18:07 26 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
6792
Subskrybuj nas na

W Radzie Najwyższej zainicjowano orędzie do prezydenta Petra Poroszenki o wznowienie kontaktów gospodarczych z Federacją Rosyjską.

Bezpartyjny deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy Jakow Bezbach 11 października zaproponował zapoczątkowanie procesu znoszenia sankcji wobec Rosji i odtworzenia dwustronnych kontaktów gospodarczych.

Politolog Aleksander Dudczak w wywiadzie dla radia Sputnik stwierdził, że jeszcze kilka lat temu podobne inicjatywy były niemożliwe, jednakże w tym czasie dokonały się istotne zmiany.

Dziewczyna trzyma w ręku austriacki paszport
© Fotolia / Gina Sanders
„Takie oświadczenia były niemożliwe w pierwszych miesiącach po Majdanie. Niektórzy znajdowali się w stanie pewnej euforii, zakładając, że Europa otworzy swoje granice, dokona się integracja z nią, chociaż było oczywistym, że wszystkie te oczekiwania były absolutnie pozbawione podstaw. Na fali tego hałasu nikt nie chciał słuchać trzeźwych głosów. Teraz ludzie przekonali się, że tak zwana integracja europejska nic nie daje, a własna gospodarka rozpada się. Nie zakończy się to niczym innym, jak tylko dziurami w kieszeniach zwykłych ludzi, a teraz nawet wielkiego biznesu. Dlatego takie głosy teraz się słyszy, taką opinię można teraz wyrażać nawet w parlamencie. Jest to krzyk duszy, takie ostatnie wołanie o pomoc tonącego, który liczy na krótką chociażby chwilę przetrwania. Wznowienie kontaktów z Rosją jest naturalnym i jedynym wyjściem dla wielu przedstawicieli wielkiego kapitału, inaczej po prostu nie zdołają przeżyć" — uważa Aleksander Dudczak.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko
© Sputnik . Mikola Lazarenko
„Przy tym Kijów z dnia na dzień będzie miał coraz trudniejsze zadanie z wyciszaniem głosów wzywających do konieczności współpracy z Federacją Rosyjską" — uważa politolog.

„Z dnia na dzień wydawanie własnych rozkazów będzie coraz trudniejsze, gdyż ci, którzy je wykonują, też chcą jeść, ktoś musi przecież im płacić. Natomiast ci, którzy niszczyli relacje z Rosją, mają coraz mniej zasobów do dyspozycji. Na razie zarabia na tym Poroszenko, potrafi też zarobić nawet były gubernator obwodu odeskiego Igor Kołomojski, jednakże nie brakuje innych oligarchów, którzy ponoszą bardzo poważne straty. Wobec tego Rada zaczyna powoli pozwalać na wysuwanie podobnych inicjatyw, jednakże wznowienie kontaktów będzie zadaniem dość trudnym. Za wcześnie jest w tej chwili na założenie, że uda się teraz zmienić kierunek naszych relacji o 180 stopni. Pewne procesy już przekroczyły punkt, do którego możliwy był jeszcze zwrot wstecz. Nawet jeśli Ukraina będzie chciała powrócić na rosyjskie rynki, to, po pierwsze, Rosja już znalazła zastępstwo dla wielu dostawców z Ukrainy w gronie własnych producentów krajowych, i jakiekolwiek zmiany w tym sensie są pozbawione dla niej wszelkiego sensu. Po drugie, liczne przedsiębiorstwa, które w ostatnim czasie zawiesiły produkcję, teraz nie są w stanie jej uruchomić, nawet jeśli otrzymają jakieś zamówienia" — powiedział politolog na zakończenie.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

DWN: porozumienie ws. Tureckiego Strumienia to porażka USA
Hollande został skrytykowany przez francuskich polityków
UE rozpowszechnia „tanią propagandę" przeciwko Rosji
Polska polityka wschodnia: precz z demonami przeszłości!
Burza w szklance mętnej londyńskiej wody
Tagi:
kryzys gospodarczy, Rada Najwyższa, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz