07:00 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa+ 9°C
Na żywo
    Kompleks Iskander-M

    NATO wybiera drogę donikąd, zamiast współpracy

    © Zdjęcie: Ministry of Defence of the Russian Federation
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    41041462

    Ministrowie obrony 28 krajów członkowskich NATO podczas spotkania, które odbyło się w dniach 26 i 27 października w Brukseli, omówili sytuację związaną z rozmieszczaniem rosyjskich operacyjno-taktycznych wyrzutni rakietowych.

    Jak poinformował amerykański sekretarz obrony Ashton Carter, amerykański batalion sił lądowych zostanie na początku 2017 roku przerzucony z Niemiec do Polski. Według szefa Pentagonu Stany Zjednoczone rozmieszczą w Polsce „całą grupę operacyjno-taktyczną gotową do walki, składającą się w przybliżeniu z 900 żołnierzy", a stacjonować ona będzie w okolicach miejscowości Orzysz. Co to wszystko może oznaczać? To pytanie skierowano do komentatora do spraw wojskowości Wiktora Litowkina, pułkownika w stanie spoczynku, autora dokumentalnego serialu telewizyjnego „Rosyjska broń". Rozmowę przeprowadziła korespondentka radia Sputnik Irina Czajko.

    — Zacznijmy od tego, że nie jest to odosobniona jednostka Stanów Zjednoczonych, która ma być przerzucona do Polski. W tym kraju ma zainstalować się także amerykańska brygada pancerna w przybliżonym składzie od 2,5 do 3,5 tysiąca wojskowych wyposażonych w odpowiednią ilość ciężkich czołgów bojowych „M1 Abrams". Stany Zjednoczone rozmieszczają także w Polsce bazę systemu obrony przeciwrakietowej Aegis, gdzie znajdować się będą pociski manewrujące „Tomahawk", które potrafią pokonać odległość 2,5 tysiąca kilometrów i przenosić ładunki jądrowe. Wszystko to oznacza poważne umocnienie wschodniego skrzydła NATO, na kierunku, że tak powiem, polskim. Jednakże nie tylko Polska, lecz również inne kraje Europy Wschodniej i środkowej, włącznie z Łotwą, Litwą, Estonią, Bułgarią i Rumunią, zaangażowane zostaną w rozbudowę sił NATO przy naszych granicach. Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z regionu Europy Wschodniej i środkowej chcą zbudować, mówiąc w przenośni, pięść, aby, jak oni sugerują, stawiać opór wobec rzekomo niebezpiecznej Rosji. Jednakże w rzeczywistości jest to potencjał agresji NATO przeciwko naszemu krajowi. Rosja przecież nie nosi się z żadnymi podstępnymi planami, wymierzonymi przeciwko krajom natowskim. To przecież przymierze północnoatlantyckie, w pierwszej kolejności, rzecz jasna, Stany Zjednoczone, stara się przedstawiać Rosję jako jakiegoś diabła, znów zaczęto mówić i „imperium zła". W rzeczywistości to Stany Zjednoczone robią wszystko, aby jak najbardziej uzależnić od siebie kraje Europy Wschodniej i środkowej, i wywierać wpływ na ich politykę.

    — Jednakże plany NATO zatwierdzone w dniach 26 i 27 października w Brukseli wcale nie są dla Rosji żadnym zaskoczeniem. Jakie kroki podejmuje ona w celu zapewnienia swojego bezpieczeństwa?

    — Zakładam, że wypowiedź sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga nie jest dla naszego kraju żadną niespodzianką, nie ma w tym nic nowego! Omawiano to, między innymi, podczas obrad szczytów sojuszu w Walii i Warszawie. Rosja naprawdę nie życzy sobie żadnego wyścigu zbrojeń. Nie potrzebujemy tego! Proszę przypomnieć sobie, że budżet wojskowy Stanów Zjednoczonych wynosi 600 miliardów dolarów, natomiast budżet Rosji jest dziesięć razy mniejszy. Jednakże, gdy pojawia się zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, musimy podejmować niezbędne kroki. Obecnie Rosja zmienia format swych jednostek wojskowych stacjonujących w obwodzie kaliningradzkim. Na podstawie brygad powstają dywizje, na podstawie dywizji organizowany jest korpus armijny, który ma być wzmocniony przez systemy obrony brzegowej „Bal" i „Bastion" o zasięgu 600 kilometrów. Umocniony zostanie też system obrony przeciwlotniczej, a nasze samoloty będą kontrolowały przestrzeń powietrzną obwodu kaliningradzkiego, a także akweny terytorialne Rosji na Bałtyku. Natomiast gdy w Polsce, w Redzikowie, zostanie zainstalowany amerykański system obrony przeciwrakietowej, będziemy zmuszeni do umieszczenia na terenie obwodu kaliningradzkiego kompleksu „Iskander M". Na czym polega jego siła? Jest to broń wysoko precyzyjna. Rakieta wystrzeliwana przez „Iskandera" leci na odległość 500 kilometrów najpierw wzdłuż krzywej balistycznej, a potem potrafi zmieniać trajektorię swego lotu pod względem kursu i wysokości, zbliżając się do celu z prędkością ponaddźwiękową. Wobec tego nie sposób jej uniknąć. Nie potrafią jej także przechwycić środki obrony przeciwrakietowej. Ta rakieta posiada potężną część przednią o wadze 300 kilogramów, potrafi przenosić różne ładunki, w tym także jądrowe. Jest to potężna broń, jakiej nie posiada nikt inny na świecie. Pragnę jednak podkreślić raz jeszcze: Rosja nie życzy sobie nasilenia konfrontacji z NATO.

    Moim zdaniem należy szukać punktów stycznych, przecież są cele, które mogą nas zjednoczyć. W pierwszej kolejności jest to walka z terroryzmem międzynarodowym. Dalej wymienić trzeba nierozpowszechnianie broni masowego rażenia, kontrolę nad wyścigiem zbrojeń w kosmosie, walkę z piractwem, z rozpowszechnianiem narkotyków. Bardzo ważne znaczenie zarówno dla Federacji Rosyjskiej, jak też dla Sojuszu Północnoatlantyckiego ma kontrola w dziedzinie broni konwencjonalnych w Europie, a także budowa środków zaufania w celu zmniejszenia niebezpieczeństwa przypadkowych starć obiektów wojskowych, powiedzmy, w powietrzu czy na morzu. Jednakże Sojusz Północnoatlantycki nie jest nastawiony na współpracę z Rosją, wręcz odwrotnie, sojusz decyduje się na nasilenie konfrontacji z naszym krajem, a jest to droga prowadząca donikąd.

    Zobacz również:

    Galileo pod znakiem zapytania. Roskosmos może zahamować rozwój programu
    Bieda w Rosji: pojawiła się propozycja zasiłku dla ubogich
    Niemiecki polityk: Bundeswehra nie ma nic do roboty na granicy z Rosją
    Były pracownik NSA ukradł dane o nielegalnych wywiadowcach
    Ławrow: Zachód jedynie słownie walczy z terroryzmem, a terrorystów trzeba wykończyć
    Tagi:
    Iskander, wschodnia flanka, bezpieczeństwo, bazy NATO, Pentagon, Ashton Carter, obwód kaliningradzki, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz