20:55 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 12°C
Na żywo
    Premier Japonii Shinzo Abe i prezydent Rosji Władimir Putin na Wschodnim Forum Ekonomicznym we Władywostoku

    Rosja i Japonia wychodzą sobie naprzeciw?

    © Sputnik. Alexei Druzhinin
    Opinie
    Krótki link
    3812350

    Wyspy Kurylskie są swego rodzaju klapkami na oczy, które zakrywają wiele ważnych momentów zarówno w rosyjsko-japońskich stosunkach, jak i ogólnie w japońskiej polityce. Każde działanie i wypowiedź wtłacza się wyłącznie w ramy dość prymitywnych kombinacji dotyczących spornych wysp.

    Nadchodząca wizyta Putina w Japonii, podobnie jak w trakcie rozmów, które już odbyły się z premierem Japonii Shinzo Abe na marginesie Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku na początku września 2016 roku, ma wiele interesujących aspektów.

    Po pierwsze, oba kraje aktywnie mówią o kompromisie w sprawie Wysp Kurylskich. Zakres możliwości jest bardzo szerokie: od przekazania dwóch południowych wysp Japonii do wspólnych działań na wyspach przy zachowaniu suwerenności Rosji.

    Putin w wywiadzie we Władywostoku, przed spotkaniem z Abe, mówił też o pewnym kompromisie, powołując się na rozwiązanie sporu wokół wyspy Tarabarow, która była podmiotem negocjacji z Chinami przez 40 lat. Był on możliwy dzięki opartym na zaufaniu relacjom między Rosją a ChRL. Takie same relacje z Japonią powinny stać się warunkiem rozwiązania sporu terytorialnego. – Jeśli osiągniemy ten sam wysoki poziom zaufania z Japonią, co z Chinami, to możemy znaleźć pewien kompromis – powiedział rosyjski prezydent 2 września 2016 roku.

    Porównanie Wysp Kurylskich do Tarabanowa jest być może kluczowym momentem w ociepleniu rosyjsko-japońskich stosunków. Najwyraźniej Putin zasadniczo zgadza się na podział Kuryli Południowych, ale nie sam z siebie. Japonia też musi wyjść na spotkanie Rosji i stać się bliskim dla niej krajem a nawet jej partnerem strategicznym.

    Po drugie, jeśli tak jest i cena jest związana z przeorientowaniem Japonii z USA na Rosję, to dlaczego Tokio powinno się na to zgodzić?

    Odpowiedź na to pytanie wybiega daleko poza granice kwestii kurylskiej i zmusza do zastanowienia się nad ogólną sytuacją Japonii.

    Kraj, który przez wiele lat był sojusznikiem wojskowym i jednym z głównych partnerów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, teraz znalazł się w impasie. W Japonii od ponad 20 lat tempo wzrostu gospodarczego jest bardzo powolne, przeplatane recesjami. Zdaniem znanego japońskiego ekonomisty Takatoshi Ito powodem takiego stanu rzeczy jest porozumienie Plaza z 1985 roku, kiedy Japonia, razem z innymi amerykańskimi partnerami, zgodziła się pomóc USA poprzez osłabienie dolara względem marki niemieckiej i jena. W wyniku japońscy producenci przestali być konkurencyjni i ustąpili rynek Amerykanom, co zahamowało kiedyś jedną z najpotężniejszych gospodarek świata.

    Ponadto Japonia, mocno osłabiona w planie wojskowości po II wojnie światowej, zdawała się na Stany Zjednoczone w kwestii bezpieczeństwa. Ale amerykańska polityka bezpieczeństwa w Azji Północno-Wschodniej poniosła fiasko. Korea Północna, pomimo sankcji i nacisków, weszła w posiadanie broni rakietowej i jądrowej, stwarzając realne zagrożenia dla Japonii. Co więcej, jeśli wybuchnie wojna w Korei, amerykańskie bazy w Japonii być może staną się obiektem ataku atomowego. USA razem z Koreą Południową prowokują KRLD zakrojonymi na wielką skalę manewrami wojskowymi z doskonaleniem ataków na Koreę Północną. Amerykańska polityka w regionie nie tylko nie zapewnia i nie gwarantuje Japonii bezpieczeństwa, ale i bezpośrednio wystawia ją na ryzyko zaangażowania się w wojnę.

    Z partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi Japonii już dawno wycisnęła wszystko, co mogła i nic nowego nie zyska. Dlatego, biorąc pod uwagę ten punkt widzenia, bardzo przydatne jest rozważenie innych opcji. Aby nie postrzegać tego za grę fantazji, należy zaznaczyć, że od dawna polityka Japonii w stosunku do Rosji nie zgadza się z kursem obronnym przez Waszyngton.

    Z Moskwą Tokio zyskuje wiele: możliwość zwiększenia eksportu koniecznego do ożywienia gospodarki, dostęp do surowców, głównie ropy naftowej i gazu po rozsądnej cenie. Ponadto wyeliminowanie lub istotne ograniczenie ryzyka wojny z KRLD (bo jeśli amerykańskie bazy wojskowe w Japonii zostaną zlikwidowane, to i zostanie wyeliminowane ryzyko ataku na japońskie terytorium, a więc kraj pozostanie poza zasięgiem konfliktu koreańskiego). Korzyści płynące za zmiany kursu politycznego dla Japonii są więc namacalne.

    Oczywiście podobny punkt widzenia może być uznany za ekstrawagancję, ale wyjaśnia, dlaczego rosyjsko-japońskie negocjacje i przygotowania do wizyty idą pełną parą, pomimo że Abe i Putin mają diametralnie różne stanowiska w kwestii Wysp Kurylskich. Abe obiecał w parlamencie, że będzie walczył o wszystkie cztery wyspy w ramach dialogu i współpracy gospodarczej. Z kolei Putin oświadczył, że Rosja nie handluje swoim terytorium. Jeśli rzeczywiście chodzi o zmianę priorytetów, to Kuryle w tym względzie mają drugorzędne znaczenie i powinny zakończyć, a nie rozpoczynać całej serii rozmów.

    W każdym razie zobaczymy. Wizyta Putina w Japonii i rozmowy w jej ramach zapowiadają się niezwykle obiecująco.

    Zobacz również:

    Syryjska opozycja ogłosiła szturm Aleppo
    Galileo pod znakiem zapytania. Roskosmos może zahamować rozwój programu
    Tagi:
    współpraca, wizyta Putina w Japonii, Japonia, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz