06:14 09 Grudzień 2019
Europa pivotuje w stronę Rosji

Europa pivotuje w stronę Rosji

Opinie
Krótki link
9570
Subskrybuj nas na

Kraje Europy znów zwracają się twarzą ku Rosji, zarówno w sensie politycznym jak i gospodarczym i energetycznym - czytamy w artykule opublikowanym w gazecie Izwiestija.

Wczoraj przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział w wywiadzie dla telewizji Euronews, że nie da się w Europie zbudować bezpieczeństwa bez udziału Rosji. Jednocześnie Juncker „wsadził szpilkę" obecnemu prezydentowi USA, mówiąc, że ten mylił się, nazywając Rosję „regionalnym mocarstwem". Sam Juncker scharakteryzował Rosję jako „ogromny kraj z dumnym narodem".

Zdaniem autora artykułu, oświadczenia tego rodzaju mogą wynikać z atmosfery nieokreśloności wokół najważniejszej siły mającej wpływ na politykę w regionie, z obaw unijnych polityków, iż w najbliższym czasie może dojść do kardynalnych zmian z jej strony. Zwycięstwo Trumpa w wyborach prezydenckich wróży istotne zmiany w założeniach amerykańskiej polityki zagranicznej — czytamy w artykule. Widzimy już próby torpedowania Partnerstwa Transpacyficznego. Nie należy się także spodziewać kontynuowania przez nowe amerykańskie władze obecnej polityki Waszyngtonu wobec Europy.

W krajach Starego Świata nabierają także popularnośćci ruchy i osoby, które przyjęto określać jako „prorosyjskie", a które należałoby raczej określić jako „pronarodowe" stawiające na pierwszym miejscu interesy swoich krajów i nie zgadzające się z tym, by ktoś narzucał im swoją wolę. Jednocześnie kraje te rzeczywiście głoszą konieczność utrzymywania pragmatycznych, dobrych relacji z Rosją, bo przynosi to korzyść.

Dwa tygodnie temu takiego wyboru dokonały Bułgaria i Mołdawia.

27 listopada we Francji odbyła się druga tura prawyborów, w rezultacie których na nadchodzących wyborach prezydenckich w szranki stanie dwóch „prorosyjskich" kandydatów.

4 grudnia odbędą się także powtórne wybory prezydenckie w Austrii. Faworytem w tych wyborach jest przedstawiciel prawicowej Wolnościowej Partii Austrii Norbert Hofer, który nie wykluczył przeprowadzenia w kraju referendum w sprawie wyjścia z UE i zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa uda się z wizytą do Moskwy.

4 grudnia odbędzie się też we Włoszech referendum z inicjatywy rządu. Obserwatorzy sceptycznie jednak oceniają szansę powodzenia tego referendum. W danym przypadku we Włoszech doszłoby do przedterminowych wyborów parlamentarnych, w których dużą szansę na wygraną miałaby centroprawicowa „Liga Północy".

Natomiast Gazprom bije kolejne rekordy w dostawach błękitnego paliwa do Europy. Nadchodząca zima zapowiada się mroźnie, a tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy jest wielce niepewny.

Dodajmy jeszcze, że powrót do Rosji poważnych zagranicznych przedsiębiorców, którzy inwestują w rosyjski rynak miliardy zostało już zauważone i opisane przez kluczowe media specjalizujące się w biznesie.

Koncentracja wszystkich tych wydarzeń świadczy o tym, że Europa przygotowuje się, a właściwie już dokonuje zwrotu w kierunku Rosji. Konflikt geopolitycznego ostatnich lat traci na ostrości i na pierwszy plan znów wysuwa się mocno zakorzeniony w ziemi pragmatyzm oparty na współpracy dla korzyści — kończy autor artykułu

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Administracja Obamy przyjęła z pokorą wyniki wyborów
Stąd rozlega się głos amerykańskiej partii wojny
Fillon: „Nie można tak postępować z jądrowym mocarstwem"
Tagi:
geopolityka, Partnerstwo Transpacyficzne, Gazprom, Unia Europejska, Norbert Hofer, Francois Fillon, Jean-Claude Juncker, Stany Zjednoczone, Włochy, Francja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz