Widgets Magazine
10:51 24 Sierpień 2019
Pomnik Stepana Bandery we Lwowie

Wandalizm z nacjonalistycznym podłożem

© Sputnik . Pyotr Zadorozhnyi
Opinie
Krótki link
Irina Czajko
6362

W ukraińskich mediach niejednokrotnie można było przeczytać i usłyszeć oświadczenia obecnych apologetów Bandery i Szuchewycza, że po zniszczeniu radzieckich pomników na terenie Ukrainy wezmą się za polskie.

Pomnik Bandery we Lwowie
© Sputnik . Miroslav Luzetsky
I oto na Zachodzie Ukrainy, w obwodzie lwowskim wandale zniszczyli pomnik Polaków, zamordowanych w latach II wojny światowej przez ukraińskich nacjonalistów z batalionu policyjnego SS-Galizien, a także oddziału UPA. Kilka lat temu pomnik był odsłonięty w obecności ówczesnego prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. A teraz duży krzyż pomnika został wysadzony, a tabliczki z nazwiskami zabitych polskich obywateli pomalowane farbami — żółtą i niebieską — jak flaga ukraińska. O tym korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z historykiem Andrzejem Zapałowskim.

-Na Zachodniej Ukrainie w obwodzie lwowskim zdewastowano pomnik Polaków zamordowanych w 1944 roku we wsi Huta Pieniacka. Czy była jakaś oficjalna reakcja rządu polskiego na to wydarzenie?

-Do tej chwili nie słyszałem i nie czytałem w mediach o jakiejkolwiek reakcji. Na razie polskie portale nie milczą o tym, tylko informują. To już jest bardzo pozytywne, bo jeszcze kilka lat temu mieliśmy do czynienia z przemilczeniem tego typu zdarzeń. Oczywiście, powinna być jednoznaczna nota dyplomatyczna. Myślę, że trwają konsultacje, jakie stanowisko powinno zająć polskie MSZ, jakie działania należy podjąć. Dla mnie jest jednoznaczne, że powinna być nota, bo był to legalny pomnik. On powinien być pod szczególną opieką państwa ukraińskiego. Wspólnie odsłaniał go prezydent Juszczenko i prezydent Kaczyński. Państwo ukraińskie odpowiada za ten pomnik. Moim zdaniem brak działań ze strony polskiej byłby bardzo niepokojący, bo by pokazywał, że tego typu wandalizm, wszelkie dewastacje będą tolerowane. Myślę, że Polska powinna poczekać na reakcję strony ukraińskiej i to nie Polacy powinni odbudowywać ten pomnik. Jeżeli Ukraińcy go nie odbudują, to ten pomnik będzie dla mnie symbolem drugiego morderstwa na pamięci o tych ofiarach, które zostały wymordowane przez nacjonalistów ukraińskich, w tym w formacie SS Galicja. Polacy nadal będą tam jeździć, ale ten symbol będzie miał dodatkową wymowę.

- Współcześni protektorzy nacjonalizmu ukraińskiego głoszą, że OUN-UPA były rzekomo ruchem wyzwoleńczym. Ta teza jest ciągle powtarzana.

-Nie wiem, do kogo są skierowane te słowa, bo na pewno nie do opinii międzynarodowej, która jednoznacznie wie, co się wydarzyło. Zwłaszcza literatura światowa bardzo mocno opisała te zdarzenia. Ukraińcy jeszcze próbują tłumaczyć się przed własnym społeczeństwem, ale dzisiaj internet powoduje to, że Ukraińcy zaczynają odkrywać prawdziwe korzenie OUN i UPA. Ten element narodowo-wyzwoleńczy ginie w uczestnictwie nacjonalistów ukraińskich w ludobójstwie najpierw Żydów, potem Polaków, później tej bezsensownej walki, która doprowadziła do śmierci dziesiątków tysięcy niewinnych Ukraińców. Oni się strasznie boją prawdy, mówiącej o tym, że mnóstwo ofiar, które Ukraińcy ponieśli i które ciągną się za nimi, to jest bagaż, który sprezentował im ukraiński nacjonalizm.

- Jak Pan ocenia politykę wschodnią Polski, czy będą jakieś zmiany?

— Trudno mi powiedzieć, czy będą zmiany. Ja już od lat bardzo krytycznie oceniam tę politykę. Już w 2012 roku napisałem dość duży tekst, w którym mówiłem, żeby między Rosją a Polską, głównie chodzi o tereny ukraińskie, zapanował spokój i stabilizacja, musi być współpraca polsko-rosyjska, koegzystencja wpływów na tym obszarze, bo nie ma innej możliwości. Tutaj polityka nie może iść w kierunku rywalizacji, konfrontacji między obydwoma państwami. Musi być współpraca i stabilizacja.  Bo przecież Europa stanie niedługo przed kolejnym wyzwaniami przede wszystkim demograficznymi.  W najbliższych dekadach na świecie może przybyć około dwóch miliardów ludzi i to miliard w obszarze wpływów świata muzułmańskiego. Ta presja na Europę, ale także na Rosję, będzie narastała. Musi być współpraca. Musimy patrzeć, co będzie za dwadzieścia lat, a nie, jakie są nasze interesy na tę chwilę.

Zobacz również:

Juszczenko: problemy Ukrainy są bardziej poważne niż kryzys polityczny
Na Ukrainie zdewastowano pomnik Jana Pawła II
Na Ukrainie odsłonięto pierwszy pomnik żołnierzy uczestniczących w operacji w Donbasie
Tagi:
pomnik, UPA, OUN, Huta Pieniacka, Lwów, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz