14:48 23 Luty 2019
Sejm Rzeczpospolitej Polski

Czy kryzys w polskim Sejmie znów zakończy się przewrotem?

© REUTERS / Agencja Gazeta/Franciszek Mazur
Opinie
Krótki link
Anna Sokołowa
678

Siergiej Czerniachowski, doktor nauk politycznych, profesor wydziału politologii na Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie wyjaśnił, czym może się zakończyć obecny kryzys parlamentarny w Polsce.

—  Czym może zakończyć się kryzys parlamentarny w Polsce?

- Zobaczymy. Sytuacja jest dynamiczna. Po pierwsze w Polsce okresu międzywojennego niejednokrotnie dochodziło do takich kryzysów, i nierzadko kończyły się one przewrotem. Po drugie zeszły się tutaj dwie siły: Platforma Obywatelska, która orientuje się bardziej na sojusz ze strukturami europejskimi, i Prawo i Sprawiedliwość, ugrupowanie bardziej nacjonalistyczne, które po pierwsze chce wyzbyć się brukselskich ograniczeń przynajmniej w sferze polityki, po drugie, urosnąć do rangi przywódcy w Europie, i po trzecie, aktywnie „konwertować" swoją rusofobię na wsparcie USA lub też swoje roszczenia i wypady wobec Niemiec i Francji na duże wsparcie USA, bowiem istnieje niejawna, subtelna rywalizacja starej Europy ze Stanami Zjednoczonymi. Ta tzw. nowa Europa próbuje rozegrać „swoją grę" i podnieść swoje znaczenie, a tym samym więcej otrzymać od USA. To takie w dużym stopniu wewnętrzne gierki.

—  To dobre sformułowanie: korzystnie konwertować swoją rusofobię.

— To jedna z rzeczy, którymi zajmują się elity tych państw. To nic nowego.

—  To wyraźnie mówi o tym, czym zajmuje się polski establishment.

- PO i PiS rywalizują ze sobą o to, komu lepiej uda się przekonwertować rusofobię na takie właśnie zagraniczne wsparcie, i kto będzie działać bardziej elegancko, a kto bardziej ordynarnie. Pod tym względem partie niewiele się od siebie różnią. Jedni po prostu chcą dobrze wpisać się w Brukselę, a drudzy odzwierciedlają ogólną tendencję eurosceptycyzmu.

— Czy zagrożenie ze strony Brukseli zmusi Polską do zmiany swojej polityki, czy rysuje się nam na horyzoncie kolejny „exit"?

Ankieta

Do czego doprowadzi kryzys sejmowy?
  • To początek wojny domowej
    18.2% (177)
  • PiS ustąpi protestującym, bo nie ma jak zgasić kryzysu
    3.9% (38)
  • PiS pójdzie na pewne ustępstwa, ale nie w sprawie piątkowych głosowań
    18.8% (183)
  • Kryzys nie doprowadzi do istotnych zmian i wszystko wróci na swoje miejsca
    52.6% (513)
  • Dojdzie do rozwiązania parlamentu
    6.5% (63)
Głosowało: 2
 — Do tego też może dojść. Dlatego że Bruksela spotyka się z odrzuceniem z każdej strony. Ale Polska to nie Wielka Brytania. Choć w sensie gospodarczym dobrze stanęła na nogi, to przede wszystkim zadziało się tak dzięki pomocy zachodnich partnerów zarówno europejskich, jak i zza Oceanu. Na ile Polska będzie w stanie sama utrzymać się przy życiu — oto jest pytanie. U podstaw Unii Europejskiej leży bardzo wadliwy model integracji, który odstaje od modelu radzieckiej integracji. Dlatego Bruksela musi dziś w niej dokonać sporych zmian, w przeciwnym razie UE ulegnie rozpadowi. Zresztą model radziecki pokazał, że jak tylko w kierownictwie zaczynają się awantury, nie kończy się to niczym dobrym.

—  Może obecna sytuacja zakończy się dla Warszawy pozbawieniem jej prawa głosu w Radzie Europy?

— To mogłoby się źle skończyć także dla Brukseli, dlatego że każdy nowy "exit", jeśli do niego dojdzie, będzie pociągać za sobą kolejne. Z jednej strony UE musi się przebudowywać, a z drugiej strony powstał tam rozdźwięk między masami i elitą, najbiedniejszymi i najbogatszymi warstwami społecznymi. W Polsce nie ma teraz siły politycznej o dużej mocy sprawczej, i jak tylko się pojawi, będzie mogła coś na tym wygrać. I wtedy w Warszawie pojawi się ktoś zupełnie inny. Piłsudski? Dzierżyński?

Zobacz również:

Wyrzucenie dziennikarzy z Sejmu - to tylko pretekst do awantury
Tusk nt. wydarzeń w Polsce
Jak poległa polska polityka wschodnia
Tagi:
pucz, kryzys, Sejm RP, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Rada Europy, Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Bruksela, Rosja, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz