Widgets Magazine
06:43 16 Wrzesień 2019
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin

Deutsche Welle: „niewygodny” wywiad z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy

© AP Photo / Lefteris Pitarakis
Opinie
Krótki link
Autor Deutsche Welle
9952
Subskrybuj nas na

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin udzielił wywiadu niemieckiej stacji telewizyjnej Deutsche Welle. Dziennikarz Tim Sebastian zapędził w kozi róg ukraińskiego dyplomatę.

Prowadzący przypomniał szefowi ukraińskiej dyplomacji, że wiceprezydent USA Joe Biden zażądał od Kijowa, by przeprowadził reformy polityczne i gospodarcze, w przeciwnym razie UE zniesie antyrosyjskie sankcje, które i tak nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Na pytanie prowadzącego, jak długo Ukraina chce jeszcze, by obowiązywały sankcje wobec Rosji w sytuacji, gdy europejska i amerykańska gospodarcza traci na tym, Klimkin odpowiedział: „dopóki Rosja nie wycofa się z Ukrainy”. Dyplomata podkreślił, że sankcje są wyborem Zachodu i wyborem Ukrainy, „której sadzone jest odnieść sukces”.

— To to, co powinniśmy zrobić, by przeżyć i odnieść sukces – zapewnił szef MSZ Ukrainy.

Dziennikarz nie pominął też tematu korupcji w Ukrainie. Amerykańska sekretarza handlu Penny Pritzker wezwała do nasilenia działań antykorupcyjnych, a organizacja międzynarodowa Transparency International oświadczyła: „Cały czas ukraińscy politycy przekonują nas, że chcą walczyć z korupcją, ale w rzeczywistości dzieje się zupełnie coś innego”. Z kolei według sondażów trzy czwarte Ukraińców uważa, że prokuratura, sądy i organy podatkowe w ich kraju są jeszcze bardziej skorumpowane.

Zdaniem ukraińskiego dyplomaty, „w Ukrainie codziennie zatrzymywani są łapówkarze”.

Tim Sebastian odniósł się też do kwestii reform w Ukrainie. Według jego słów, ukraińscy reformatorzy odchodzą z zajmowanych stanowisk, bo napotkali na opór. Dziennikarz wymienił m.in. nazwisko Aivaras Abromavičius, minister rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy w latach 2014 – 2016.

Donald Trump z żoną Melanią
© REUTERS / Mark Kauzlarich
Klimkin natomiast jest optymistą w tym względzie, co spotkało się z dość ostrą reakcją dziennikarza. Sebastian przypomniał, że nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za śmierć demonstrantów na Majdanie, a spraw o korupcję nie trafiają do sądów. – Wydaje się, że żyje pan w innej rzeczywistości, panie ministrze, niż ci ludzie. Wie pan o tym? – zapytał Klimkina prowadzący.

Ukraiński dyplomata wyjaśnił fiasko polityki antykorupcyjnej zbyt wysokimi oczekiwaniami ludzi.

Następnie prowadzący zwrócił uwagę na problemy z wolnością słowa w tym kraju. Przykład – związany z ukraińskim rządem portal Mirotvorec, na którym swego czasu opublikowano nazwiska przedstawicieli mediów akredytowanych w Donbasie. – Jeśli chodzi o wolność słowa, Ukraina jest uniwersalnym przykładem – powiedział Klimkin. Minister zaznaczył, że rząd zareagował na publikację, oświadczając, że „jest to niedopuszczalne”.

Minister nie potrafił też sensownie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie wpuszczono specjalnej misji monitoringowej ONZ do zakładów penitencjarnych.

Policja w Londynie
© AFP 2019 / Daniel Leal-Olivas
Na sam koniec Tim Sebastian stwierdził, że ignorowanie przez Kijów porozumień mińskich było dla Zachodu „ogromnym rozczarowaniem”. W odpowiedzi dyplomata oświadczył, że w Donbasie nie będzie „czegoś przypominającego rosyjski protektorat”. Dodał, że między Rosją a Ukrainą „jest kilka fundamentalnych rozbieżności, jak interpretować porozumienia mińskie”.

— Oczywiste jest, że obecnie Mińsk jest martwy – podsumował dziennikarz.

Zobacz również:

Nalot na żałobników w Jemenie. Demonstracje i wezwania do mobilizacji sił
Naukowcy z Rosji i USA określili największe dinozaury Azji Środkowej
Spiegel: Europa nie poprze „surowego podejścia” Merkel do Rosji
Tagi:
korupcja, porozumienia mińskie, Pawło Klimkin, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz