05:15 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Marsz zwolenników UPA na Ukrainie

    Czy Ukraina pójdzie w tym kierunku? Poszła w tym kierunku, niestety poszła

    © Sputnik. Stringer
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    11759683

    Rozmowa korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z historykiem i publicystą z Krakowa Bohdanem Piętką.

     — Jakie Pana zdaniem jest główne znaczenie listu otwartego do prezydenta Andrzeja Dudy, listu który napisali przedstawiciele towarzystw i klubów kresowych?

     — Zawiera bardzo ważny postulat, mianowicie, żeby na drodze prawnej uniemożliwić polskim samorządom zawieranie umów partnerskich z samorządami tych miast i gmin na Ukrainie, gdzie gloryfikowane są postaci związane z ukraińskim nacjonalizmem, z ukraińską powstańczą armią i organizacją ukraińskich nacjonalistów. Jest to postulat słuszny, dlatego że ta gloryfikacja nacjonalizmu ukraińskiego, szczególnie na Ukrainie Zachodniej, przybiera rozmiary już bardzo niepokojące. Chociażby ostatnie wydarzenia, takie jak niszczenie pomnika Polaków zamordowanych przez ukraińskich esesmanów w Hucie Pieniackiej i pomnika polskich ofiar totalitaryzmu w Kijowie-Bykowni. Te wydarzenia pokazują, że sytuacja z nacjonalizmem ukraińskim jest poważna. Stąd uważam, że ta inicjatywa, z którą wystąpiły organizacje kresowe w liście do prezydenta Dudy, jest jak najbardziej słuszna.

     — A jaka może być reakcja ze strony prezydenta Polski?

     — No niestety reakcja polskich władz jest niepokojąca. Po zniszczeniu pomnika w Hucie Pieniackiej była reakcja bardzo ostrożna ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych i podobnie po profanacji w Kijowie-Bykowni. Nie było natomiast jasnego stanowiska ze strony prezydenta Andrzeja Dudy czy pani premier Beaty Szydło, a to stanowisko powinno zostać jasno wyrażone. Dopiero Jarosław Kaczyński w wypowiedzi sprzed kilku dni w telewizji regionalnej w Rzeszowie stwierdził, że stosunki polsko-ukraińskie stoją pod znakiem zapytania. Tak się wyraził, i że Polska nie będzie mogła utrzymywać pozytywnych relacji z Ukrainą, wspierać jej tak jak dotychczas, jeżeli ta gloryfikacja nacjonalizmu ukraińskiego będzie dalej postępowała i Ukraina będzie opierać swoją tożsamość państwową, narodową na tym nacjonalizmie. Przy czym prezes Kaczyński stwierdził, że nie jest pewne, czy Ukraina pójdzie w tym kierunku, czyli w kierunku tej gloryfikacji, czy nie. Otóż niestety tutaj się pan prezes myli, bo Ukraina poszła właśnie w tym kierunku i to po rewolucji pomarańczowej, która była przecież wspierana przez Prawo i Sprawiedliwość oraz prezesa Kaczyńskiego. Ten proces uległ jeszcze większemu przyspieszeniu po przewrocie w Kijowie z przełomu 2013/2014 roku, który też był gorąco wspierany przez PiS i przez pana prezesa Kaczyńskiego. Także tutaj pan prezes się myli, zadając pytanie, czy Ukraina pójdzie w tym kierunku. Poszła w tym kierunku, niestety poszła.

     — Prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymir Wiatrowycz ostro skrytykował Jarosława Kaczyńskiego za jego słowa na temat ukraińskiej polityki historycznej, cytuję: „Ani Polska, ani żadne inne państwo nie ma prawa żądać od drugiego państwa, żeby jakoś uzgadniało swoje rozumienie historii, lub tym bardziej aby wyrzekały się części swojej historii. Tego typu wypowiedzi bardzo przypominają te, które słyszeliśmy od naszego wschodniego sąsiada tzn. od Rosji". I dalej powiedział: „Uważam, że taka grubiańska deklaracja ze strony polskiego polityka była bardzo niewłaściwa". Co Pan na to?

    — Wypowiedź Wiatrowycza nie stanowi dla mnie zaskoczenia. Jest to czołowy gloryfikator nacjonalizmu ukraińskiego w wersji banderowskiej, manipulator i fałszerz historii, bo to trzeba powiedzieć otwarcie, że Wiatrowycz osobiście fałszował źródła historyczne dotyczące historii OUN i UPA i to zostało mu udowodnione przez wielu profesjonalnych historyków, w tym historyków zachodnich.

     — I ostatnie pytanie, bardzo aktualne, kto właściwie, według Pana, odpowiada za eskalację konfliktu w Donbasie? Kto odpowiada za dramatyczne wydarzenia w miasteczku Awdijiwka?

    Ankieta

    Kto odpowiada za eskalację konfliktu w Donbasie?
    • To prowokacja Kijowa
      54.9% (564)
    • To ingerencja Rosji
      6.3% (65)
    • I Kijów, i Donbas
      3.6% (37)
    • Zachód, którego słucha Ukraina
      35.2% (362)
    Głosowało: 1028
     — Konflikt w Donbasie jest skutkiem przewrotu politycznego, brutalnego i krwawego, który miał miejsce na Ukrainie na przełomie 2013/2014 roku. O tym trzeba pamiętać, ponieważ o tym media zachodnie, a także media polskie zapominają, widząc w tym mityczną rękę Rosji. Natomiast nie widzą tego, że nie byłoby tego konfliktu w Donbasie, gdyby nie dokonano obalenia, na przełomie 2013/2014 roku, legalnych władz Ukrainy, gdyby nie przeprowadzono tego przewrotu. Przecież ten przewrót był inspirowany przez Stany Zjednoczone, przez Zachód, uczestniczyli w tym polscy politycy. Nie ulega, przynajmniej dla mnie, wątpliwości, że strona ukraińska ponosi tutaj sporą część winy za to, z czym mamy obecnie do czynienia. Nie ma woli politycznej w Kijowie do jakiegoś kompromisu z Donbasem. Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że nie jest to żadna wojna ukraińsko-rosyjska, tak jak to jest przedstawiane w mediach zachodnich czy polskich, to jest wojna domowa na Ukrainie. Obie strony tej wojny muszą rozwiązać to same, bez ingerencji sił zewnętrznych, To jest jedyna droga, moim zdaniem, do zawarcia jakiegoś porozumienia kompromisowego. W każdym razie obie strony tego konfliktu muszą to rozwiązać samodzielnie, bez ingerencji czynników zewnętrznych. Władze w Kijowie liczą na to, że Zachód dopomoże im w siłowym rozwiązaniu tego konfliktu i to jest zasadniczy błąd, jaki popełniają władze w Kijowie, bo to jest droga donikąd.

    Zobacz również:

    Polsko-ukraińskie „wojny o historię”
    Jedna trzecia Ukraińców jest gotowa na zawsze wyemigrować z kraju
    Przykazania dla młodych Ukraińców
    Ukraiński über alles
    Nacjonalizm ukraiński. Nieuleczalna choroba
    Opinia: „Ukraińskie władze wykorzystywały Krym, zamiast go rozwijać"
    Tagi:
    nacjonaliści, nacjonalizm, konflikt, UPA, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Donbas, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz