10:21 22 Kwiecień 2018
Warszawa+ 10°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Budynek Parlamentu Europejskiego w Strasburgu

    Rezolucja Parlamentu Europejskiego to dowód bezsilności i przegranej

    © Sputnik . Vladimir Fedorenko
    Opinie
    Krótki link
    12440

    Historia z przyjęciem przez Parlament Europejski rezolucji przeciwko rosyjskim mediom praktycznie nie zainteresowała zachodnich gazet mainstreamowych. Ograniczyły się one do stwierdzenia faktu i opisu reakcji rosyjskiego kierownictwa.

    Tym nie mniej, wielu przedstawicieli światowej wspólnoty dziennikarskiej nie zechcieli wstrzymać się od komentarzy, zajmując własne niezależne stanowisko, stojące w sprzeczności z opinią europejskich deputowanych.

    Prezes Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (IFJ) Philippe Leruth zauważył, że w dokumencie zostały podane z nazwy rosyjskie media, RT i Sputnik, nie dając im możliwości obrony swojej pozycji przed eurodeputowanymi.

    „Z mojego punktu widzenia, powinny one otrzymać możliwość obrony przed zarzutami w Parlamencie Europejskim. Takiej możliwości, zdaje się, nie otrzymywali" — powiedział Lerouth w rozmowie z Ria Novosti.

    Posiedzenie parlamentu europejskiego w Strasburgu
    © AP Photo / Christian Lutz
    Prezes IFJ dodał, że cenzura nie może być narzędziem walki z tzw. „propagandą". Federacja stoi na stanowisku, że wolność słowa opiera się na zasadzie: fakty są święte, a komentarze wolne, oraz że ta zasada zawsze powinna królować. Serbski pisarz i dziennikarz Muharem Bazdulj przypomniał o podwójnych standardach względem „zagranicznych mediów" w Europie.

    „Dla mnie jest absurdem, że wobec Deutsche Welle, „Głosu Ameryki", czy radia „Wolność" wykorzystuje się jedno podejście, a wobec Sputnika inne" — oświadczył Bazdulj.

    Rezolucja Parlamentu Europejskiego to de facto przejaw cenzury, zastosowanej w imieniu demokracji w celu powstrzymania szerzenia się informacji z rosyjskich mediów — uważa sekretarz generalny Klubu Dziennikarzy Meksyku Celeste Sáenz de Miera. Sekretarz generalna podkreśliła, że Unia Europejska ma dość narzędzi do tego by ograniczyć dostęp do alternatywnych źródeł informacji, ale istnieje też opinia społeczna, której europejscy urzędnicy się obawiają, usiłując „utrzymać ją w ryzach".

    Szef syryjskiej agencji informacyjnej SANA Ahmad Dawa oświadczył, że europejskie media jednostronnie przedstawiają wydarzenia i przekazują nieprawdziwe informacje w szczególności o wydarzeniach w Syrii i o roli Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji w walce z terroryzmem.

    „Wszystkie zapewnienia o wolności mediów w Europie to oszukaństwo. Europejska prasa odzwierciedla europejską politykę w różnych jej aspektach, a jednocześnie wypacza informacje i nie mówi społeczeństwu prawdy", zaś „walka z rosyjskimi mediami stanowi dowód na to, że z powodzeniem wpływa na opinię społeczną Europy i USA. To bardzo drażni Europejczyków" — zauważył dyrektor generalny agencji SANA.

    Zobacz również:

    Ukraiński deputowany wezwał do ustalenia drogą sądową puczu na Ukrainie
    Serbski polityk: UE straciła prawo do nazywania siebie obrońcą praw człowieka
    Bardzo przepraszam
    Tagi:
    rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne (WKS), RT, Sputnik, Parlament Europejski, Unia Europejska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz