18:04 05 Grudzień 2019
Prezydent USA Barack Obama w Białym Domu

Obama mówi „do widzenia"

© AP Photo / Andrew Harnik
Opinie
Krótki link
5231
Subskrybuj nas na

Na kilka dni przed zaprzysiężeniem Donalda Trumpa, które odbędzie się 20 stycznia, ustępujący prezydent Barack Obama wygłosił pożegnalne orędzie do narodu. Pomimo tego, że w swoim przemówieniu podkreślał swoje kluczowe osiągnięcia, eksperci i politolodzy zwracają uwagę przede wszystkim na jego porażki.

Amerykański bombowiec strategiczny B-52
© AFP 2019 / EPA PHOTO/PA/TIM OCKENDEN
Orędzie było dosyć przewidywalne: padło w nim wiele frazesów o wyjątkowości Ameryki, o ważnej roli demokracji, przy czym Obama podkreślił, że USA powinny niezwłocznie zająć się odbudową instytucji demokratycznych. Oprócz tego przypisał swojej administracji szereg zasług: jego zdaniem na przykład w ciągu ostatnich lat w Stanach Zjednoczonych uległy poprawie relacje między przedstawicielami różnych ras.

Zresztą w opinii większości Obama zapisze się jako przywódca, który odniósł totalną porażkę na polu polityki zagranicznej, szczególnie na Bliskim Wschodzie. Urzędująca amerykańska administracja odpowiada także za bezprecedensowe ochłodzenie stosunków z Rosją.

Do swoich osobistych zasług, jak również zasług swojej administracji, Obama zaliczył sukcesy odniesione w walce z międzynarodowym terroryzmem, w szczególności likwidację Osamy bin Ladena.  Jest on przekonany, że w ostatecznym  rozrachunku Państwo Islamskie zostanie zniszczone.
O tym, że to polityka właśnie obecnej administracji w znacznym stopniu doprowadziła do powstania, a następnie sukcesów tej organizacji terrorystycznej, odchodzący prezydent nie wspomniał.

Osiem lat temu wiązano duże nadzieje z objęciem władzy przez Obamę: młody, współczesny, ambitny. Już sama tylko obietnica zamknięcia w końcu więzienia w Guantanamo napawała optymizmem. Jednak minęło 8 lat, a w dalszym ciągu przetrzymywani są tam więźniowie bez wyroku sądu. Kiedy Obama obejmował urząd, entuzjazm, zresztą nie tylko w Stanach Zjednoczonych, był tak ogromny, że przyznano mu nawet Pokojową Nagrodę Nobla. „Na zachętę". A on nie tylko nie spełnił oczekiwań, a doprowadził do tego, że sytuacja na świecie jeszcze bardziej się pogorszyła.

Obama ani razu nie wspomniał o prezydencie elekcie Donaldzie Trumpie, mówiąc tylko, że robi wszystko, co możliwe dla płynnego przekazania władzy nowej administracji. Jednak otoczenie Trumpa raczej się z tym nie zgodzi: Obama pod koniec swojego urzędowania próbuje drastycznie zaostrzyć stosunki z Rosją, odsyłając z USA trzydziestu pięciu rosyjskich dyplomatów. Zaszkodził on również relacjom z Izraelem, który jest oburzony, że Waszyngton przyjął w ONZ rezolucję ws. zaprzestania budowy izraelskich osiedli. A są to zaledwie niektóre przykłady.

Profesor Wyższej Szkoły Ekonomii, doktor nauk prawnych, amerykanista Aleksandr Domrin negatywnie ocenia prezydenturę Obamy:

Odchodząca epoka prezydenta Obamy i amerykańskiego establishmentu robi wszystko, by z jednej strony jeszcze bardziej pogorszyć sytuację między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, a z drugiej strony podłożyć jak najwięcej min administracji Trumpa, nadejścia której ten amerykański establishment się w ogóle nie spodziewał i dokładał wszelkich starań, żeby wybory zostały skradzione przez Hillary (Clinton — red.) i żeby Trump nie doszedł do władzy — uważa profesor.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Trump planuje przenieść ambasadę do Jerozolimy. Palestyna ostrzega
Opinia: „Stany Zjednoczone zakładają w Europie nową prochownię"
Drukowanie lekarstw we własnym domu? Za parę lat to będzie możliwe!
Obama nazwał Rosję i Chiny rywalami USA
Ukraina traci co godzinę 80 obywateli
Tagi:
inauguracja, wybory prezydenckie, Donald Trump, Osama bin Laden, Barack Obama, Guantanamo, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz