Opinie
Krótki link
1190
Subskrybuj nas na

Na zachodzie Serbii dobiegł końca X Festiwal Filmu i Muzyki Kustendorf, który odbywa się w miasteczku Drvengrad, zbudowanym przez słynnego reżysera Emira Kusturicę. Redaktor naczelna serbskiego Sputnika Ljubinka Milinčić porozmawiała z mistrzem kina o zmierzchu tradycyjnej kinematografii, twórczości jako utracie wolności oraz o Donaldzie Trumpie.

Prezentujemy Państwu fragmenty tego wywiadu.

— Obecnie obejrzenie filmu niekoniecznie wiąże się z wyjściem do kina, rozmową. Dziś to ekran telefonu i samotny człowiek. Czy chciał Pan kiedykolwiek zostać reżyserem, który podaruje każdemu „osobisty" film, który można będzie oglądać w swoim pokoju, na małym ekraniku?

— Tak, ale taki film nic nie wnosi, dlatego że nie wzbudza emocji, a zaledwie przekazuje informacje. Człowiek, który płacze w grupie, zmusza do płaczu również tego, kto jest obok niego. To smutne, ale obecnie człowiek ogląda film i jednocześnie dzwoni albo siedzi w internecie. Jest to nowa faza rozwoju, która będzie przybierać różne formy — film można będzie oglądać przez platformę livestream albo na bieżąco w telefonie. Jest to problem globalizacji, której konsekwencje trudno sobie nawet wyobrazić. Człowiek nie może istnieć bez archetypu, a film — to właśnie najdobitniejsze wyrażenie archetypu. Jednak obecnie kino jest wypierane przez system informacyjny, dlatego ten system proponuje człowiekowi dramat, który wcześniej proponował film. Przykro mi, że tak się dzieje, ale najwidoczniej jest to już nie do zatrzymania.

— Kiedyś powiedział Pan, że twórczość odbiera wolność. W ciągu ostatnich dziesięciu lat nakręcił Pan trzy filmy, napisał dwie książki i zbudował dwa miasta. Czy odebrał Pan sobie dużo wolności?

- Na Zachodzie to słowo w ogóle nie występuje, jest jak półreligijna relikwia. Wolności w materialnym aspekcie jest pod dostatkiem, natomiast o wolności duchowej nie mówi się wcale, ponieważ dusze są do tego stopnia standaryzowane, że już nie mogą wyrażać wolności — przynajmniej tak, jak się do tego przyzwyczailiśmy. Prawo do życia swoimi projektami — to jeszcze jeden aspekt wolności. Wolność jest bezpośrednio proporcjonalna do rozwoju intelektualnego. Kiedy człowiek rozwija się intelektualnie, to realizuje swoje marzenia i w taki sposób potwierdza swoją wolność.

Mnie ratuje to, że należę do sprawiedliwego świata. Serbski naród jest z pewnością jedyną (nacją — red.), posiadającą hymn, w którym wspomina się o sprawiedliwości, boskiej sprawiedliwośi. Stąd i moje przywiązanie do Rosji, do której apeluję jak do starszego brata, by jednym okiem patrzyła na świat, a drugim — na to, co robi i jak zachowuje się jej młodszy brat. Myślę, że jego walka o historię — to to, co łączy Rosję i Serbię.

— Czy istnieje możliwość zwycięstwa w walce o prawdę?

- Ameryka — to silny kraj i ze swoją hollywoodzką estradą wypełnia większą część pracy odnośnie blokowania wolnego świata. Narzucają swoje łzy, swoje zabójstwa, swoją agresję i wszystko najgorsze, co tam jest. A ja jestem przekonany, że większa część amerykańskiego narodu taka nie jest, że to dwie-trzy korporacje kontrolują tę estradę, która wypełnia dla nich najbrudniejszą robotę. Za to teraz wszyscy mówią o Trumpie. Żaden ze mnie zwolennik Trumpa, ale kocham wolność. A właśnie tej wolności mu nie dają, gdyż robi nie to, co trzeba.

Nie wiem, być może to zwykły blef i okaże się, że Trump to po prostu nowy wybór liberalnej Ameryki, którego dokonano dlatego, że Clinton nie potrafiła wypełnić jakiegoś nowego zadania. Ale mimo to wydaje mi się, że jego wygrana jest wynikiem tego, że mainstream, z którego wywodzi się większość (amerykańskich — red.) mediów, poniósł klęskę. Ten człowiek bezpośrednio zwracał się do ludzi i w tej bezpośredniej rozmowie naród zobaczył coś, co jest mu bliskie, dlatego Trump zatriumfował — powiedział Emir Kusturica.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Waszczykowski: Europa potrzebuje USA! Rosjo, znaj swoje miejsce!
Władze Syrii i rebelianci osiągnęli porozumienie o zawieszeniu broni w dolinie Wadi Barada
Trump podpisze pierwszy dekret w dzień zaprzysiężenia
Melbourne: Liczba ofiar ataku wzrosła
Facebook zaprzecza, by kierował się motywami politycznymi, blokując RT
Tagi:
sztuka, kino, technologie, film, Emir Kusturica, Donald Trump, USA, Serbia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz