Widgets Magazine
04:04 24 Październik 2019
Protest przed budynkiem polskiego Sejmu

Jak komuniści przegrali tak i Kaczyński przegra

© REUTERS / Agencja Gazeta/Franciszek Mazur
Opinie
Krótki link
Autor
622072
Subskrybuj nas na

Rozmowa z posłem na Sejm z ramienia opozycyjnej PO profesorem Stefanem Niesiołowskim.

Burza w polskim sejmie i protest przed parlamentem są dziś na czołówkach światowych mediów, które donoszą, że to największy impas polityczny w Polsce od lat. Pan profesor jest posłem na sejm kilku kadencji, proszę więc Pana o komentarz odnośnie tych zajść.

— W społeczeństwie zaczyna się kolejny stopień irytacji nieudolnymi rządami PiS-u, które wprowadziły w Polsce dyktaturę w wielu obszarach, on narasta i jest to rodzaj jakiegoś szerszego już protestu. Doszło do blokowania trybuny z winy marszałka z PiS-u, który bezprawnie wyrzucił jednego posła z obrad, no i mamy demonstracje uliczne. Nie potrafię odpowiedzieć, jak to się skończy, ale w każdym razie skala irytacji, skala niechęci społeczeństwa do partii rządzącej jest bardzo duża. I to widać.

— Jasne jest, że ani rządzący, ani opozycja nie zostawią tego co się stało bez konsekwencji. Co będzie dalej? Czy partia rządząca jest gotowa na krok wstecz?

- Myślę, że nie. Taktyka Kaczyńskiego, który jest de facto człowiekiem, który rządzi Polską jest taka, żeby w niczym nie ustępować. Jest ona podobna do taktyki komunistów czyli nigdy nie ustępować, nigdy nie przyznawać się do błędu, z niczego się nie wycofywać i liczyć na zniechęcenie społeczeństwa, które uzna, że nic się nie da zrobić, nic się nie wywalczy, protesty są bezskuteczne. Natomiast Kaczyński się głęboko myli, ta taktyka nie będzie skuteczna, tak jak przegrali komuniści, tak i on przegra.

— Te wszystkie działania podejmuje rząd kraju, który należy do Unii Europejskiej…

— Tak. W Unii budzi to oczywiście ogromne niezadowolenie. Polska jest tym chorym człowiekiem Europy i na temat Polski obradują komisje i Parlament Unii Europejskiej.  Nie ma ona jednak bezpośrednich możliwości, żeby tu wkroczyć do Polski i przywrócić demokrację, może działać tylko pośrednio i myślę, że takie działania podejmie.

— Zanosi się na to, że to będą najsmutniejsze święta w Polsce.

Sejm Rzeczpospolitej Polski
© REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
- Może tak być, dlatego że jeśli Kaczyński posunie się do strzelania i użycia siły, a myślę, że część całkowicie skompromitowanych polityków, takich jak Macierewicz czy Kamiński zdecydują się na użycie siły, chociaż tego nie wiem — decyzja należy do Kaczyńskiego i jeżeli byliby zabici w Polsce, to wtedy mielibyśmy rzeczywiście nową jakość i te święta byłyby podobne do świąt z 70 roku. Na razie nikt nie zginął, były pobicia, policja kogoś poturbowała i potraktowała gazem, ale to wszystko są incydenty. Na razie jednak nikt nie zginął — dopóki PiS nie doprowadzi (do eskalacji —red.) i nie zabije nikogo, to myślę, że ta granica nie pęknie. Natomiast jeśli PiS posunie się przemocy, jeśli te bojówki Macierewicza lub inne bojówki użyją siły, to mam nadzieję, że wtedy coś pęknie — być może święta będą smutne, ale po świętach Nowy Rok może być już radosny.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ulicami Warszawy przemaszerowali KOD-owcy i PiS-owcy
KOD: Mateusz Kijowski - facet z Księżyca
Marsz KOD w Warszawie: „Wszyscy dla Wolności"
Tagi:
kryzys sejmowy w Polsce, Prawo i Sprawiedliwość, Unia Europejska, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz