Warszawa+ 22°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Premier Polska Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel

    Wrocław: Potencjalne trudności z wymową nazwisk ... niemieckich

    © AFP 2018 / Clemens Bilan
    Opinie
    Krótki link
    Agatha Rosenberg
    20733

    Dla radnych PiS-u historia Wrocławia najwyraźniej zaczęła się razem z jego przyłączeniem do Polski. Na ślad niemieckiej historii miasta przyzwolenia nie ma.

    Osiedle Nowe Żerniki we Wrocławiu ma być najnowocześniejsze w kraju. Inspiracją dla jego powstania było Wohnung und Werkraum — modelowe osiedle zaprojektowane przez grupę wybitnych niemieckich architektów na przełomie lat 20. i 30. XX wieku.

    Właśnie tamci twórcy, organizatorzy spektakularnego architektonicznego eksperymentu, mieli zostać patronami ulic na Nowych Żernikach, zresztą obok architektów polskich, przekształcających Wrocław w latach 60. i 70. Tym samym do centralnej Alei Architektów dochodziłyby ulice Andrzeja Frydeckiego, Heinricha Lauterbacha, Krystyny i Mariana Barskich, Tadeusza Brzozy, Ernsta Maya, Hansa Poelziga, Maxa Berga, Witolda Lipińskiego, Mieczysława Zlata i skwer Hansa Scharouna. Część ulic miałaby również nawiązywać nazwami do miejsc, z których obecni mieszkańcy Wrocławia i ich przodkowie trafiali na Ziemie Odzyskane. Współczesnym dolnośląskim architektom pomysł się podoba. Radnym PiS we Wrocławiu — już nie. Wyrzucić z pamięci zbiorowej niepolską część historii Wrocławia chcieliby również członkowie lokalnego klubu "Gazety Polskiej", którzy na sesję Rady Miasta we Wrocławiu przyszli z transparentami przeciwko "germanizacji" miasta, informuje gazeta internetowa strajk.eu.

    Polska obchodzi Święto niepodległości
    © AP Photo / Alik Keplicz
    Angela Merkel
    © AFP 2018 / Tobias Schwarz
    Według radnej Grażyny Kordel niemieccy architekci nie zasłużyli na to, by być patronami ulic w polskim Wrocławiu, bo byli związani z miastem tylko epizodycznie. Taką ocenę radna formułuje m.in. w odniesieniu do Maxa Berga, który był głównym architektem Wrocławia przez piętnaście lat i zaprojektował jedną z wizytówek miasta — wpisaną na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Halę Stulecia.

    Innym poważnym powodem, dla którego na Nowych Żernikach trzeba szukać innych patronów ulic, są… potencjalne trudności z wymową nazwisk niemieckich. Dlatego na ich miejscu wrocławscy politycy PiS-u widzieliby najchętniej uczonych rodzimych.

    Marcin Krzyżanowski, szefujący klubowi PiS w radzie, oburzał się, że wrocławianom do dziś nie dane jest mieszkać przy ulicach polskich bohaterów narodowych.

    Trudno powiedzieć, o co mu chodzi — we Wrocławiu jak we wszystkich większych miastach w kraju znajdziemy standardowy pakiet patriotycznych ulic: Kościuszki, Piłsudskiego, Dąbrowskiego, Mickiewicza, Słowackiego, plac Jana Pawła II.

    Żołnierze Wyklęci są? Są, a jakże.

    Agatha Rosenberg, publicystka polska

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Kolejny polityczny "sukces" ABW. Ale jaja!
    Wołyń tematem wyklętym III Rzeczpospolitej w relacjach Polski i Ukrainy
    Postkomunistyczny skansen: Dziecko z PiS... probówki
    Przekleństwo wyklętych
    Rosja: Fałszywa wyborcza świadomość PiS
    Kontrowersyjny marsz ku czci pamięci żołnierzy wyklętych w Hajnówce
    Ukraina nie lubi PiS-owskiej Polski. Z wzajemnością
    Czarny Protest. PiS i Kukizy - razem
    Tagi:
    Hala Stulecia, Ziemie Odzyskane, Żołnierze Wyklęci, Gazeta Polska, UNESCO, Prawo i Sprawiedliwość, Marcin Krzyżanowski, Józef Piłsudski, Jan Paweł II, Adam Mickiewicz, Nowe Żerniki, Wrocław, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz