01:55 17 Styczeń 2018
Warszawa-3°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Zbombardowana szkoła w miejscowości Hass w prowincji Idlib, 26 października 2016

    Opinia: Zachód oskarża Rosję o zbrodnie wojenne i woli nie zauważać oczywistych faktów

    © AFP 2018/ Omar haj kadour
    Opinie
    Krótki link
    2770

    Oficjalny przedstawiciel Ministerstwa Obrony FR Igor Konaszenkow nazwał „kolejnym oszczerstwem" oskarżenia organizacji pozarządowej pod adresem Rosji o rzekomy udział w bombardowaniu szkoły 26 października w syryjskiej prowincji Idlib. Jego zdaniem wszystkie dowody zaprzeczające podobnym oskarżeniom zostały niezwłocznie udostępnione.

    Ruskie idą...
    © Sputnik. Iliya Pitalev
    Igor Konaszenkow przypomniał, że Ministerstwo Obrony 27 października opublikowało wyczerpujące materiały zdjęciowe z dronów, potwierdzające brak jakichkolwiek śladów bombardowania budynków szkoły. Ponadto nie przedstawiono żadnego, nawet poszlakowego świadectwa obecności dzieci nie tylko w tych budynkach, ale i w samym al-Has.

    „Publikacja Human Rights Watch kolejnych oskarżeń o «zbrodnie wojenne» po upływie tygodnia od rzekomego zdarzenia, w której jako nowe dowody pojawiają się pewne telefoniczne «wywiady» z rodzinami ofiar, jest kolejnym kłamstwem informacyjnym" — powiedział Konaszenkow. „Chciałbym również przypomnieć tak zwanym obrońcom praw człowieka z Human Rights Watch, że prowincja Idlib, w tym  również al-Has, już nie pierwszy rok z rzędu znajduje się pod pełną kontrolą terrorystów an-Nusry (organizacja terrorystyczna zabroniona w Rosji — red.). Dlatego tylko skończeni kłamcy albo szaleńcy mogą uważać, że na terytorium  kontrolowanym przez syryjską odnogę Al-Kaidy w warunkach działań zbrojnych mogą funkcjonować świeckie szkoły, zbudowane jeszcze za rządów Baszara al-Asada" — dodał Konaszenkow.

    Ankieta

    Czy Zachód faktycznie widzi w Rosji zagrożenie?
    • Tak, Bruksela i Waszyngton boją się Moskwy
      12.4% (204)
    • Nie, Zachód chce w ten sposób wywrzeć nacisk na Rosję i coś na tym zyskać
      19.5% (320)
    • Nie, USA i UE obrały taką taktykę, żeby mieć pretekst do inwestowania w zbrojenia
      66.0% (1085)
    • Nie wiem
      2.1% (34)
    Głosowało: 1643
    — Ci, którzy bezpodstawnie winią Rosję w „zbrodniach wojennych" w Syrii, jakoś „nie widzą prawdziwych i niezaprzeczalnych zbrodni wojennych popełnianych w tym kraju — powiedział w rozmowie z radiem Sputnik ekspert ds. geopolityki, członek-korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych Konstantin Sokołow. „Atak informacyjny na Rosję jest prowadzony na wszystkich frontach, począwszy od sportu, a skończywszy na Ukrainie. A największej zbrodni wojennej się nie zauważa: tego, że PI (organizacja terrorystyczna zabroniona w Rosji  —red.) wykorzystuje ludność cywilną jako mięso armatnie i nie pozwala jej opuścić strefy działań wojennych. Tak zachowują się tylko okupanci na cudzej ziemi. Ludzie, którzy chronią swój naród, nigdy tak nie postępują. To jest właśnie zbrodnia wojenna. A wszystko inne to po prostu zwykłe demagogiczne rozważania" — powiedział Konstantin Sokołow.

    Zdaniem eksperta podsycanie antyrosyjskiej histerii na Zachodzie może być dopiero wstępem do prób rzeczywistego wpływania na Rosję przy użyciu siły.
    „Mamy tutaj dwa elementy — przede wszystkim propaganda wojenna ws. strefy działań zbrojnych, mająca na celu jak najbardziej zdyskredytować Rosję jako stronę-uczestnika konfliktu zbrojnego. To jest cel prywatny. A ogólny cel — to podsycanie antyrosyjskiej histerii nie tylko w tradycyjnych już kwestiach, jak Ukraina czy państwa bałtyckie, ale i odnośnie innych spraw. To prawdziwe zagrożenie jakichś siłowych działań w stosunku do Rosji z zewnątrz. Skąd ono może przyjść — ze strony Europy, Kaukazu, Azji Środkowej  — ciężko powiedzieć. Ale zupełnie jasne jest to, że  przygotowania do niego trwają" — uważa Konstantin Sokołow.

    Zobacz również:

    Zwycięstwo Trumpa to dalszy ciąg Brexitu
    Towary z Rosji trafią do Europy z pominięciem Polski?
    IPN nauczy nauczycieli historii
    Żyrinowski: „Niech babcia Clinton uda się na spoczynek”
    Trump chce odrodzenia „American dream"
    Tagi:
    bombardowanie, zbrodnia wojenna, wojna w Syrii, Human Rights Watch, Igor Konaszenkow, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz