00:09 25 Styczeń 2020
Opinie
Krótki link
201091
Subskrybuj nas na

Dowództwo Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie poinformowało o śmierci amerykańskiego wojskowego w Syrii. Podkreślono, że jest to pierwsza strata bojowa Stanów Zjednoczonych w tym kraju. Politolog Michaił Smolin w wywiadzie dla radia Sputnik poddaje w wątpliwość te twierdzenia.

„Amerykański wojskowy, który zginął w Syrii, wpadł na zrobiony w prymitywnych warunkach ładunek wybuchowy" — donosi dowództwo USA na Bliskim Wschodzie CENTCOM. Sprecyzowano też, że do incydentu doszło w czwartek, 24 listopada, w okolicach miasta Ajn-Issa na północy Syrii. Szczegóły zajścia na razie nie są znane.

Kontyngent amerykański przebywa na terenie kraju od października 2015 roku. W Syrii działają oddziały amerykańskiego specnazu, które udzielają pomocy miejscowym formacjom w walce z ugrupowaniem Państwo Islamskie, zakazanym w Rosji. Przy tym wojskowi działają bez zgody Damaszku i, według oficjalnych danych, nie uczestniczą w działaniach zbrojnych przeciwko terrorystom, ograniczając się jedynie do prowadzenia wywiadu.

Wicedyrektor Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych politolog Michaił Smolin zwrócił uwagę na to, że mowa jest o pierwszej oficjalnej stracie poniesionej przez Stany Zjednoczone. Jego zdaniem Waszyngton woli milczeć na temat strat ponoszonych przez prywatne spółki wojskowe. 

„Zakładam, że podczas całej tej operacji, nie tylko w Syrii, lecz również w Iraku, stracili oni kilkudziesięciu wojskowych. Zginął właśnie oficjalny wojskowy Ministerstwa Obrony. Jednakże w podobnych operacjach ze strony Stanów Zjednoczonych uczestniczą przeważnie prywatne spółki wojskowe, i to właśnie one ponoszą znaczne straty, jednakże ich uwzględnianie nie jest przyjęte. Mowa jest tylko o stratach wśród oficjalnych wojskowych. Jest to ważne dla kształtowania postawy opinii publicznej, gdyż amerykańskim obywatelom wmawia się, że wojna kosztuje Stany Zjednoczone niedrogo" — powiedział Michaił Smolin.

Co się tyczy całokształtu sytuacji w Syrii, to, zdaniem politologa, w najbliższym czasie raczej nie dojdzie do żadnej wydatnej aktywizacji działań zbrojnych, w tym także ze strony Stanów Zjednoczonych.

„Z Aleppo wypierani są dżihadyści. Myślę, że syryjska armia wcześniej czy później wyzwoli miasto w całości, przy naszej pomocy. Zakładam, że nie będzie tu większych problemów, biorąc pod uwagę zmianę prezydenta w Stanach Zjednoczonych, raczej nie spowoduje to teraz jakiejkolwiek aktywizacji ze strony Amerykanów. Zbliżają się święta, Boże Narodzenie, Nowy Rok, prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama raczej nie zechce podjąć jakichś działań zbrojnych w świąteczne dni" — uważa Michaił Smolin.  

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W Europie szykują się ataki terrorystyczne
Wielka Brytania i Polska omówią konsekwencje Brexitu
Fillon wygrał prawybory we Francji
Polska: Życie w ciepełku chamstwa
Rosja: Nie mamy związku z nalotami na pozycje tureckiej armii w Syrii
Tagi:
wojna w Syrii, Daesh (Państwo Islamskie), Aleppo, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz