13:15 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Kandydaci Partii Republikańskiej i Demokratycznej na prezydenta USA Donald Trump i Hillary Clinton

    Dlaczego Clinton nie może „znokautować” Trumpa?

    © AP Photo/ Evan Vucci
    Opinie
    Krótki link
    122510

    Zarówno Donald Trump, jak i Hillary Clinton na stanowisku prezydenta USA pogorszą sytuację w kraju, pisze publicysta Die Zeit Jörg Lau.

    Według niego takich wyborów, jak te w Stanach Zjednoczonych, jeszcze nie było. Według ostatnich danych kandydat Demokratów Clinton wyprzedza kandydata Republikanów Trumpa, jednak „żaden ekspert nie wie dokładnie, jakie polityczne zasady dalej obowiązują i którym sondażom zaufać”.

    Lau zwraca uwagę na główne pytanie ostatnich kilku tygodni tej „męczącej kampanii wyborczej”: dlaczego Trump nadal utrzymuje się, pomimo skandalu z jego wypowiedzią sprzed 11 lat na temat kobiet.

    Kandydat Republikanów wymyślił, jak odpowiedzieć Clinton na tle tego skandalu: on zwołał konferencję prasową, na której wystąpił z kobietami, które oskarżają Billa Clintona o molestowanie seksualne.

    Jednak główny powód, dlaczego Hillary nie może „znokautować” swojego konkurenta, wiąże się z szeroko nagłośnionym życiem seksualnym jej męża, podkreśla autor.

    „Kryzys zaufania wśród Amerykanów to problem Demokratów. Hillary Clinton jest obliczem tego problemu”, — pisze, zauważając, że z powodu tego kryzysu cierpią obie partie.

    Hillary Clinton i Donald Trump
    © REUTERS/ Lucy Nicholson and Jim Urquhart
    Według Lau gdyby nie „apokaliptyczne zagrożenie prezydentury Trumpa”, wszyscy zwróciliby uwagę na to, jaki ciężar spoczywa na barkach Clinton.

    To, w jaki sposób operowała tajemnicami państwowymi w oficjalnej korespondencji za pośrednictwem poczty elektronicznej, Departament Stanu oficjalnie nazwał „nie przestępstwem, lecz po prostu nieodpowiedzialnością”.

    To samo mówi o inwazji Amerykanów w Libii, odnośnie której decyzję podejmowała Clinton. Lau podkreśla, że Clinton jest częściowo odpowiedzialna za zniszczenie Libii i rozszerzenie się „Państwa Islamskiego” (organizacji zakazanej w Rosji) w Afryce Północnej, z której uciekła ogromna liczba uchodźców, przy czym opiekę nad nimi wzięła na siebie Europa, a nie USA.

    „O beztroskiej polityce zagranicznej Clinton, mimo wszystkich dostępnych danych, do tej pory tak naprawdę nie mówią”, — podkreśla autor.

    Jednak jej największą słabością są niezmiernie ciepłe stosunki Clintonów z tymi samymi firmami z Wall Street, które doprowadziły do kryzysu finansowego.

    Połączenie w działalności Clinton prac publicznych i korzyści osobistych ciągnie ją w przepaść, uważa Lau. Według obliczeń magazynu The Economist od momentu, kiedy Bill Clinton opuścił fotel prezydencki, tylko dzięki przemówieniom jego rodzina zarobiła 154 miliony dolarów.

    Ponadto Fundacja Clintonów, pomimo „dobrych intencji”, otrzymywała dziesiątki milionów dolarów darowizn od innych krajów, w tym także od takich autokratycznych państw, jak Arabia Saudyjska czy Kuwejt, czytamy w artykule.

    Mimo tego wszystkiego Lau ma jednak nadzieję, że strach przed Trumpem skłoni wyborców ku Clinton. Jego zdaniem błędów Clinton nie można rozpatrywać na równi z „kłamstwem, bankructwem, uchylaniem się od płacenia podatków i polityką nienawiści” Republikanina.

    „USA już wykaraskały się z kilku poważnych kryzysów (wojna w Wietnamie, Watergate) dzięki swoim zdolnościom do samouleczenia. Tym razem też może się udać. Ale długo to potrwa. Europa powinna być gotowa przeżyć pewien czas bez Ameryki”, — stwierdza komentator Die Zeit.

    Zobacz również:

    WikiLeaks publikuje, a szef kampanii Clinton ma problemy
    Clinton grozi „otoczeniem Chin obroną rakietową”
    Clinton krytykuje Rosję, żeby wykreować się na silną kobietę
    Co tak naprawdę czuje Clinton do Putina...? Jest wyciek
    Tagi:
    Donald Trump, Bill Clinton, Hillary Clinton, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz