Opinie
Krótki link
266111
Subskrybuj nas na

Podczas gdy w innych krajach obserwatorom pozwala się na monitorowanie przebieg wyborów, w amerykańskim stanie Teksas jest to uważane za przestępstwo klasy „C” – pisze „Contra Magazin”. „Osoby bez odpowiedniej zgodny” nie mogą przebywać w lokalach wyborczych w trakcie liczenia głosów.

Z tego powodu władze Teksasu nie zgodziły się, by konsul generalny Rosji w Houston Aleksander Zacharow rozesłał po stanie swoich obserwatorów. Rosyjscy przedstawiciele chcieli „zbadać doświadczenie USA w organizacji procesu wyborczego”. Jednak sekretarz stanu Carlos Cascos nie zgodził się.

— Kilkakrotnie proponowaliśmy ogólne omówienie procesu. Ale wieczorem w dniu wyborów osoby fizyczne i organizacje bez odpowiedniej zgody nie mogą znajdować się w lokalu wyborczym – powiedziała rzeczniczka Cascosa Alicia Pierce.

Podobny wniosek rosyjskiego konsulatu odrzuciły też władze Oklahomy i Luizjany. – Pojawia się pytanie: może rzeczywiście Amerykanie mają coś do ukrycia, jeśli uwzględnimy, że ciągle nalegają na wysyłanie obserwatorów do innych krajów, a do swojego ich nie wpuszczają. Zwłaszcza jeśli zwrócimy uwagę na to, że cały czas pojawiają się w pełni uzasadnione zarzuty o oszustwa — pisze „Contra Magazin”.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Obama: amerykańska interwencja wojskowa czasami powoduje problemy
Rząd Ukrainy może zezwolić na handel z Donbasem
MON ujawnia, gdzie będą stacjonować amerykańskie pododdziały w Polsce
Tagi:
wybory prezydenckie, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz