00:09 17 Styczeń 2018
Warszawa-3°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Życie w ZSRR

    „Nie da się opisać epoki radzieckiej jednym pociągnięciem pióra"

    © Sputnik. Vsevolod Tarasevich
    Opinie
    Krótki link
    6347

    Rafael Poch, korespondent hiszpańskiej gazety La Vanguardia w Moskwie w latach 1988 - 2002, wspomina, że nocą 8 grudnia, kiedy dla ZSRR wybiła ostatnia godzina, na Placu Czerwonym nikt nie świętował.

     Nikt też jednak nie płakał. Królujące wokół uczucie należałoby raczej określać mianem „odrętwienia".

    Matrioszka z Donaldem Trumpem
    © AFP 2018/ Kirill KUDRYAVTSEV
    „Kamery telewizyjne amerykańskich kanałów chciały wyłapać jakikolwiek przejaw radości, ale niczego takiego się nie dopatrzyli. CNN nagrał więc grupkę czterech czy pięciu osób z tzw. marginesu, które tańczyły przy dźwiękach akordeonu, i nagranie dostało się do światowego obiegu. Nie miało to żadnego związku z rzeczywistością. To był mroczny i dziwny dzień" — powiedział w rozmowie ze Sputnikiem hiszpański dziennikarz, który pracuje dziś jako korespondent La Vanguardii w Paryżu.

    Dla niego najważniejszy w tym historycznym momencie był fakt „zaprzepaszczenia możliwości". ZSRR Michaiła Gorbaczowa, prezydenta kraju w latach 1990-1991, mógł „położyć kres zimnej wojnie" i tchnąć nowe życie w 21 wiek, życie w którym „współpraca międzynarodowa" mogłaby stawić czoła globalnym wyzwaniom, takim jak „globalne ocieplenie czy nierówności" — uważa hiszpański dziennikarz.

    „Zachód wolał zrezygnować z takiej możliwości, uznając rozpad wielkiego mocarstwa za przejaw słabości, którą należało wykorzystać do podjęcia próby realizacji jednobiegunowej utopii" — dodał Poch, zauważając, że to doprowadziło „do próby dominacji na Bliskim Wschodzie, która zakończyła się katastrofą, i do zszargania dyplomacji i wielobiegunowości na korzyść prawa siły". W rezultacie, ustanowiła się „władza chaosu", za którą odpowiadał nie Związek Radziecki, lecz jego rywale.

    Dokonanie oceny dziedzictwa pozostawionego przez doświadczenie marksizmu-leninizmu to niełatwe zadanie — uważa Poch. Z jednej strony, po rewolucji 1917 roku Związek był „nadzieją dla ludzkości". Jego zdaniem, przez „krótki" okres czasu panowała tam „nieprawdopodobna wolność".

    Potem to wrażenie zostało zastąpione „przeraźliwym okrucieństwem" wojny domowej, która przerodziła się w „królestwo despotyzmu" za rządów Stalina. Ale nawet po tym wszystkim ZSRR bronił ruchów wolnościowych w krajach trzeciego świata w latach 60. i 70.

    „Nie da się opisać epoki radzieckiej jednym pociągnięciem pióra" — uważa Poch, dodając, że globalnie rzecz ujmując, z dwóch filarów dwubiegunowego świata to ZSRR był „mniej agresywny".

    Rozpad Związku Radzieckiego był „dużym zaskoczeniem" dla całego świata. „Nikt nie oczekiwał zapaści" — przekonuje Poch i odrzuca wszelkie teorie mówiące o tym, że w jego rozpadzie miała swój udział „mocna ręka Ronalda Reagana", „wpływy papieża Jana Pawła II", czy też stawianie na lokalne „nacjonalizmy".

    „Fundamentalną" przyczyną, która położyła kres epoce radzieckiej, było to, że sama klasa rządząca „prawie nie wierzyła w socjalizm" i bardziej dbała o to, żeby „sobie zrobić lepiej" — uważa Poch.

    W celu zdobycia władzy „drużyna Borysa Jelcyna musiała rozwalić radzieckie superpaństwo. Tak też się stało, dlatego że doszło do zardzewienia systemu wskutek krytycznej sytuacji społeczno-gospodarczej" — podsumowuje dziennikarz. 

    Zobacz również:

    Gorbaczow i rozpad ZSRR: Krym postawił kropkę nad „i”
    Polska: Pikieta w obronie radzieckiego czołgu T-34
    Rosyjska Duma wzywa USA i Wielką Brytanię, by nie dopuściły do przepisywania historii
    Tagi:
    świat wielobiegunowy, świat jednobiegunowy, Pucz sierpniowy 1991, Stalin, Michaił Gorbaczow, Stany Zjednoczone, ZSRR, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz