07:47 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Rakka

    Pentagon poinformował o otwarciu drugiego frontu w Rakce

    © AFP 2018 / Raqa Media Center
    Opinie
    Krótki link
    0 263

    Ofensywa amerykańskiej koalicji i jej sojuszników na kontrolowany przez terrorystów iracki Mosul najwidoczniej wyhamowała.

    Amerykański sekretarz obrony Ashton Carter poinformował o planach ataku na Rakkę. Tzw. syryjska „stolica” dżihadystów z Państwa Islamskiego (organizacja terrorystyczna zakazana w Rosji)  zostanie zajęta jeszcze do Mosulu. Według szefa Pentagonu tak ustalono na samym początku.

    Otwarcie drugiego frontu można uznać za próbę przyśpieszenia zwycięstwa nad bojownikami w Iraku. Niby że odciągnie to ich uwagę i siły od Mosulu. Jednak od 17 października, czyli od rozpoczęcia operacji wyzwolenia tego miasta, zachodnie siły powietrzne wsławiły się kilkoma nalotami, głównie na dzielnice mieszkaniowe, atakami na szkoły i procesję żałobną, którą, jak przyznano, „błędnie” uznano za skupisko bojowników.

    Ze strategicznego punktu widzenia ofensywa w kierunku syryjskim nie przyśpieszy zwycięstwa koalicji nad terrorystami w Iraku. Ale pozwoli na uzasadnienie zwiększania zachodniej obecności wojskowej na terytorium Syrii bez uzyskania na to zgody rządu w Damaszku.

    Kolejny cel mobilizacji koalicji w Syrii – zdaniem ekspertów – polega na umocnieniu swojej pozycji w tym kraju na tle realnego ryzyka zniszczenia zakazanej w Rosji organizacji terrorystycznej Dżabhat an-Nusra i innych tego typu grup, które obecnie rozpaczliwie opierają się atakom wojsk syryjskich w Aleppo. Okazuje się, że bombardowania, które Stany Zjednoczone i ich sojusznicy przeprowadzają przez pomyłkę, nie są już tak bardzo przypadkowe, a przynajmniej prowokują ataki bojowników.

    Dlatego mobilizację koalicji w Syrii można traktować jako przyznanie się do tego, że Waszyngton martwi się o losy „umiarkowanej opozycji” pod Aleppo. Tylko ona też może zawieść swoich patronów, jak miało to miejsce w Iraku. W wyniku wyzwolone miasto jako prezent dla nowo wybranego prezydenta USA, prezent dla Clinton z okazji wyborów prezydenckich, nie udał się.

    Zobacz również:

    Niemiecki polityk: Bundeswehra nie ma nic do roboty na granicy z Rosją
    Piekło na Ukrainie, czyli dyplomacja w stylu PiS
    Były pracownik NSA ukradł dane o nielegalnych wywiadowcach
    Tagi:
    terroryzm, Pentagon, Ashton Carter, Rakka, Mosul, Irak, Syria, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz