Widgets Magazine
08:33 22 Lipiec 2019
Barack Obama i Donald Trump w Białym Domu

Nowe sankcje przeciwko Rosji prezentem dla Trumpa

© REUTERS / Kevin Lamarque
Opinie
Krótki link
6431

Nowe sankcje USA przeciwko Moskwie są „noworocznym prezentem” prezydenta Baracka Obamy dla jego następcy Donalda Trumpa - oznajmił szef Rosyjsko-Amerykańskiego Partnerstwa Pacyficznego (RAPP) Derek Norberg.

„Moim zdaniem Obama skorzystał z ostatniej szansy wywarcia presji na prezydenta Rosji Władimira Putina oraz Rosję. Co się tyczy Trumpa, prawdopodobnie wprowadzenie nowych sankcji jest dla niego noworocznym prezentem od Obamy” — powiedział Norberg. 

Przypomniał on, że Trump zawsze mówił o chęci normalizacji stosunków lub po prostu posiadaniu bardziej przyjaznych kontaktów z Kremlem. Jednak według niego „bez nowych dodatkowych sankcji prezydent elekt nie miał konkretnych środków, które mógłby znieść bez ostrej reakcji ze strony Senatu i Kongresu”. Natomiast teraz przyszły amerykański przywódca ma taką możliwość — uważa szef RAPP. Jednocześnie wyraził on pewność, że zniesienie nowych sankcji będzie łatwiejsze niż nałożonych w związku z sytuacją w Ukrainie. „Po inauguracji Trump mógłby wykorzystać ich zniesienie jako pierwszy krok na drodze pojednania z Rosją” — uważa ekspert. 

Norberg podkreślił, że w tym sensie wiele zależy od dowodów w sprawie „rosyjskich hakerów”, które przedstawią amerykańskie służby wywiadowcze. Przypuszcza on, że Moskwa mogła podejmować działania przeciwko USA w cyberprzestrzeni, lecz jest przekonany, że nie wpłynęły na przebieg wyborów prezydenckich. „Wszystkie państwa, które mogą zbierać informację wywiadowczą w cyberprzestrzeni robią to i nie powinno to nikogo zaskakiwać. Byłbym zaskoczony, gdyby Rosja mająca duże możliwości komputerowe nie zbierała informacji na temat USA” — dodał ekspert. Jednocześnie — uważa Norberg — prawdopodobna presja Moskwy, o ile w ogóle miała miejsce, wcale nie była czynnikiem decydującym o zwycięstwie Trumpa w wyborach. Według niego „były inne o wiele bardziej znaczące aspekty, w tym niepopularność wśród wyborców kandydatki na prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej Hillary Clinton”.

Poruszając kwestię decyzji amerykańskich władz o zamknięciu dostępu do znajdującej się w stanie Maryland „daczy” ambasady Rosji w USA, Norberg przypomniał, że to terytorium stanowi własność Związku Radzieckiego/Rosji od lat 50 XX wieku. „Zniesienie tego obostrzenia byłoby logiczne, aby po prostu uniknąć postępowania sądowego ze strony ambasady Rosji” — powiedział on.

29 grudnia administracja Baracka Obamy nałożyła sankcje na dziewięć rosyjskich instytucji, przedsiębiorstw i osób fizycznych w odwecie za „ingerencję" w listopadowe wybory prezydenckie i „nękanie amerykańskich dyplomatów" pracujących w Rosji. Waszyngton zamknął dwa kompleksy mieszkalne, które stanowią własność dyplomatyczną Rosji, i ogłosił 35 dyplomatów personami non grata.

Zobacz również:

Trump spotka się z oporem Kongresu
Trump wątpi, by Rosja stała za atakami cybernetycznymi w USA
Amerykańscy dziennikarze pozwali CIA do sądu: żądają dowodów na „rosyjskie cyberataki"
Tagi:
sankcje, Donald Trump, Barack Obama, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz