:
Joe Biden, Victoria Nuland, Petro Poroszenko, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz