20:34 22 Wrzesień 2018
Na żywo
    Chiny

    Chiny sprzeciwiają się zacieśnieniu współpracy obronnej między USA i Tajwanem

    © Sputnik . Maris Chapligina
    Opinie
    Krótki link
    3250

    Chiny sprzeciwiają się zacieśnieniu współpracy wojskowej między USA i Tajwanem. W poniedziałek pojawił się komentarz w tej sprawie rzecznika MSZ Chin Hua Chunyinga. Wcześniej Barack Obama podpisał ustawę ws. budżetu obronnego na 2017 rok. W dokumencie mowa jest o rozwoju współpracy wojskowej między USA a Tajwanem.

    Mimo że Obama już niedługo złoży urząd, USA raczej nie wycofają się całkowicie z programu współpracy wojskowej z Tajwanem. Komentatorzy twierdzą, że decyzja ws. nowych kroków na rzecz rozwoju stosunków z Tajpej w sferze obrony może doprowadzić do poważnych komplikacji w chińsko-amerykańskich relacjach, zwłaszcza biorąc pod uwagę sprzeczne wypowiedzi prezydenta elekta Donalda Trumpa w kwestii tajwańskiej. Właśnie tym wyjaśnia się ostrą retorykę związaną z podpisaniem ustawy ws. amerykańskiego budżetu obronnego na 2017 rok.

    Jak powiedział rzecznik chińskiego MSZ Hua Chunying, Chiny stanowczo protestują przeciwko analogicznemu punktowi w ustawie o budżecie obronnym USA i już udzieliły ostrej reprymendy stronie amerykańskiej. Dyplomata skorzystał z okazji, by znowu przypomnieć o tym, że kwestia Tajwanu związana jest z suwerennością i integralnością terytorialną Chin i jest sprawą wewnętrzną Chin. To oświadczenie najwyraźniej było skierowane nie do ustępującej, a do nowej amerykańskiej administracji.

    Chińskie kierownictwo z pewnością uwzględnia czynnik nieprzewidywalności w zachowaniu Trumpa, wysyłając jednoznaczne sygnały stronie amerykańskiej, że Pekin nie akceptuje naruszenia fundamentów chińsko-amerykańskich stosunków. Do nich w pierwszej kolejności w Chinach należy poszanowanie swoich kluczowych interesów. Przestrzeganie umów ws. Tajwanu jest ważną częścią tego konsensusu, który sprawia, że jest możliwy ewentualny konstruktywny rozwój chińsko-amerykańskich stosunków.

    W niedawnym wywiadzie dla „Renmin Ribao” zwrócił na to uwagę minister spraw zagranicznych Państwa Środka Wang Yi. Dyplomata nie wykluczył, że w relacjach między jego krajem a USA w przyszłości mogą pojawić się pewne nowe trudności i niepewność. Jak dodał, jedynie wzajemny szacunek i dbałość o fundamentalne interesy obu stron umożliwiają perspektywicznie stabilną współpracę, wdrożenie wzajemnie korzystnego mechanizmu.

    Komentując podpisanie ustawy ws. budżetu obronnego USA na 2017 rok, Hua Chunying podkreślił, że Chiny domagają się od Stanów Zjednoczonych dotrzymania danych Pekinowi obietnic dotyczących Tajwanu, zaprzestania tajwańsko-amerykańskich kontaktów w sferze obronnej i sprzedaży Tajwanowi broni, aby nie podważać chińsko-amerykańskich więzi oraz pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej.

    Oczywiście samo w sobie włączenie punktu o Tajwanie do budżetu obronnego jest raczej symbolicznym krokiem, który powinien podkreślić przywiązanie USA do jednego ze swoich partnerów regionalnych. Ważniejsze jest jednak jakie konkretne kroki podejmie Trump po inauguracji i czy faktycznie amerykańska polityka będzie zmieniona w odniesieniu do zasady „jednych Chin”, o czym mówi teraz. Nawet znana z ostrego tonu gazeta „Global Times” nie wyklucza, że po przystąpieniu do pracy przez nową administrację stanowisko Trumpa może stać się bardziej realistyczne. Gazeta pisze, że być może Trump nie jest „geopolitycznym obłąkańcem”, po prostu na razie nie za bardzo myśli, co mówi”.

    Zobacz również:

    Media: Ukraińcy nie współczują „krajowi okupantowi"
    Kijów chce powołania organu arbitrażowego WTO ws. tranzytu towarów przez Rosję
    Euromajdan uznano za zamach stanu. Co dalej?
    Tagi:
    Donald Trump, Tajwan, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz