22:37 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Graffiti z motywem 1984 Georga Orwella

    Czechy zakładają „Ministerstwo Prawdy" Orwella

    © Zdjęcie: Boris U.
    Opinie
    Krótki link
    161063510

    W trakcie obrad międzynarodowej konferencji Stratcom Summit w ubiegłym tygodniu w Pradze eksperci mieli podjąć decyzję, w jaki sposób NATO ma przeciwstawiać się propagandzie.

    Szef MSZ Czech Milan Chovanec i przewodniczący komitetu NATO generał Petr Pavel zgodzili się co do tego, że Czechom zagraża kremlowska propaganda. Walkę przeciwko niej ma wszcząć od 1 stycznia 2017 roku specjalny wydział w ministerstwie. Czyżby oznaczało to początki cenzury w Republice Czeskiej?

    To pytanie radio Sputnik skierowało do redaktora naczelnego portalu Protiproud, byłego doradcy prezydenta Václava Klausa Petra Hájka.

    — Gdyby były to tylko początki cenzury, nie byłoby w tym nic strasznego. Jednakże jest to raczej jej ciąg dalszy i nasilanie. Zakładam, że obecnie tworzymy absolutnie pokazowy świat z „1984" George'a Orwella. Gdzie właśnie powstaje „Ministerstwo Prawdy", będące w rzeczywistości „Ministerstwem Kłamstwa". Gdyby było tylko tak, nie byłoby to wcale straszne, gdyż ludzie i tak już nie interesują się taką propagandą, ponadto posiadają doświadczenie jeszcze z okresu komunizmu, gdy miało miejsce to samo. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jest to część składowa tworzenia antyrosyjskiej psychozy u progu wojny. Sądzę, że w tym właśnie tkwi całe niebezpieczeństwo — uważa Petr Hajek.

    — Dlaczego każdy, kto ma odmienne zdanie w sprawie sytuacji Czech w Unii Europejskiej i NATO, sytuacji na Ukrainie, na temat polityki Miloša Zemana czy prezydenta Rosji, jest uważany za prokremlowskiego propagandystę?

    — Tak jest zawsze, gdy brakuje argumentów. Gdy człowiek się boi, reaguje przemocą. Przeżyłem to w okresie poprzedniego reżimu, miałem takie problemy i jeszcze będę miał, dlatego, że Zachód przekształca się w strukturę absolutnie totalitarną. Dlatego musi działać tak samo jak wszystkie reżimy totalitarne. Oznacza to tłumienie wolności słowa, wprowadzenie pod różnymi pretekstami cenzury, znajdowanie wroga tam, gdzie go nie ma. Tym właśnie zajmuje się obecnie Zachód.

    — Nam się wydaje, że w Czechach i w Polsce poszukiwanie we wszystkim ręki Moskwy stało się już swego rodzaju fobią. Czy się mylimy?

    — To zaognianie atmosfery! Można jedynie z tego żartować. Gdyby wszystko, co się mówi, na przykład o Władimirze Putinie, było prawdą, to on byłby najpotężniejszym człowiekiem na świecie, gdyż jest angażowany dosłownie do wszystkiego — od amerykańskich wyborów do wolności słowa w Czechach. Byłby to człowiek wszechmogący, a Zachód musiałby schować się w jakiejś dziurze, bo przecież nikt w historii jeszcze nie widział tak potężnego człowieka — powiedział na zakończenie Petr Hájek.

    Zobacz również:

    Malta nie pozwoli rosyjskim okrętom na uzupełnienie paliwa
    „Jądrowe piekło”: zachodnie tabloidy straszą czytelników nową rosyjską rakietą
    Włochy: odnotowano ponad 70 wstrząsów podziemnych
    Rosja przekazała Holandii dane związane z katastrofą MH17
    Media: Belgia jest gotowa podpisać umowę CETA
    Tagi:
    cenzura, propaganda, rusofobia, NATO, Unia Europejska, Milan Chovanec, Petr Pavel, Vaclav Klaus, Petr Hajek, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz