18:44 20 Lipiec 2018
Na żywo
    “Kiedy wszyscy krzyczą Allahu Akbar (Bóg jest wielki), wiem, że zaraz zacznie się ostrzał…” Tak mówi fotograf agencji Reuters Goran Tomasevic, który podróżuje do Libii od rewolucji w 2011 roku, próbując uchwycić ból i politykę kraju w stanie wojny z samym sobą.

    Pew Research: Ameryka staje się krajem bezbożników

    © REUTERS / Goran Tomasevic
    Opinie
    Krótki link
    8170

    Najnowsze badanie amerykańskiego Pew Research Center ujawniło kryzys chrześcijaństwa za rządów Baracka Obamy. Osiem lat temu, przed jego inauguracją, 16% Amerykanów uważało się za ateistów. Dziś ich udział w amerykańskim społeczeństwie wzrósł do 25%.

    Kryzys dotknął przede wszystkim umiarkowane wyznania protestanckie (w szczególności baptystów), których udział spadł z 18% do 14%. Cios przyjęli też na siebie katolicy, których udział spadł z 24% do niespełna 21%. Natomiast konserwatywni ewangeliści praktycznie nie utracili swoich wiernych: ich liczba spadła o zaledwie 1%. Innymi słowy Amerykanie rezygnują z liberalnych wyznań. Baptyści i amerykańscy katolicy już uznają małżeństwa homoseksualne, a ostatni popierają nawet aborcję.

    Według badań, jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest polityka Obamy, która przekształciła szkoły i uniwersytety z pełni świeckich instytucji w jawnie antychrześcijańskie placówki. W wielu z nich czytanie Biblii czy też publiczne noszenie krzyży jest aktem, za który można dostać jeśli nie grzywnę, to co najmniej naganę.

    „To, że USA są krajem bezgranicznej wolności myśli i słowa, można dowieść z pomocą dowolnego faktu. Dopiero co się dowiedziałem, że w wielu amerykańskich szkołach można otrzymać naganę, a nawet grzywnę za czytanie Biblii albo publiczne noszenie krzyżyków. Po co, po co nasz kraj tak długo orientował się na to jawne ubóstwo i — powiedzmy to bez ogródek — totalitarne państwo, w którym dyrektorzy szkół dostają upomnienia za brak połączonych toalet, a ci ostatni nakładają grzywnę na uczniów za to, że noszą krzyżyki na łańcuszku?" — zauważa właściciel holdingu Prawda.ru Wadim Gorszenin.

    Pod koniec października znany amerykański ewangelista Franklin Graham nieoczekiwanie wezwał wiernych do „modlitw w intencji prezydenta Rosji stającego w obronie tradycyjnego chrześcijaństwa".

    „Wzywam do modlitw w intencji prezydenta Rosji stającego w obronie tradycyjnego chrześcijaństwa. Kiedy byłem młody, przeżywaliśmy, że komunizm uczyni świat bezbożnym. Komunizm jednak upadł, a bezbożnictwo jak było tak jest" — powiedział szef amerykańskiej „Misji Ewangelickiej" Franklin Graham na spotkaniu z Patriarchą Cyrylem.

    Choć w USA rośnie liczba ateistów, osoby publiczne wręcz przeciwnie nawracają się do Boga. Na początku tego roku na przykład multimiliarder i dyrektor Facebooka Mark Zuckerberg oznajmił, iż wierzy w Boga. 25 grudnia Zuckerberg złożył wszystkim życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Świąt Chanuki. Spytany przez internautę, czy aby nie jest ateistą, dyrektor serwisu społecznościowego odpowiedział: „Nie. Zostałem wychowany w judaizmie, potem był okres, kiedy w wiele rzeczy wątpiłem, a teraz uważam, że religia jest bardzo ważna" — wyznał Zuckerberg.

    Zobacz również:

    Rosyjski Kościół Prawosławny chce zakazu aborcji. Rosjanie są przeciw
    Putin osłonił pomnik św. Włodzimierza
    Krzysztof Zanussi: Nikogo nie powinno się uczyć, jak żyć właściwie
    Tagi:
    ateizm, chrześcijaństwo, Franklin Graham, Władimir Putin, Barack Obama, Stany Zjednoczone
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz