11:49 16 Grudzień 2018
Na żywo
    Szczyt G20 w Chinach

    Sputnik Exclusive: Zmiana kursu politycznego na kierunku rosyjskim?

    © AFP 2018 / STEPHANE DE SAKUTIN
    Opinie
    Krótki link
    11451

    W środowisku elit politycznych UE stopniowo ugruntowuje się przekonanie co do konieczności zmiany aktualnego kierunku w relacjach między Unią Europejską a Rosją. Stały przedstawiciel Rosji w UE Władimir Czyżow wyraził tę opinię w wywiadzie dla radia Sputnik. Przedstawił on prognozę dalszej dynamiki kontaktów między Unią Europejską a Rosją.

    „Aktualny stan rzeczy w naszych relacjach jest absolutnie nienormalny. Jest to wynik, powiedziałbym, krótkowzrocznej polityki Unii Europejskiej wobec Rosji, wypracowanej częściowo przez same kraje unijne, a częściowo narzuconej — no, wszyscy wiedzą, przez kogo. Wszystko to doprowadziło nasze relacje do aktualnego stanu, a politykę Unii Europejskiej na kierunku rosyjskim zaprowadziło do impasu. Na razie, niestety, nasi partnerzy nie znaleźli żadnego wyjścia z tego ślepego zaułka. Nasuwa się więc pytanie: a w jakiej mierze w ogóle chodziło im o jego znalezienie? Zakładam, że stopniowe uświadomienie sobie konieczności tego opanowuje masy elit politycznych Unii Europejskiej.

    Z chwilą, gdy czynniki wewnątrz Unii Europejskiej zdołają znaleźć w sobie dość woli politycznej dla podjęcia odpowiednich kroków i zajmą się wychodzeniem z tego impasu, będą wiedziały, gdzie mogą nas znaleźć — powiedział Władimir Czyżow. 

    Stały przedstawiciel Rosji w Unii Europejskiej zakłada, że jeśli nowa administracja Stanów Zjednoczonych będzie kroczyć drogą łagodzenia i odwoływania sankcji, to w Unii Europejskiej także rozpocznie się rewizja polityki sankcji.

    „Zwycięstwo odniesione przez Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, niewątpliwie, wywarło najsilniejszy wpływ na relacje Europy ze Stanami Zjednoczonymi. Na podstawie moich obserwacji mogę wnioskować, że tu, w Unii Europejskiej, nikt nie oczekiwał tego właśnie wyniku wyborów prezydenckich w USA. Wszyscy tu, tak samo zresztą, jak w Stanach Zjednoczonych, a nawet wielu w naszym kraju, nastawieni byli na zwycięstwo Clinton. Gdy wygrał Donald Trump, można było obserwować efekt całkowitej dezorientacji. Wobec tego, skoro mowa o wpływie, jaki wywierają wyniki wyborów amerykańskich, sytuacja wygląda następująco: Stany Zjednoczone dotychczas występowały w pierwszym szeregu, jeśli chodzi o kontynuowanie presji sankcyjnej na Rosję. Właściwie, aktualny wiceprezydent Joe Biden otwarcie mówił o tym, jak oni «wykręcali ręce» Europejczykom.

    Jeśli nowa administracja amerykańska obierze drogę prowadzącą w przeciwnym kierunku, to, zakładam, aktualna polityka sankcji ze strony Unii Europejskiej nie utrzyma się dłużej i, odpowiednio, zostanie zrewidowana. Właściwie, moim zdaniem, wielu w Europie gotowych jest już do takiej rewizji, a niektórzy nawet dokładają pewnych wysiłków w celu przyśpieszenia tego procesu — podkreślił Władimir Czyżow. 

    Nawiązał on również do perspektyw projektu nowego eksportowego gazociągu z Rosji do Europy przez Bałtyk — projektu Nord Stream 2.

    „Wierzę w przyszłość projektu Nord Stream 2, gdyż posiada on trwałe podstawy, w pierwszej kolejności na płaszczyźnie gospodarczej. W zasadzie inicjatywa co do tego projektu została wysunięta nie przez Rosję jako państwo ani też przez Gazprom, lecz raczej przez partnerów Gazpromu spośród europejskich spółek energetycznych, które upatrywały w tym projekcie możliwości zarobienia. Zakładam, że jest to dla nich rzeczą najważniejszą, ważne jest także zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Europy. Czyli znaczenie tego od samego początku czysto ekonomicznego projektu wykracza jak gdyby poza ramy komercyjne i uzyskuje wymiar polityczny" — powiedział Władimir Czyżow.

    Jego zdaniem politycy, organizacje i kraje, występujące przeciwko projektowi Nord Stream 2, faktycznie działają wbrew obiektywnym potrzebom Europy i interesom jej bezpieczeństwa energetycznego.

    „Uzyskuje to różne kształty, jednakże skoro mowa o argumentach, to teza, która stała się częścią składową oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej, brzmi następująco: w każdym przypadku należy zachować tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy. Przy tym wynika niekiedy sytuacja wręcz paradoksalna: krytykując Nord Stream 2, nasi oponenci podkreślają, między innymi, że jego realizacja spowoduje skupienie znacznej części tranzytu na terytorium jednego państwa, jakim są w tym przypadku Niemcy. Zdradzają jak gdyby, że niepokoi ich właśnie to. Natomiast fakt, że przed tym w tej roli występowała Ukraina, nie niepokoił ich w żadnej mierze. Można więc założyć, że traktują Niemcy jako mniej niezawodny kraj tranzytowy niż Ukraina, chociaż brzmi to przecież śmiesznie" — powiedział Władimir Czyżow.

    Zobacz również:

    Deutsche Welle: Zachodnie media przemilczały okrucieństwa terrorystów w Aleppo
    Chiny sprzeciwiają się zacieśnieniu współpracy obronnej między USA i Tajwanem
    KE jest przekonana co do prawomocności swojej decyzji ws. OPAL-a
    Odescy radykałowie wyrzucili kwiaty złożone przed rosyjskim konsulatem
    Ambasada Rosji w Polsce wydała oświadczenie ws. katastrofy smoleńskiej
    Tagi:
    sankcje antyrosyjskie, Nord Stream-2, Joe Biden, Hillary Clinton, Donald Trump, Władimir Czyżow, UE, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz