22:41 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Uczestnicy Marszu bochaterów w Kijowie

    Dość wchodzenia w tyłek banderowcom - mówią radni z Podkarpacia

    © Sputnik. Alexey Vovk
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    4446161660

    Radni miasta Nowa Sarzyna na Podkarpaciu zdecydowali się zerwać współpracę z miastem partnerskim Dolina na Ukrainie po tym, jak Ukraińcy nadali Stepanowi Banderze tytuł honorowego obywatela. Polska naprawdę „wstaje z kolan".

    Zakład karny w Nowosybirsku
    © Sputnik. Aleksander Kriażew
    To odważny gest, zważywszy na ogólną w ostatnim czasie tendencję, aby łagodzić spory o Wołyń i za wszelką cenę przekonywać Ukrainę o tym, że Polska jest jej najlepszym przyjacielem. Radni wydali specjalne oświadczenie, w którym napisali: „Nadanie honorowego obywatelstwa Miasta Doliny Stepanowi Banderze, przywódcy jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, uznajemy za sprzeczne z duchem umowy o współpracy partnerskiej".

    W podobnym duchu wypowiadał się podczas sesji Rady Miasta inicjator projektu Jacek Wojdałowicz, naświetlając motywy złożenia dokumentu:

    — W sytuacji, gdy władze partnerskiego miasta wynoszą na piedestały człowieka odpowiedzialnego za śmierć wielu tysięcy naszych rodaków, to nie możemy tego przemilczeć.

    Radni przyjęli oświadczenie jednogłośnie, zwracając przy okazji uwagę, że ich gest nie jest bynajmniej wymierzony w mieszkańców miasta, ale w jego władze, które swoją prowokacją naruszyły umowę, w której ważny punkt stanowi zapis o równości i wzajemnym szacunku. Póki co współpraca jest tylko zawieszona, ale radni nie wykluczają możliwości zerwania umowy. 

    Maciej Wiśniowski
    © Zdjęcie: Igor Motowiłow
    — Oświadczenie radnych Nowej Sarzyny nie dziwi, zwłaszcza, że to miasto położone w Małopolsce — komentuje sprawę Maciej Wiśniowski, redaktor naczelny portalu strajk.eu, autor szeregu publikacji o ukraińskim nacjonalizmie. — Trudno oczekiwać, że władze miasta będą spokojnie przyglądać się, jak Ukraińcy czynią Banderę honorowym obywatelem i czczą go jak herosa. Oczywiście nic nam do tego, jaki panteon bohaterów zbudują sobie Ukraińcy. Można jednak oczekiwać, że w sytuacji, gdy obowiązuje ich umowa o partnerstwie, wykażą nieco więcej taktu i delikatności. Wiedzą, że rzeź wołyńska wciąż jest w Polsce tematem palącym. To nie miejsce ani czas na demonstrowanie swojego przywiązania do oprawców.

    Antonina Świst, publicystka polska, Warszawa

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Waszczykowski znów daje głos. Co wypowiedź to skandal
    Ukraina: Naddniestrze w Doniecku, Bandera w Odessie
    Szef BBN: Polityka Rosji w obecnym kształcie stanowi dla Polski zagrożenie
    Bandera będzie miał swoje ulice w Kijowie
    Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
    Deszczycia: na Ukrainie jest wychwalany Bandera na złość Rosji, a nie Polski
    Bandera byłby zadowolony
    Tagi:
    kino, nacjonalizm, OUN, UPA, Maciej Wiśniowski, Stepan Bandera, Wołyń, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz